Przejdź do głównej zawartości

Ekipa!

Witajcie,
w ostatnim wpisie, pisałam Wam o powrocie Joliny do mojego zbioru.
Nie jest to zresztą jedyna zmiana. Po wielkiej wyprzedaży Mattelek, kiedy to miały zniknąć z mojego życia na zawsze,... zebrałam znowu małą paczkę Barbie i Kenów. Mam słabość do lalek artykułowanych, więc co zrobić... kiedy wpadają mi w ręce, biorę. :-)


Blondwłosa Glam Style Barbie przetrwała ostatnią wyprzedaż, jest więc weteranką w moim zbiorze. 
Jako pierwszy dołączył do niej artykułowany Ken Fashionistas. Potem wielkostopa, opalona, pachnąca koleżanka z serii Western Cali Girl. W sobotę dołączył do nich "sztywny", czyli Ken-Książę. U mnie pożegnał się z oryginalnym przyodziewkiem oraz przeszedł fryzjerski zabieg regeneracyjny (miał w głowie sporo kleju). Teraz podoba mi się dużo bardziej.


Do ekipy należy jeszcze jedna dama, ale o niej innym razem. ;-)






Lubię ten typ Kenów. Niby wszyscy są tacy sami, ale co tam. Są słodcy i już! ;-)
Co do pozostałych, są na tyle urocze, że nie mogłam sobie odmówić tych małych zakupów. I dobrze mi z tym. Pięć barbio(keno)watych to jeszcze nie grzech! ;-)

Pozdrawiam i zapraszam ponownie! :-)

Komentarze

  1. Żaden grzech! Dla mnie to wielka przyjemność zbierać Barbie i oglądać je na innych blogach! Super ekipa a chłopcy bardzo przystojni! I jak fajnie ubrani!
    Ciekawe, kogo jeszcze skrywasz?

    OdpowiedzUsuń
  2. więcej grzechów nie pamiętam
    za wszystkie bardzo żałuję :)
    grzywkowej chętnie bym zabrała
    te fajne kozaczki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzdycham do białej koszuli w kwiatki, ach!:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj pogrzeszyłabym tak też:) Fajne stadko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. OOO... Zakochałam się w tej koszuli Barbie z grzywką :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dołączam się do zachwytów, koszula wymiata <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ekipa :) Ja tylko czekam kiedy corka przyniesie lalki ,ktorych juz nie chce....a tam co najmniej 3 takich Kenow artykupowanych i kilku bez artykulacji...o barbie fashionistkach artykupowanych nie wspomne ;) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Zniknąć na zawsze"... Okropnie zabrzmiało. Brrr!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za wszystkie komentarze :-)Moja ekipa nieco "urosła" od tego wpisu. :-)Wkrótce pokażę resztę składu :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.