Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2015

Monsterki do poprawki!

Do mojej monsterkowej paczki dołączyli ostatnio dwaj panowie i jedna dama. Wszystko super, tyle, że dwójka z tych zacnych potworów uległa, u swoich pierwszych opiekunów, pewnym kontuzjom. Może Wy, Drodzy Lalkowicze, będziecie w stanie pomóc moim zbolałym potworkom. :-)

Oto pacjentka nr 1, Draculaura ze sklejoną kropelką prawą ręką (w stawie łokciowym).


Moje nowe Sindy!

Witajcie, chwilkę mnie nie było, ale za to jakie mam łupy! :-)
Zacznę od mojej ulubionej kategorii - Sindy. A więc, dwie prześliczne, ale nieziemsko brudne lalki przyjechały do mnie z Niemiec. Zdobyłam je w całkiem dobrej cenie, choć nie wiedziałam do końca co kupuję. Lalki były super brudne, ale z potencjałem. Kiedy przyjechały, a ja wyszorowałam je starannie, okazało się, że to wspaniałe lalki! :-) Popatrzcie. :-)
Na pierwszy ogień idzie moja nowa Sindy Ballerina:

Tak wiele lalek, a tak niewiele aparatów!

Witajcie, dzisiaj w Arkadii odbyło się nasze małe spotkanie monsterkowe. Małe bo 4-osobowe, ale za to monsterek było całkiem niemało. Niestety zapomniałam zabrać aparatu, nie byłam zresztą jedyna, którą to dziś spotkało. :-) Pomimo tego małego kłopotu, spotkanie było bardzo miłe i udane. :-)
A oto kilka zdjęć, które, z braku laku, zrobiłam aparatem w komórce. :-)


Udręki początkującej lalkary!

Witajcie, moja kolekcja rośnie i maleje, lalek przybywa i ubywa, a wciąż targają mną wątpliwości, którymi chcę się z Wami podzielić. Może i Wy takie macie?
Zbieram lalki od roku, posiadam ok 90 sztuk i zaczynam mieć wątpliwości czy to wciąż hobby, czy jakaś dziwna niezdrowa obsesja. Mam dni kiedy mam ochotę je sprzedać i takie kiedy cieszę się, że są. Czasem mam ochotę "opchnąć" lalki Barbie, ale jakoś trudno mi sprzedać je wszystkie. Zwłaszcza, że mam szczęście do ładnych i tanich lalek z drugiej ręki. Więc kupuję, a potem się zastanawiam: czy powinnam była? Zaczęłam ostatnio myśleć, żeby sprzedać wszystkie nie-Sindy i kupić jakąś droższą lalkę np. Pullip. Sama nie wiem co zrobić. Póki co, pokażę Wam moją Barbie, której jeszcze nie widzieliście.


Potworne spotkanie już wkrótce!

W sobotę spotykamy się monsterkowo, w związku z tym, postanowiłam pokazać Wam moje monsterki, które wpadły mi w ręce trochę przypadkowo. Przypadek, przypadkiem, lalki są moim zdaniem ładne, cena była dobra i cóż, bez dodatkowego marudzenia, oto one. :-)

Clawdeen Wolf z serii 13 Wishes


Bratz? Nieee! Taaak?!

Witajcie! Wyruszyłam dziś przed pracą na małe polowanie. Skuteczne? W pewnym sensie. Nabyłam prawie nową Bratz w całkiem przyjemnej cenie. Czy się cieszę? Tak. Czy szukałam takiej lalki? Nie. :-) Ale co tam, oto ona, moja Bratz z serii Campfire Winter Adventure (jak sądzę). :-) Przyda się jak znalazł na lipcowe spotkanie tematyczne z lalkami Bratz. :-)

Pawełków dwóch!

Witajcie, od kilku miesięcy bezowocnie czaję się na Paula Pedigree w przyzwoitym stanie. Szukam, czekam, rozglądam się, ale póki co Paul omija mnie szerokim łukiem (choć zdobyłam już dla niego oryginalną zimową czapkę). Ale... w poprzednią sobotę, na otarcie łez, na targu, nabyłam Paula Hasbro w zestawie z kolegą  z tej samej firmy. Mam więc teraz 2 Pawełków (oraz jednego Pedigree 1986 w pudle), jest więc nadzieja, że chłopaki zanęcą mi swojego praprzodka, Paula z lat 60-tych. :-) Oto moi "Paulowie" w sesji z pewną ślicznotką. :-)


Nowe, filmowe potworzyce!

Skuszona okazyjną ceną nabyłam 2 nowe monsterki. Czy to już ostatnie? Może tak, a może nie. Ciągle coś sprzedaję i kupuję, liczba jest niby taka sama, tylko lokatorki się zmieniają. :-) Na te dwie, czaiłam się przez chwilę, ale teraz, kiedy cena stała się bardziej przystępna, dałam się skusić. A co tam, zawsze mogę sprzedać. :-)

Fiołkowooka Sindy rowerzystka!

