Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2015

Wielkooka kosmitka-Diva Starz!

Witajcie, chcę Wam dziś pokazać lalkę która nijak nie pasuje do moich pozostałych zbiorów, ale bardzo mi się podoba. Jest to lalka o bardzo "oryginalnej" urodzie- Diva Starz formy Mattel.Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tych lalkach zapraszam na  Dolls of the World. Blog Simran.
Moja Blond Diva trafiła do mnie z SH i nie ukrywam, że było to bardzo miłe z jej strony. Kosmiczna uroda tej laluni wpadła mi w oko. :-)


Holiday Barbie i szyk lat 70-tych!

W zeszłym roku zapałałam żądzą posiadania Holiday Barbie. Stało się to po tym, jak nabyłam wcześniejsza Barbie z tej serii na pobliskim bazarze. Kupiłam, polubiłam i zapragnęłam nówki w pudełku.
Co było robić? Lalka była urodziwa, odświętnie ubrana, ładnie zapakowana...- nabyłam i mam. Błędem było chyba jednak to, że wyjęłam ją z pudła, ponieważ ta lalka to 100-procentowy plastikowy sztywniak z wypchniętym do przodu biodrem. Krótko mówiąc (moim zdaniem) jest to urocza, piękna głowa na dziwacznie niepraktycznym ciałku.

Lalunia stała w mojej gablocie kilka miesięcy, aż dziś postanowiłam ją nieco odmienić i pokazać na moim blogu.

Oto ona, Holiday Barbie 2014, w stylizacjach z lat 70-tych (pożyczonych od niezawodnych Sindy).


Potworny kryzys i śliczna Clawdeen!

Kilka tygodni temu, podczas wyjątkowo udanych lalkowych łowów na bazarze, nabyłam Clawdeen Wolf. Nie planowałam tego zakupu, ale lalka była w takiej cenie i miała taki potencjał, że nie sposób było się jej oprzeć. Po zabiegach spa, lalka zaczęła wyglądać jak trzeba i poszła przed obiektyw. Moim zdaniem ta potworzyca ma to "coś" i jest wyjątkowo fotogeniczna.


Czas na biwak!

Witajcie, dziś wpis z udziałem kilku moich ukochanych Sindy i ostatnio nabytych akcesoriów.
W rolach głównych występują: Shaping Up, Shaping Up, Pop Singer i Beach Party. :-)


Sindy 1 czyli buggy!

Wiecie już, że moje Sindy mają skuter, ale to nie wszystko, od niedawna mają też samochód plażowy, pochodzący (według wszelkich znaków na niebie i Ziemi) z 1979r. (Camping Buggy with Foldaway Tent).
Samochód zaprezentuje laleczka, którą nabyłam razem z nim i innymi akcesoriami- Beach Party Sindy (1984).


Sindy ma skuter!

Witajcie! Mamy skuter, właściwie moje Sindy go mają. :-) Strasznie było ciężko znaleźć kompletny model z wysyłką do Polski. Zawsze czegoś brakowało: koszyka, kasku, lusterka, aż wreszcie się udało. Jakby tego było mało, ze skuterkiem przyjechała Sindy (Lady Di) wyposażona w oryginalny zestaw motocyklowy: kombinezon, kask i żółte sportowe buty. Dla takich chwil Sindy-maniak żyje. ;-)))


Skarby z Niemiec-część 3!

Dzisiaj mam wreszcie czas żeby pokazać Wam ostatnią lalkę, która przybyła w owym 3-paku z
Berlina. Oto ona, moja replika- BOAC  1960s Cabin Crew Uniform.

Obiecanki cacanki!

Znowu mi się to przydarzyło-ledwie podjęłam decyzję, że Scenkom mówię dość, na targu spotkałam Scenki jak marzenie, w cenie wręcz niemożliwie niskiej! Co było robić? To los sam je do mnie wysłał. Oby już nie był tak łaskawy (scenkowo)! ;-))
A oto one- moje nowe Scenki w ciuszkach i z akcesoriami, które miały ze sobą (oczywiście po drobnych zabiegach spa).

Zdobycze z Niemiec część 2- blond ballerina!

