Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Deja Vu?!

Witajcie,
dzisiaj przyjechała do mnie moja nowa Tonnerka.
Miałam chrapkę na kolejną Emmę i udało mi się jedną zdobyć w niezłej cenie.
Nowa lokatorka w mojej witrynie to Emma Jean McGowen Basic w stroju Thoroughly Modren.
Stoi teraz w pierwszym rzędzie i zachwyca mnie za każdym razem kiedy na nią zerkam. ;-)

Let It Go i takie tam!

Witajcie w najpiękniejszym dniu tygodnia, czyli w piątek! Dzisiaj znów będę się przechwalać, a co tam! Tym razem nie chodzi o moje umiejętności manualne, ale o nowy SH-owy nabytek. Już nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam jakąś lalkę w SH. Serio, ostatnio w szmatexach mamy straszną zabawkową posuchę. We wtorek, postanowiłam po pracy skoczyć do jednego sklepu, w którym nie byłam od wieków, a który miał tego dnia dostawę towaru. Jakie było moje zdumienie, kiedy w kontenerze z zabawkami zobaczyłam ją,... a potem jeszcze jedną taką samą lalkę i ... jeszcze jedną! Dostałam oczopląsu!  Jaki był finał? Wzięłam 2, jedną dla siebie i drugą dla koleżanki (trzecią, z uszkodzoną ręką zostawiłam). :-) Oto ona, 16-calowa, śpiewająca Elsa z Disney Store. :-)

Tajemnicza ślicznotka!

Witajcie, oto mój prezent na Mikołaja-sama go sobie upolowałam: Dynamite Girls Seasonal Essential IT Direct o imieniu Summer. Lalka pochodzi z 2012 i przyjechała do mnie od kolekcjonerki, od której pochodzi też moja Alyssa.

Moja nowa Blythe!

Witajcie,
w dzisiejszym wpisie chcę wam przedstawić moja nową Blythe.
Lalka jest customem wykonanym na lalce Blythe CWC, prawdopodobnie jest to model Midnight Spell (wszystko na to wskazuje).
Blythe ma swoje oryginalne ciało  i śliczne blond włosy. Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się upolować ją na ebayu.
Teraz moja różowowłosa Blythe nie jest już samotna. ;-)

Mój pierwszy... reroot!

Witajcie, dziś będę się chwalić!  No bo niby nic, a cieszy!  Palce pokłute, bolą, a ja patrze na nią i jestem zadowolona.  Kim była ofiara? Fleur, którą przedstawiałam w zeszłym miesiącu.  Kiedy do mnie trafiła, była brudna i z włosami w okropnym stanie, za to kupiona za całe 2 zł.  Najpierw dostała porządne spa i oryginalne ciuszki. Byłam zadowolona.  Potem zapragnęłam pójść na całość i zdecydowałam się na reroot. Mój pierwszy.  Włosy zamówiłam na allegro i czekałam. Przyszły we wtorek, a ja rzuciłam się w wir pracy.  Czy było miło? Niezbyt, ale udało się. Fleur już nie musi wstydliwie chować głowy pod czapą. ;-)

... i gra muzyka!

Witajcie, czy pamiętacie jeszcze moje Sindy?  Dziewczyny dostały ode mnie nowe instrumenty, poprzedni zakup sprawił, że zapragnęłam mieć ich więcej i stworzyć cały band.  I udało się. :-) Oto one, moje utalentowane Sindy!

Boska Kyori Sato!

Witajcie, wreszcie mogę odetchnąć.  Od jakiegoś czasu szukałam ciuszka dla mojej Kyori Sato. Szukałam, eksperymentowałam i nie byłam zadowolona. Teraz jestem. Udało ni się kupić mojej ślicznotce strój od Fierce Subject (Kyori Sato). Moja lalunia wygląda teraz jak gwiazda. :-)

Wielkooka Błękotnowłosa!

Witajcie,  padłam ostatnio ofiarą częstego zaglądania na portale aukcyjne. Gdybyście mnie kiedyś zapytali czy mam, lub planuję mieć, u siebie Tangkou, odpowiedziałabym, że "nie". A sobotę jedną ujrzałam, nabyłam i mam! :-) I jeszcze się cieszę! :-)

Cieżkie życie panny F.!

