Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2015

Piękne czarnowłose!

W moim zbiorku lalek jest wiele blondynek. To fakt. Blondyny mnożą się u mnie na potęgę. Większość moich Fleurek, Sindy, Barbie i innych ma jasne włosy. Ale od każdej zasady są wyjątki- i całe szczęście, ponieważ, paradoksalnie, ja bardzo lubię lalki brunetki. :-) Sama też mam ciemne włosy. :-)
Dzisiaj postanowiłam pozkazać Wam dwie z moich ciemnowłosych dam, obie (moim zdaniem) śliczne. Będą to Sindy i Skelita.


Kolorowe, wiosenne blondyny!

Dziś pogoda nie dopisała, było szaro, buro i "głowobolnie". Postanowiłam więc zrobić jakąś małą sesję według schematu "weź dwie blondynki w kolorowych ciuszkach, kawałek ściany i podłogi, jedną kostkę Rubika, jedną kotkę syberyjską i pomyśl o wiośnie".
Ale skąd wziąć chętne blondyny? Najlepiej szukać w SH, czasami się trafiają :-)
Oto one, moje 2 Miss Przedwiośnia:

Mączenie- prequel!

Zanim wczoraj mączyliśmy Lagoona do utraty tchu, pierwszy poważny zabieg przeszła inna lalka- Frankie Upiorne Połączenie. Lalunia trafiła do mnie nowa, w pudełku, prosto ze sklepu. Była ładniutka, ja byłam zadowolona, ... aż do momentu jej rozpakowania.
Lalka na tekturce wyglądała przyjemnie, ale po jej odczepieniu zachciało mi się wyć. Jej włosy były potwornie sklejone. Byłam tak wściekła, że beznadziejnie wydałam pieniądze, miałam ochotę wywalić ją do kosza. Nic nie dało się z tym zrobić- włosy zaplecione, związane, rozpuszczone, wszystko wyglądało okropnie. Wtedy zapadła decyzja- mączymy i to na całego. I tak długo jak będzie trzeba.
Tak teraz prezentuje się moja Franka:


Zgiń, przepadnij maro czyli Lagoona Glue!

Mam szczęście do Lagoony. Miałam już jedną kiedy podczas ostatniej bytności na targu trafiła mi się kolejna. Była ładniutka, sprawna, w kuszącej cenie... Kto by się oparł? Nie ja. :-) Zwłaszcza, że za 1zł nabyłam dla niej dodatkową sukienkę i torebkę. Wszystko to brzmi pięknie, kusząco, ale ... zawsze jest jakieś ale. Tym razem były to jej włosy. Nie były obcięte, zniszczone czy odbarwione. Były za to tak tłuste, jakby lalka wtarła sobie w nie całą kostkę smalcu.
Oto Lagoona na mojej tradycyjnej "ściance"po przybyciu do swojego nowego domu:


Ach ta ruda!

Do mojego stadka dołączyła nowa lalka. Długo zastanawiałam się czy warto iść dalej tą drogą, tzn kupować następną. Miała być zamknięta kolekcja, ale kiedy dziś zobaczyłam ją na targu, otoczoną bandą klonów MH, powiedziałam: TAK, biorę.


Moja czwórka!

Liczba 4 jest:
-najmniejszą naturalną liczbą złożoną
-wyjątkowym, gdyż niebędącym liczbą pierwszą, wskaźnikiem w ciągu liczb pierwszych Fibonacciego (info z netu)
-liczbą, która świetnie pasuje mi do moich nie-Sindy i nie-Fleur (tych mam więcej). Mam 4 Scenki, 4 Barbie/Steffi księżniczki, a od wczoraj też 4 monsterki.

"Stópka" w moim domu!

Dzisiaj do mojej lalkowej grupki dołączyła pierwsza mulatka. Znalazłam ją bidulkę na bazarku i orzekłam, że zasługuje na drugą szansę. Lalka jest w niezłym stanie, ale te stopy! Nie, nie są pogryzione, nie są też odgryzione... są za to ogromne. Moi dziadkowie mawiali o takich damach "ma nogę jak podolski złodziej" Czemu podolski i czemu złodziej? Nie mam pojęcia. :-)
Oto ona, moja wielkostopa mulatka:


Sindy Royal Occasion-miał być zysk, a skończyło się jak zwykle!