Co można kupić za 4 zł? Całkiem sporo rzeczy,... ja kupiłam Sindy Hasbro. :-) Jest to lalka pochodząca z zestawu Sindy and her fun bike. Niestety w drodze do mnie zgubiła swój rower. Cóż, może kiedyś się trafi. :-)


Marilyn Barbie?!

Tydzień temu nabyłam Barbie, blondynkę z jasnymi oczami. Nuda, myślicie? Niezupełnie. Ta Barbie ma coś w sobie. :-)


Super Funtime Sindy 1973 nabyta w Polsce!

Mam nową Sindy i jestem z niej bardzo zadowolona. :-) Lalunia ta pochodzi z firmy Pedigree i powstała jako wersja Funtime. Ma śliczne, krągłe ciałko pierwszych Sindy i bardzo przypomina Trendy Girl, która była inspiracją dla firmy Tonner, podczas prac nad nową Sindy. Żeby odróżnić Funtime Sindy 1973 od Trendy Girl trzeba zobaczyć je nago-sekret tkwi w okolicach talii. ;-)


Sindy ma zeza!

Już czas aby na moim blogu pojawiła się kolejna Sindy i oto ona- ostatnia Sindy Hasbro z paczki z UK, o której już Wam donosiłam. Lalunia miała sesję jakiś czas temu, ale jakoś nie miałam weny, żeby się nią pochwalić. Oto ona, Sindy, która "potrafi" poruszać oczami (za pomocą przełącznika zamontowanego z tyłu głowy) i ma lekkiego zeza.
:-)


Fiołkowa ślicznotka i 100-ny wpis!

Witajcie, oto mój 100-ny wpis! Trudno mi w to uwierzyć, wydaje mi się, że to było wczoraj, kiedy pisałam po raz pierwszy o moich lalkach. Do jubileuszowej sesji zaprosiłam moją nową i jedyną Teresę. :-)

Camay- Sindy czy nie Sindy?!

Witajcie! :-)
W "zestawie" z chłopakami Bratz kupiłam 6 innych lalek, oto jedna z nich. Laleczka Camay, klon Sindy, lub jak kto woli klon Tammy Ideal. Pan, który sprzedawał lalki na targu wmawiał mi, że to Sindy. :-) Ja mu na to, że nie. Wtedy zaczął mnie przekonywać, że to Sindy Camay. Ja mu na to, że to Camay, ale nie Sindy. :-) W końcu, doszliśmy do porozumienia- to stary klon, prawdopodobnie klon Sindy. :-) Ufff, czego to człowiek się nie nasłucha kiedy chce kupić lalkę! :-)



Mam chłopa, a nawet 2 !

Mój dzisiejszy wypad na targ był wyjątkowo udany. Spotkałam tam pewnego Pana, który wyprzedawał kolekcję siostry (lub jak sądzę własną). W życiu nie widziałam tylu lalek na jednym straganie! Ceny były atrakcyjne i ... bardzo atrakcyjne. Wzięłam ... 8 sztuk i sporo ciuszków jako gratis. :-) Wśród tej ósemki byli oni: 2 chłoptasie Bratz. :-)


Flavas- moja pierwsza i jedyna!

W zeszłą niedzielę, oprócz Nefery, nabyłam też lalkę Flavas firmy Mattel. Nie zamierzam ukrywać, że bardzo mnie ten nabytek ucieszył. Nigdy wcześniej nie widziałam tych lalek na targu. W niedzielę, była jedna-wzięłam. :-)


Nie zbieram Barbie!

Nie zbieram Barbie, więc po co je kupuję? Po co marnuję pieniążki i zagracam chałupę? Dlaczego???
... Bo na mnie czekają, gdzie tylko się ruszę, bo w dzieciństwie marzyłam o "Superstarce", bo mają w sobie to coś, co mnie nęci? Bo są dość łatwo dostępne w Polsce?
Nie wiem na czym polega ten mój problem, ale znowu mam nową Baśkę- Barbie Easter Style 1997. :-)


Nefera de Nile- a jednak ją mam!

Jestem już w domu, a ze mną moja nowa monsterka- Nefera de Nile. :-) Laleczka trafiła do mnie dość niespodziewanie. Wcześniej miałam na nią ochotę, ale wysokie ceny na allegro skutecznie trzymały mnie w ryzach. Na szczęście/Niestety trafiła mi się na targu w stanie idealnym i za dobrą cenę. :-) Oczywiście wzięłam, ale dla niepoznaki wcześniej oglądałam ją uważnie, stroiłam miny, że niby waham się, przeglądałam akcesoria, utargowałam zniżkę... i byłam bardzo zadowolona. :-) Nie ma to jak udane łowy w niedzielny ranek na okolicznym targu! :-)


Budapeszt czy Zakopane?!

Dzień numer 4- wreszcie trochę słońca, a my ruszamy do Budapesztu! :-)