Witajcie, dziś przedstawię Wam lalkę, która trafiła do mnie zupełnie niespodziewanie... i w stanie makabrycznym. Gdyby to była jakaś inna, nie wzięłabym. Ale to przecież Fleur, nie mogłam jej zostawić w poniewierce. Brudna, z włosami w okropnym stanie... poszła dalej ze mną.  Jeśli lubicie zdjęcia "przed" i macie mocne nerwy, zerknijcie na ostatnie zdjęcia lalki.

Panny Ghastly razem!

Witajcie, zaprosiłam ostatnio do sesji moje gigantki, czyli panny Ghastly. Dzięki temu powstał mały "katalog" mojej mini-kolekcji tych lalek.

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)

Lalkowe lekcje muzyki!

Witajcie, moje lalki otrzymały ostatnio ode mnie niespodziewany prezent: instrumenty muzyczne. Zakup ten był zupełnie nieplanowany, ale kiedy je zobaczyłam nie mogłam się im oprzeć.
Na początek kupiłam 2 sztuki, nie byłam pewna jak będą wyglądały w zestawieniu z lalkami.
Teraz myślę, że może coś jeszcze dokupię. Na lekcje muzyki poszły Starlight Sindy i Blythe.  Popatrzcie tylko jak się prezentują. :-)

Piękne Poppy i Holly!

Witajcie, dzisiejszy wpis poświęciłam moim 2 lalkom, które posiadają ciała Poppy Parker.  Pierwsza trafiła do mnie Holly Golightly, niedawno dołączyła do niej Poppy Night at the Ballet. Obie są równie piękne i jednakowo nabzdyczone. Lubię to. :-)

Lalkowanie w Gadce Szmatce!

Witajcie, w moim zbiorku chwilowo panuje spokój i cisza, ale mam dla Was kilka zdjęć ślicznych lalek, które, w lwiej większości, nie należą do mnie.  Miałam okazję zobaczyć je na spotkaniu lalkowym zorganizowanym przez grupę Lalkowiczów z Warszawy. Kiedy patrzę na zdjęcia, które zrobiłam, stwierdzam, że nie uwieczniłam wielu super lalek.  Cóż, może następnym razem pójdzie mi lepiej. ;-)
Co by nie mówić, wszystkie lalki obecne na spotkaniu były piękne, nie sposób było wybrać najbardziej zachwycającą.

Brawo Pani Klaudia, czyli jak odzyskałam wiarę w ludzi!

Witajcie, o tym, że ludzie są różni wiemy wszyscy. Jedni zasługują na zaufanie, inni nie.  Ja długo trafiałam na tych pierwszych, ale nic nie trwa wiecznie.  Żebym nie była zbyt zadowolona z życia, zostałam zrobiona przez jedną Panią z olx'a w przysłowiowego konia. Zapłaciłam za zabawkę i otrzymałam... nic. Moje próby nawiązania kontaktu spełzły na niczym. Pani miałam moje pieniądze i była pewnie zadowolona. Ja, jak się domyślacie, niezbyt.  Co było robić? Jechać do innego miasta i dochodzić swego... Mogłam, ale uznałam, że skórka nie była warta wyprawki.  Zarzuciłam natomiast zakupy na olx. No bo jak znów uwierzyć, kiedy ktoś celowo wyłudził od Was pieniądze? Do czasu... Pewnego dnia, zobaczyłam ogłoszenie, które mnie zainteresowało. Chodziło o Kena, który wpadł mi w oko. Napisałam wiadomość. Był dostępny. Postanowiłam zaryzykować i przelałam zapłatę.  I co? I przyjechał, w stanie dokładnie takim jak na zdjęciach w ogłoszeniu. :-) Tego mi było trzeba!

Czyste Szaleństwo czyli Evangeliny nigdy dość!

Witajcie, moja nowa lalka przyjechała do mnie nadspodziewanie szybko.  Na Poppy czekałam prawie 2 tygodnie, a na Evangeline tylko 4 dni. Spieszyło jej się do nas.  A może tylko do pozostałych koleżanek z tej zacnej serii?  Nie wiem, ale faktem jest, że czekanie nie było tym razem nieznośne, a lalunia jest już u mnie. :-)  Panie i Panowie, przedstawiam Evangeline Ghastly Sheer Madness z 2016r.

Ken Life in the Dreamhouse!