Dzisiejszą lalkę kupiłam na tzw. handel, czyli Sindy Pedigree nabyłam w Holandii z zamiarem eksportu do Anglii. Taki był plan i był to świetny plan, tyle, że ... lalka przybyła i skradła moje serce. I z zysku finansowego nici, ale za to jaka lalka dołączyła do mojego stadka!!! :-)
Oto ona:

Potworny haj czyli "I kto tu kogo szukał?!"

Wczoraj pisałam, że chcę więcej monsterek- najwyraźniej ta sugestia trafiła na przychylność opatrzności i ta zesłała mi pewną ślicznotkę z drugiej łapki. Miałam chrapkę na taką, ale nie sądziłam, że mi się trafi tak JUŻ i tak okazyjnie.
Oto ten pyszczek:


Lalki w Arkadii!

Dzisiaj w Arkadii po raz pierwszy wzięłam udział w spotkaniu lalkowym.


Super Potworzyca!

W dniu dzisiejszym skończyła się w mojej siedzibie dominacja Drakulaury! Tak, nabyłam druga potworkę, tym razem postawiłam na Frankie Stein Voltageous.


Bliźniaczki Kennedy dołączyły do paczki!

Odkąd w moim domu pojawiły się dwie ciemnowłose Scenki, odgrażałam się, że chcę mieć też blondynkę. Jedna mi nie wystarczyła- mam dwie. Znalazłam je na portalu olx, zmartwiło mnie tylko, że lalki stacjonowały aż w Ożarowie... Na szczęście, odbiór osobisty w Warszawie był możliwy i dziewczyny trafiły pod mój dach bez problemów.
Nie jestem pewna, ale myślę, że mam 2 Kennedy. Nie potrafię odróżnić blond Barbie My Scene od Kennedy. :-) Nie wiem czy istnieją jakieś znaki charakterystyczne obu lalek. :-)


Czy znacie małpki Monchhichi?

Zanim zaczęłam przyjmować pod swój dach różna zbłąkane lalki, zagościły u mnie 2 małpki Monchhichi. Marzyłam o takiej jako dziecko i z radością przyjęłam fakt, że można  je bez problemu nabyć teraz i to za przystępną sumę. Moje pochodzą ze sklepu Panda Toys (www.pandatoys.com.pl). Małpki takie były w latach 80-tych dostępne tylko w Pewexie.



Syrenka tłuścioszka znalazła nowy dom!

Większość moich lalek trafiła pod mój dach dość przypadkowo i nieoczekiwanie. Nie inaczej było z lalunią, którą przedstawię dzisiaj. Drodzy Państwo, oto Bratz Babyz Mermaid.

La Dolce Vita!

Dziś wieczorem chcę pokazać Wam lalkę wyjątkową, niezwykłą, ale nie z powodu sumy jaką na nią przeznaczyłam, czy miejsca gdzie ją zdobyłam. Jest to dla mnie specjalna lalka, ponieważ przypomina mi jedną z najpiękniejszych ikon kina światowego: Anitę Ekberg.
Zanim zaprezentuję lalkę, popatrzcie proszę na Anitę we własnej osobie (zdjęcia z filmu La Dolce Vita Federico Felliniego):

Potworny nabytek!

Zwariowałam, oszalałam, chyba odebrało mi rozum...! Nabyłam Monster High z drugiej łapki!
Lalka jest anorektyczna, eteryczna, wielkogłowa i ma krzywy zgryz.
Tak, mam Drakulaurę z serii School's Out.
Lalka trafiła do mnie prosto z folii spoczywającej na zamarzniętej ziemi i porzuciła dla mnie 2 potworne koleżanki.
Czy mi się podoba? To potworne, ale tak :-)