Przejdź do głównej zawartości

Śnieżka i Elvis!

Witajcie, 
nie miałam ostatnio serca do blogowania. Lalki wpadały mi w ręce, ale jakoś nie miałam ochoty żeby o nich pisać. Nawet nie robiłam im żadnych zdjęć. Dopiero wczoraj sięgnęłam po aparat i wykonałam kilka zdjęć mojej nowej Śnieżki. Nie byłam przy tym zajęciu sama, ale o tym później. ;-)


Lalunia wpadła w moje sidła ok. miesiąca temu, ale była w stanie, w którym nie nadawała się do prezentacji. Dziecko porządnie dało jej w kość. Była potargana, brudna i rozebrana do rosołu. Najpierw wyszorowałam ją magiczną gąbką.
Potem trzy doby moczyłam jej czuprynę w płynie do płukania... Potem zakręciłam jej loki i w sumie teraz może być. Szału nie ma, ale lepiej raczej już nie będzie.


Lalunia przez pierwsze tygodnie pobytu u mnie siedziała "wyfryzowana"...  w samych majtkach. Nie miałam dla niej żadnej kreacji. Na szczęście w piątek miałam szczęście i zdobyłam dla niej taką sukieneczkę. Potem zakupiłam dla niej wstążkę do włosów i jestem zadowolona. 
Teraz został mi tylko problem braku obuwia, ale to może nieco poczekać. :-)



Czy ona nie jest słodka?







Podczas tej sesji wspierał mnie nowy asystent. Wspierał tak aktywnie, że musiał zostać przymusowo usunięty z planu zdjęciowego. Ach ta nadgorliwość nowicjusza! ;-)))


Poznajcie naszego nowego przyjaciela, kotka syberyjskiego Irtisza Blue Chelsea, zwanego przez rodzinę i przyjaciół Elvisem. :-)
Elvis wspiera mnie również teraz, śpiąc smacznie na moich kolanach. :-)


Nie wiem jak Wam, ale mnie bardzo podobają się te lalki Disney Animators' . Szkoda, że nie mam tyle miejsca, żeby kupić ich więcej.

Gdybyście mieli może butki dla Disneyki na zbyciu, dajcie znać. :-)

Pozdrawiam i zapraszam ponownie! :-)

Komentarze

  1. Panienka słodka az do przesytu :) bardzo podobają mi sie laleczki z tej serii i tez ubolewam nad ich gabarytami :/
    Kocinę prześliczna :) te oczy, futerko ..... Cud , miód i orzeszki :) a i jeszcze tona cukru :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. czarnulka przesłodka - temu
    pysiałkowi nie można się
    oprzeć - a Elvis już skradł
    me serce - cudności ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Błękitne oczy tego słodkiego kotka idealnie współgrają ze stylizacją panienki! Uwielbiam oglądać laleczki tej serii, ale dla mnie są zbyt duże, niestety! Co do uroku, nie sposób się nie zgodzić! Tona a może i dwie tony cukru kryształu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm, niestety Elvis ukradł posta! Śliczny nowy Przyjaciel!
    Disneyki są stadne, bez względu na posiadanie miejsca lub nie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podobają laleczki z tej serii i też posiadam Śnieżkę - minka rozbrajająca :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.