Witajcie, poszczęściło mi się ostatnio. Trafiła mi się lalka, na którą nie liczyłam. Miałam już Kilku Kenów Fash, ale Kena z serii Dreamhouse nigdy. Nie sądziłam, że to się zmieni. A tutaj, ni z tego ni z owego bęc i jest. Cena przyzwoita, jakość super. Wzięłam i popędziłam dalej w podskokach. :-) Chłoptaś przeszedł małe spa i pranie odzieży i już jest śliczny. :-) Jeśli lubicie lalki z tej serii-patrzcie i podziwiajcie!

Susie du Jardin?!

Witajcie, postanowiłam dziś poeksperymentować nieco z ciuszkami dla Pullip. Idealną modelką okazała się Susie. Z taką buźką we wszystkim jej ładnie, a jej delikatna uroda pasuje do takiego romantycznego image'u. :-)  Modelka: Susie Electro Pop Strój: Pullip Alice du Jardin

Piękna zielonooka!

Witajcie! Przyjechała! Po prawie 2 tygodniach oczekiwania! Ech, jak ja nie lubię czekać!  Ale jest! I jest śliczna. :-)  Miałam na nią oko od czasu kiedy pojawiły się zdjęcia promujące nową kolekcję Poppy.  Oto ona Poppy Parker Night at the Ballet!  Mało słów, dużo zdjęć :-)

Za mało chłopów?!

Witajcie,  wpadłam ostatnio na zakupy do Carrefoura i zobaczyłam przecenę Fash. Miałam nie brać, ale było mi szkoda przegapić okazji. Zwłaszcza, że od pewnego czasu czaiłam się na Kena, mimo, że z gumową czupryną i sztywniak. Oglądałam recenzje tych chłopaków na blogach i zachciało mi się jednego. Były trzy różne. Którego wybrać? Nie wiedziałam i ... wzięłam 2. :-) Blondyna do celów porównawczych i szatyna Latynosa dla odmiany.

Przed weekendem!

Witajcie w moim ulubionym dniu tygodnia! Wiecie o co chodzi, piątek, pora jeszcze wczesna, cały weekend przed nami...żyć nie umierać! ;-)  A moja lalka z marzeń gdzieś jeździ po Europie! :-(  Tak to jest kiedy człowiek kupuje u sprawdzonych sprzedawców i ufa, że skoro poprzednio paczka dotarła szybko, tym razem będzie tak samo. A tu guzik! Czekałam wczoraj, czekałam dziś i nic... A napalona jestem na nią jak szczerbaty na suchary! Ech, nie ma rady, może choć w poniedziałek przyjedzie? Tymczasem moje stacjonarne cudne blondynki zapozowały na otarcie moich "kolektorskich" łez. Na Sindy zawsze można liczyć! Nie tak jak na te amerykańskie wynalazki ;-)

Alyssa w nowej stylizacji!

Witajcie, postanowiłam ostatnio, że z okazji urodzin, kupię sobie pewną lalkę, na którą mam ochotę od dawna. Co postanowiłam, to zrobiłam.  Lalka już do mnie jedzie i mam nadzieję, że nie będzie miała żadnych niepożądanych opóźnień. ;-) Póki co, pozwoliłam sobie przypomnieć Wam, po raz kolejny, moją Alyssę.

Sinatra w czerni!

Witajcie,  jakiś czas temu, przedstawiałam Wam moją ekipę od Mattela.
Od tego czasu, jej skład uległ zmianie. Dołączyła do niej mi. Barbie Sinatra. Lalka trafił do mnie przypadkowo. Zobaczyłam ją, wpadła mi w oko, nie kosztowała fortuny, wzięłam. :-)

Śnieżka i Elvis!

Witajcie,  nie miałam ostatnio serca do blogowania. Lalki wpadały mi w ręce, ale jakoś nie miałam ochoty żeby o nich pisać. Nawet nie robiłam im żadnych zdjęć. Dopiero wczoraj sięgnęłam po aparat i wykonałam kilka zdjęć mojej nowej Śnieżki. Nie byłam przy tym zajęciu sama, ale o tym później. ;-)

Ekipa!

Witajcie, w ostatnim wpisie, pisałam Wam o powrocie Joliny do mojego zbioru.
Nie jest to zresztą jedyna zmiana. Po wielkiej wyprzedaży Mattelek, kiedy to miały zniknąć z mojego życia na zawsze,... zebrałam znowu małą paczkę Barbie i Kenów. Mam słabość do lalek artykułowanych, więc co zrobić... kiedy wpadają mi w ręce, biorę. :-)

Powrót Jolki B.!