Właśnie przeżyłam szok, padłam i nie wiem kiedy się podniosę! Szukając June na ebayu, znalazłam strój, który przyjechał do mnie z LL i jej 2 koleżankami. I jeszcze nie wierzę... cena jest taka, że dodając do niej cenę za strój LL wychodzi, że lalki, ich transporter i fotel dostałam gratis!!! A jakie to lalki!
Dziś pora na odsłonę numer 2-oto Sindy ballerina z 1975r. pochodząca z tego zestawu.


Lovely Lively spotyka Lovely Lively!

Witajcie! Wczoraj wreszcie dotarła do mnie paczka, na którą czekałam z niecierpliwością, a w niej ... zestaw, który ładnie wpisuje się w moją kolekcję. Dziś pokażę Wam moją nową, wyjątkową Lovely Lively.


Sindy-podróż sentymentalna!

Czekając na moje nowe nabytki, które są już tuż tuż, postanowiłam uwiecznić w jednej sesji moje Sindy z różnych dekad, powierzając główną rolę Sindy Made in England pochodzącą z lat 1963-64.


Roztańczone balleriny!

Postanowiłam, że jedna sesja mojej nowej ballerinki to za mało. Czemu nie pokazać ich razem- tzn mojej brunetki i blondynki? Oto co wyszło z realizacji tego planu. :-)


Kapuściany nabytek!

Dzisiaj rano, kiedy powstałam z grobu po epickim ataku migrenowym, udałam się na mój ulubiony targ. Nie powiem, wycieczka była udana, zarówno cenowo jak i jakościowo. Ale o tym innym razem.
Wracając z targu wstąpiłam do pewnego SH i dowiedziałam się, że pewna lalka, którą upatrzyłam sobie 2 tygodnie temu jest tam nadal i została przeceniona! Co było robić? Wzięłam, lub jeśli mam posługiwać się nomenklaturą sugerowaną przez producenta, adoptowałam tę uroczą panienkę.


Blond Ballerina 1986!

To dzisiaj! Dokładnie dzisiaj, przybyła moja nowa Sindy! Jestem z tego powodu bardzo zadowolona -to brzmi trochę zabawnie biorąc pod uwagę moje wcześniejsze deklaracje, że Sindy powstałe po roku 1985 roku nie są u mnie mile widziane. :-) Tymczasem ona, moja nowa blondynka jest dla mnie absolutnym objawieniem. :-)


My Scene-Nolee i spółka!

Podczas ostatniego lalkowego spotkania potwierdziły się moje najgorsze obawy- zdecydowanie chciałam dołączyć Nolee do kolekcji. Wcześniej widziałam ją tylko na zdjęciach w necie, ale w tę sobotę, zobaczyłam ją na żywo. I oczywiście musiałam ją mieć. :-) Na szczęście jest internet. Znalazłam lalkę, która wpadła mi w oko, ... niestety stacjonowała w Zabrzu. Co było robić? Złożyłam ofertę, ta została przyjęta i lalka wraz z koleżanką trafiły do mnie. :-)


Lalkowe Święta!

Korzystając z wolnego czasu i kiepskiej pogody, zniechęcającej do wychodzenia na zewnątrz, postanowiłam zrobić moim, trochę zaniedbywanym fotograficznie, "barbiowatym" świąteczną sesję.
Swoją drogą, kto to widział, żeby podczas Świąt Wielkiej Nocy padał śnieg z deszczem! Marzyły mi się kolorowe, piękne zdjęcia, ale, że w mieszkaniu miałam dziś dość ciemno, wyszło jak wyszło. :-)


Wesołych Świąt!

Drodzy Lalkowicze,  życzę Wam zdrowych, radosnych, słonecznych Świąt Wielkiej Nocy, spędzonych w gronie Najbliższych.  Niech Zajączek przyniesie Wam wiele wspaniałych, wymarzonych lalkowych prezentów! 

Czekając na Sindy!

Ostatnio dopisało mi szczęście na ebayu i nabyłam coś nowego do mojej kolekcji Sindy. :-)
Jak sami wiecie, kupowanie za granicą ma tę zaletę, że wybór jest nieporównanie większy. Ma też i wadę, na przesyłkę trzeba poczekać odpowiednio długo. Więc jestem teraz w trakcie czekania, a że cierpliwość jakoś ostatnio mi nie dopisuje, postanowiłam umilić sobie czas pokazując Wam moją nową (2 w kolekcji) Moxie-Sophinę.
Lalunia trafiła do mnie z targu, nabyłam ją w dniu naszego ostatniego spotkania scenkowego, razem z blond Scenką.