Przejdź do głównej zawartości

Oooo a co to?! Czyli moje pierwsze "spotkanie"z Sindy.



Szukając mojej wymarzonej Fleur, znalazłam takie oto lalki. Nie miałam pojęcia co to za cuda ;-) I zaczęłam szperać w sieci w poszukiwaniu wiedzy. Szukajcie a znajdziecie, mnie się udało :-)
Angielskie lalki Sindy, ostatni mold Pedigree. Portugalski sprzedawca wystawił Marka i Silver Skater na ebayu-udało mi się nabyć je za zawrotną sumę 1 euro za sztukę. Do kompletu kupiłam też Snow Princess. Nie żałuję, są inne niż "klasyczne" Sindy Pedigree, ale maja coś w sobie. :-)


Oto moja Wielka Czwórka w komplecie :-) Fleur, Sindy x2 i Mark :-)



Komentarze

  1. jestem niezmiernie ciekawa tego Marka ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pojawił się w połowie lat 80-ych i był chłopakiem, a później mężem rudowłosej Marie. Poszukuję tej rudaski na ebayu, ale trudno znaleźć ją w dobrym stanie i w rozsądnej cenie :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)