Witajcie,  moje lalkowanie zatoczyło koło. Zaczynałam od Sindy, potem przyszły Barbie i inne ślicznotki, mi. Jolina Ballerina. Potem Mattelki i Jolki poszły w odstawkę. Miało ich już nie być, więc poszły do nowych domów... a potem zaczęło mi czegoś w tym lalkowym szaleństwie brakować. Niby ilość zamieniłam na jakość, ale nie byłam z tego faktu specjalnie zadowolona.  Czegoś mi brakowało. Tydzień temu, przypadkiem, bez planu, upolowałam Jolinę. Niby nie była mi potrzebna do szczęścia, ale warunki były tak korzystne, że nie mogłam się oprzeć. Wzięłam. Dziś kupiłam drugą... :-)

Rozmnożenie Maluchów!

Witajcie,  postanowiłam ożywić nieco mojego bloga pokazując moje ostatnie lalkowe nowości. Właściwie laleczki są u mnie już jakiś czas, ale jakoś nie było okazji ich przedstawić.  Oto one: Blythe LPS Tokyo Set i Ladybugs Set.  Laleczki trafiły do mnie używane, ale przywiozły ze sobą sporo swojego dobytku. :-)

BaśkAA i Dominik!

Witajcie, nie miałam ostatnio serca do lalek i spraw z nimi związanych. Do tych niezwiązanych zresztą też.  Mam jednak potrzebę żeby pokazać Wam ostatnią lalkową sesję w której wspierał mnie mój koci asystent.  Jak zwykle mawiam, bez kota to nie robota.  Kiedy robiłam zdjęcia Barbie, mój Domi kręcił się przy mnie, ocierał, nie dawał żyć i fotografować. Jak to kot. :-)  Co wyszło z naszej współpracy, zobaczcie.

Dotori Angry?!

Witajcie,  szczęśliwym trafem, nabyłam ostatnio dwa stocki, dla Pullip i Dal.  Kto zaprezentuje pierwszy z nich (stock Dal Angry)?  Moja Dal Dotori. Śliczna z niej modelka i dlatego prezentuje większość nowych ciuszków. :-) Choć minki zadowolonej to ona nie ma ;-)

Hello Sweetie!

Witajcie,  dziś spełniło się jedno z moich lalkowych pragnień, przyjechała moja pierwsza lalka Pullip.  Z tymi Pullipkami miałam taki mały problem. Z jednej strony chciałam mieć choć jedną, do kompletu z moją Dal i Byul. Z drugiej, zawsze była jakaś inna lalka, którą musiałam mieć już, teraz, zaraz. W rezultacie Pullipy musiały poczekać.  W końcu, nieco znienacka, zobaczyłam tę uroczą buźkę i "kup teraz" i stało się.  Pozwólcie więc, że przedstawię moją nową lokatorkę, Pullip Hello Kitty.

Do pamiętnika czy do garów?!

Witajcie,  z zeszły czwartek miałam prawdziwe paczkowe urwanie głowy.  Spłynęły 3 moje zamówienia, wśród nich ONA. Piękna, zamyślona, w stroju (według pomysłu opisanego na stronie producenta ) do pisania pamiętnika lub przygotowania obiadu z 6 (!!!) dań. Kim jest owa dama i jak wygląda?  Zapraszam do dalszej lektury mojego wpisu. ;-)

Allegro -kolejne starcie!

Witajcie, postanowiłam dziś podzielić się z Wami kolejnymi ciekawymi przygodami jakie spotkały mnie dzięki naszemu ulubionemu Allegro. Ci, którzy znają mnie lepiej wiedzą, że jestem człowiekiem spod znaku Panny, raczej spokojnym i opanowanym, na którym ciężko zrobić piorunujące wrażenie, ale niektóre postacie napotkane na Allegro ... no sami wiecie. ;-)

Różne wcielenia Patch!

Witajcie, dziś chciałabym powiedzieć Wam kilka słów o mojej małej Patch i jej koleżankach. Patch to, jak wiecie, młodsza siostra Sindy i towarzyszyła swojej starszej i nieco ładniejszej siostrze od drugiej połowy lat 60-tych do początku lat 70-tych. 

Dal i Byul raz jeszcze!

