Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2016

Piękna zielonooka!

Witajcie! Przyjechała! Po prawie 2 tygodniach oczekiwania! Ech, jak ja nie lubię czekać!  Ale jest! I jest śliczna. :-)  Miałam na nią oko od czasu kiedy pojawiły się zdjęcia promujące nową kolekcję Poppy.  Oto ona Poppy Parker Night at the Ballet!  Mało słów, dużo zdjęć :-)

Za mało chłopów?!

Witajcie,  wpadłam ostatnio na zakupy do Carrefoura i zobaczyłam przecenę Fash. Miałam nie brać, ale było mi szkoda przegapić okazji. Zwłaszcza, że od pewnego czasu czaiłam się na Kena, mimo, że z gumową czupryną i sztywniak. Oglądałam recenzje tych chłopaków na blogach i zachciało mi się jednego. Były trzy różne. Którego wybrać? Nie wiedziałam i ... wzięłam 2. :-) Blondyna do celów porównawczych i szatyna Latynosa dla odmiany.

Przed weekendem!

Witajcie w moim ulubionym dniu tygodnia! Wiecie o co chodzi, piątek, pora jeszcze wczesna, cały weekend przed nami...żyć nie umierać! ;-)  A moja lalka z marzeń gdzieś jeździ po Europie! :-(  Tak to jest kiedy człowiek kupuje u sprawdzonych sprzedawców i ufa, że skoro poprzednio paczka dotarła szybko, tym razem będzie tak samo. A tu guzik! Czekałam wczoraj, czekałam dziś i nic... A napalona jestem na nią jak szczerbaty na suchary! Ech, nie ma rady, może choć w poniedziałek przyjedzie? Tymczasem moje stacjonarne cudne blondynki zapozowały na otarcie moich "kolektorskich" łez. Na Sindy zawsze można liczyć! Nie tak jak na te amerykańskie wynalazki ;-)

Alyssa w nowej stylizacji!

Witajcie, postanowiłam ostatnio, że z okazji urodzin, kupię sobie pewną lalkę, na którą mam ochotę od dawna. Co postanowiłam, to zrobiłam.  Lalka już do mnie jedzie i mam nadzieję, że nie będzie miała żadnych niepożądanych opóźnień. ;-) Póki co, pozwoliłam sobie przypomnieć Wam, po raz kolejny, moją Alyssę.

Sinatra w czerni!

Witajcie,  jakiś czas temu, przedstawiałam Wam moją ekipę od Mattela.
Od tego czasu, jej skład uległ zmianie. Dołączyła do niej mi. Barbie Sinatra. Lalka trafił do mnie przypadkowo. Zobaczyłam ją, wpadła mi w oko, nie kosztowała fortuny, wzięłam. :-)

Śnieżka i Elvis!

Witajcie,  nie miałam ostatnio serca do blogowania. Lalki wpadały mi w ręce, ale jakoś nie miałam ochoty żeby o nich pisać. Nawet nie robiłam im żadnych zdjęć. Dopiero wczoraj sięgnęłam po aparat i wykonałam kilka zdjęć mojej nowej Śnieżki. Nie byłam przy tym zajęciu sama, ale o tym później. ;-)

Ekipa!

Witajcie, w ostatnim wpisie, pisałam Wam o powrocie Joliny do mojego zbioru.
Nie jest to zresztą jedyna zmiana. Po wielkiej wyprzedaży Mattelek, kiedy to miały zniknąć z mojego życia na zawsze,... zebrałam znowu małą paczkę Barbie i Kenów. Mam słabość do lalek artykułowanych, więc co zrobić... kiedy wpadają mi w ręce, biorę. :-)

Powrót Jolki B.!

Witajcie,  moje lalkowanie zatoczyło koło. Zaczynałam od Sindy, potem przyszły Barbie i inne ślicznotki, mi. Jolina Ballerina. Potem Mattelki i Jolki poszły w odstawkę. Miało ich już nie być, więc poszły do nowych domów... a potem zaczęło mi czegoś w tym lalkowym szaleństwie brakować. Niby ilość zamieniłam na jakość, ale nie byłam z tego faktu specjalnie zadowolona.  Czegoś mi brakowało. Tydzień temu, przypadkiem, bez planu, upolowałam Jolinę. Niby nie była mi potrzebna do szczęścia, ale warunki były tak korzystne, że nie mogłam się oprzeć. Wzięłam. Dziś kupiłam drugą... :-)