Przejdź do głównej zawartości

Sindy ma zeza!

Już czas aby na moim blogu pojawiła się kolejna Sindy i oto ona- ostatnia Sindy Hasbro z paczki z UK, o której już Wam donosiłam. Lalunia miała sesję jakiś czas temu, ale jakoś nie miałam weny, żeby się nią pochwalić. Oto ona, Sindy, która "potrafi" poruszać oczami (za pomocą przełącznika zamontowanego z tyłu głowy) i ma lekkiego zeza.
:-)


Nie wiem jak Wy zapatrujecie się na kwestię ruchomych oczu lalek, ale mnie ta Hasbrówna bawi i zadziwia. Niby taka księżniczka, a jakaś ... zezowata :-)


Nabyłam tę Sindy, ponieważ ma ładną, choć nieoryginalną sukienkę, która na dodatek jest w świetnym stanie i długie jedwabiste włosy.No i ma ten " bajer" z oczami. :-)


Jak już pisałam, każda z moich Sindy Hasbro ma oczy innego koloru- nie uwierzycie-w zeszły weekend nabyłam na targu (po raz pierwszy!!!) Sindy Hasbro z oczami w kolorze fiołkowym!
Wiem, że to najpopularniejszy kolor, ale takiej lalki w moim zbiorku nie miałam. Teraz mam. Hura! ;-))

Serdeczności! :-))

Komentarze

  1. Włosy to rzeczywiście maja piękny kolor :) Lubię takie :)))
    Sesja fantastyczna :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję-lalka i pogoda były dla mnie wyzwaniem, ale i tak ta Sindy ma moje serce. :-)

      Usuń
  2. fajna jest, ale przebrzydka jak nie wiem co... xD
    Widziałem kiedyś też faceta od niej :C
    Ciekawe okazy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe i na żywo ładniejsze :-) i mnie ta lalunia się podoba! :-)

      Usuń
  3. Może ma zeza, ale razem z nim charakter. Piękna dziewczyna, której tylko trochę oczko ten... Ale wierzcie mi, nawet dziewczyny z drobnymi mankamentami znajdują swoje bratnie dusze i wielbicieli. Tym bardziej, że często nadrabiają czymś jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona na żywo jest ładniejsza niż na zdjęciach i jest naprawdę interesująca. Kupiłam ten 5-pak Sindy Hasbro specjalnie dla niej. :-)

      Usuń
  4. więc niechaj zawsze skromnie zerka w prawo i wtenczas będzie świetnie :)))
    ja osobiście nie przepadam za lalkami z wszelakimi mechanizmami, ale
    generalnie nie lubię zabawek mechanicznych - wolę, gdy wyobraźnia
    uruchamia i ożywia wszechświat ;D
    jak dla mnie - Jej buźka jest wielce sympatyczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona zdecydowanie jest "jakaś", nie dla każdego, ale na pewno nietuzinkowa. :-)

      Usuń
  5. Te włosy potrafią normalnie zaczarować! Są takie piękne! Fajna ta panna, inna, a bajer z oczami byłby jeszcze bardziej bajerski, gdyby nie ten leciuteńki zezik. Ale co tam, rzadko kto ma taką dziewczynę!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te Sindy Hasbro mają super włosy, nawet te, które miały role inne niż księżniczki. To mnie cieszy, że po tylu latach ich włosy prezentują się nadal tak dobrze. :-)

      Usuń
  6. Sukienka, w której jest na zdjęciach jest Rayli z Magii Pegaza, poznaje, bo mam u siebie taka samą:)
    Ciekawy patent z tymi oczami, ale nadal zachwycam się włosami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za info, już zmieniłam tę część wpisu. :-) To zabawne bo ja mam Raylę, ale trafiła do mnie goła... a teraz mam i sukienkę! Koniec świata! :-))

      Usuń
  7. Fajna choć trochę zezowata. Ma ładne włosy. Zaciekawiłaś mnie tymi kolorami oczu, ja widziałam tylko z zielonymi i niebieskimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o Sindy Hasbro- dopiero się ich uczę, ale to prawda- każda z mojej piątki ma oczy w innym kolorze. :-)

      Usuń
  8. Mam wrażenie że jej chłopak też ślepkami przewracał, ale głowy nie dam :)
    Podoba mi się patent z oczami, ale mam wrażenie, że wszystkie lalki, które go prezentują, mają takie dziwne, błyszczące twarze z twardego plastiku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy wszystkie, ale ta moja zdecydowanie zapomniała się przypudrować. :-)

      Usuń
  9. Faktycznie zabawna :-) Szkoda tylko, że buzia jest z plastiku i tak się błyszczy- taką samą przypadłość ma zamykająca oczy Śpiąca Królewna od Mattela.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to nie przeszkadza, ona jest ładna, a Mattelkę miałam i puściłam w świat podczas fazy "sprzedaję wszystkie Barbie", teraz trochę załuję. Ale czasem tak mam- najpierw sprzedaję masowo moje lalki, a potem buuuu ;-)

      Usuń
    2. Ja też tak mam, właśnie tę Aurorę jednak zachowałam, bo dostałam ją w prezencie - też ją lubię z tą błyszczącą buzią i na pewno, gdybym trafiła na taką Sindy, to nie pogardziłabym nią :-)

      Usuń
    3. O starsze Sindy u nas trudno, ale mogą się trafić, ja też na to liczę. :-)

      Usuń
  10. Ha! mam taką samą Paskudę :) mi się też podoba - chyba dlatego że jest "inna" :) lubię lalki z "bajerkiem"

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)