Witajcie,  moja Dal zyskała ostatnio nowy image, wszystko dzięki zakupom na facebooku.  Jestem zadowolona z jej metamorfozy, co nie znaczy, że nie będę chciała znów ją przebrać.  Tym razem Dalka prezentuje elementy stroju Pullip Alice du Jardin. Uważam, że prezentuje się tak uroczo, że musiałam Wam ją pokazać. :-)

Lipcowe spotkanie lalkowe!

Witajcie,  dzięki zaproszeniu Ani (Anekdolls), wzięłam dziś udział w spotkaniu lalkowym, organizowanym przez kolekcjonerki z grupy facebookowej.  Nie wiedziałam jakie lalki będą "brały udział" w spotkaniu, więc zabrałam trójkę według zasady "czym chata bogata", czyli 2 Sindy i Fleur. Moja ślicznotki, jak się okazało, były w mniejszości. Prym wiodły lalki o zupełnie innej stylistyce. :-) Zapraszam do obejrzenia mojej foto(telefono)relacji. :-)

Upragniona, Zachwycająca!

Witajcie,  dziś przedstawię Wam moją drugą lalkę rocznicową. Jest nią Parnilla Ghastly Weekend at the Manor -Fall 2012 Exclusive, LE 150.  Lalka mierzy 18,5 cala i ma 15 punktów artykulacji. Jest pierwszą Parnillą w moim zbiorze i ... zafundowała mi niezły thriller podczas licytacji.

Nowości na rocznicę!

Witajcie,  z okazji zbliżającej się rocznicy mojego lalkowania, postanowiłam dokonać zupełnie zwariowanego lalkowego zakupu. Wszystko poszło jak po maśle, wygrałam aukcje na ebayu, zapłaciłam i po 3 dniach kurier zapukał do moich drzwi. Z wieeelką paką. :-)


Druga generacja w akcji!

Dzień dobry!  Dziś mamy kolejny lipcowy dzień, a ja w dalszym ciągu przygotowuję się do świętowania 2 rocznicy mojego lalkowania. Z kim? Oczywiście z moją kolejną Sindy.  Dziś padło na Majorette Sindy z 1979 roku. Lalka jest teraz bardzo poszukiwana i trudna do zdobycia, na szczęście trafiła mi się jak ślepej kurze ziarno :-) Co ważne, jest prawie kompletna, brakuje jej tylko batuty, ale mogę z tym brakiem żyć. :-)

Beach Party Sindy 1984!

Witajcie,
zgodnie z moją wcześniejszą deklaracją, pragnę pokazać Wam moją kolejną Sindy. Tym razem wybrałam Beach Party z 1984 roku. Dlaczego? Ponieważ jest uroczą szatynką z bujnymi włosami i ma strój, który bardzo lubię, ale przede wszystkim dlatego, że była laleczką bardzo trudną do "upolowania" w tak dobrym stanie.

Czwartek z Starlight Sindy!

Witajcie, zgodnie z moją wczorajszą "groźbą", pokazuję Wam moje kolejne Sindy. Obie reprezentują model Starlight z 1985 roku, szatynka występuje w oryginalnym kombinezonie, blondynka padła ofiarą moich modowych "zapędów". :-)

Lipiec miesiącem Sindy!

Witajcie! Lipiec jest miesiącem kiedy kupiłam swoje pierwsze lalki, Fleur, Sindy i Barbie.  Dwa lata temu z człowieka zupełnie nie-lalkowego stałam się wielką miłośniczką Pedigree Sindy.  W ciągu tych lat, wiele lalek zawitało do mojego domu, niektóre bardzo piękne i drogie. Takie, które powinny przyprawić mnie o co najmniej zawrót głowy. Tyle, że tak się nie stało.  Kiedy przyjechały byłam zadowolona, lubię je, uważam, że są przepiękne, ale nigdy nie czułam z ich powodu tego radosnego oszołomienia, którego doznawałam rozpakowując moje Sindy.  Jak wiecie, niektóre moje lalki już dawno poszły do nowych domów, ale żadna Sindy nie opuściła mojej witryny. I wszystko wskazuje, że tak już zostanie. W związku z tą miłą rocznicą lalkowania, postanowiłam, że w lipcu przypomnę Wam moje Sindy. Na pierwszy ogień idzie ta oto urocza szatynka ;-)

Rozważania ze skrzynką w tle!

