Wielkooka Błękotnowłosa!

Witajcie, 
padłam ostatnio ofiarą częstego zaglądania na portale aukcyjne. Gdybyście mnie kiedyś zapytali czy mam, lub planuję mieć, u siebie Tangkou, odpowiedziałabym, że "nie". A sobotę jedną ujrzałam, nabyłam i mam! :-) I jeszcze się cieszę! :-)


Moja Tangkou to Loli i przyjechała do mnie z wszystkimi swoimi dodatkami... i natychmiast ją przebrałam. :-) Z oryginalnego stroju, zostawiłam jej tylko buty.


Loli nosi teraz strój pożyczony od Pullip.




Wig Loli jest długi, sypki, ale niestety włosy nie są gęste.




Podobnie jak Blythe, Loli ma mechanizm pozwalający na zmianę kolorów oczu. Mamy do wyboru 4 i zmieniamy je naciskając specjalny bolec z tyłu głowy.





Lalka może też mieć zamknięte oczy.



Mam nadzieję, że Loli przypadła Wam do gustu. :-)

Pozdrawiam i zapraszam ponownie!

Komentarze

  1. ooo - mogłam sobie przypomnieć, jak się prezentowała
    moja tanka, gdy Ją pierwszy raz ujrzałam - Ninoczka
    teraz stoi na parapecie i swym melancholijnymi oczkami
    obserwuje nasze poczynania -
    tanki są wdzięcznymi modelkami - jednak plener to nie
    lada wyzwanie dla nich jak i właściciela...

    Twojej Loli słodko w takiej sukienusi :DDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna :) bardzo podobają mi się te panienki :) kiedyś też taką zaproszę do Baśniowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna, moja tangkou potrzebuje peruki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ... i bardzo dobrze, że nie ma bardzo gęstej czupryny , wygląda naturalniej :) .
    W ciuszkach od Ciebie wygląda znacznie ciekawiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna ta laleczka! I te jej oczy! Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za wszystkie komentarze :-) Loli już się zadomowiła wśród wielkogłowych i teraz razem czekają na nową koleżankę. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

4 razy Blythe!

Zgiń, przepadnij maro czyli Lagoona Glue!