Witajcie, pamiętacie co pisałam ostatnio o Barbie i jej podobnych? Że z nimi koniec itp.?  Cóż, nie udało się. :-) Wyprzedałam Baśki, Keny, Krissy ... i bardzo szybko zatęskniłam za tym plastikiem. Była potrzeba, znalazł się i sposób. Najpierw kupiłam jedną, potem drugą, a ostatnio i trzecią. Dopiero teraz jestem zadowolona. :-) Nowa lokatorka jest lalką niezwykłą, bo wielogłową. Tym lepiej. Co sześć nowych głów to nie jedna. ;-)

Lato!

Witajcie w ten okropnie upalny dzień! Miałam ostatnio straszne urwanie głowy w robocie i nie zdołałam wygospodarować zbyt wiele czasu dla lalek. Oczywiście zaglądam na Wasze blogi, ale mój trochę poszedł w odstawkę. Zastanawiam się też co dalej z moim hobby. Nie kupiłam ostatnio żadnej nowej lalki. Wiele lalek mi się podoba, ale nie na tyle żeby wydać na nie pieniążki. Zwłaszcza, że te, które mnie "kręcą" są dość drogie, niestety. :-( Wiecie, boję się, że kupię i nie będę zachwycona.  Zanim zdecyduję co dalej, postanowiłam dziś ponownie zaprosić do sesji moje jedyne artykułowane Mattelki.

Kyori w nowej odsłonie!

Witajcie! Moja Kyori Sato zmieniła styl.  Nie jest już elegantką w kostiumie, ani ostrą laską w skórze. Teraz jest dziewczyną w jeansie. :-)
Modelka: Kyori Sato
Strój i buty: Mattel

Monchhichi- 8 razy tak!

Witajcie! Wypuściłam się dziś na polowania na lalki. Skutecznie? Oczywiście, nie. Ostatnio u nas lalkowa posucha. Gdzie te czasy kiedy można było wybierać i przebierać. Teraz jest wielkie nic. Ale co tam. Trafiła mi się starutka małpka Monchhichi.  Przygarnęłam ją oczywiście. Mam dla tych małpiszonów wiele sympatii. Dlaczego miałabym poprzestać na siódemce, skoro mogłam dokupić im / sobie ósmą? ;-)

Wstydź się Mattelu!

Witajcie!  Naszła mnie dziś ochota na nową Barbie z serii Style.  Trafiła się okazja i lalka znalazła się w moim posiadaniu. Co za radość? Nie, raczej co za rozczarowanie!

Piękna Alyssa!

Witajcie,  Trochę mnie nie było w lalkowym świecie, ale to nie znaczy, że całkiem zapomniałam o moim hobby. Zwyczajnie przeżywam teraz taki moment w życiu w którym trochę brak mi serca dla mojego "plastiku". Nie znaczy to, że zamierzam sprzedać moje lalki. Dalej lubię mieć je na wyciągnięcie ręki... tyle, że jakoś straciłam dla nich zainteresowanie. Myślę, że rozumiecie co mam na myśli: cieszę się, że są, ale nie mam ochoty ich fotografować ani się nimi zajmować. Nie kupuję też nowych lalkowych lokatorek. Żeby trochę przełamać tę lalkową obojętność, postanowiłam pokazać nową stylizację mojej Alyssy. Stoi tak ubrana już od jakiegoś czasu, ale nie było jeszcze okazji żeby ją pokazać. Modelka: Alyssa Integrity Toys Odzież i akcesoria: Barbie Mattel

Typowa blondyna!

Witajcie,  Jestem hipsterem. W czasach kiedy wszyscy kupują nowe Fash, ja nabyłam starą. Miałam nie kupować już barbiowatych, sprzedałam większość moich Mattelek, a tu taka niespodzianka. I wiecie co? Jestem z niej zadowolona. Zdobi moją komodę i miło mi się na nią zerka. Niby taka zwykła GG na ciałku Fashionistas, a cieszy. :-)

Maluchy raz jeszcze!

Witajcie, moje lalkowanie znajduje się teraz w punkcie zwrotnym.  Czuję, że nadchodzi pora na zupełnie nowe rodzaje lalek w moim zbiorze. Wiecie o czy mówię, z jednej strony coraz częściej zaglądam na aukcje lalek, które kiedyś były mi obojętne, z drugiej strony, nie wiem czy to dobry kierunek. To nieco stresujące i frustrujące, ale ma tę zaletę, że nic nie wydaję na nowe lalki. :-) Póki nie zdecyduję co dalej, zobaczcie moje LPS-owe maluchy. :-) Na pierwszy ogień idzie moja pierwsza (Blythe LPS).