Przejdź do głównej zawartości

Bratz? Nieee! Taaak?!

Witajcie! Wyruszyłam dziś przed pracą na małe polowanie. Skuteczne? W pewnym sensie. Nabyłam prawie nową Bratz w całkiem przyjemnej cenie. Czy się cieszę? Tak. Czy szukałam takiej lalki? Nie. :-) Ale co tam, oto ona, moja Bratz z serii Campfire Winter Adventure (jak sądzę). :-) Przyda się jak znalazł na lipcowe spotkanie tematyczne z lalkami Bratz. :-)


Nie jestem znawcą Bratz, ale wydaje mi się, że ta dama to Meygan :-) Obejrzyjcie proszę moje fotki i jeśli lalunia się Wam podoba, dajcie znać. :-) To może rozproszyć mojego kaca moralnego, wiecie, nie zbieram Bratz, a kupiłam następną itp. :-)


Spójrzcie na te buty z futerkiem i spodnie, odjazd! :-) Ogólnie, ten ciuszek jest bardzo przyjemny. Laleczka ma też świetne włosy, chyba nigdy nie czesane. Nawet czapkę ma firmowo przymocowaną do włosów. :-)



Nie ma to jak zimowe ciuszki wiosną :-) Bratz ma styl, nie ma co! :-)

Pozdrawiam wiosennie, choć z lalką w kożuszku! :-)

Komentarze

  1. Cichy i buty rewelacyjne, ale te usta. Ale zawsze można machnąć repaint. Urszula Cz.N. robi piękne usta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, ale u tej lalki te wielkie usta jakoś mnie nie rażą. Może to ten ładny kolor pomadki? :-)

      Usuń
    2. mnie u Tej lalki również nic nie przeraża -
      nawet kożuszek na zwieńczenie wiosny :)))

      Usuń
    3. Ostatnio pogoda taka kapryśna, że i kożuszek nie razi. :-)

      Usuń
  2. Megan nie Megan - jest oszałamiająca!!!
    zrobi w lipcu furorę!!! już chcę Ją ujrzeć!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wielki plus za ubranka, a buzia... No, cóż, brackowa, ale niektórzy to lubią ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy mi się podoba ?? Cudna jest !!! Oj będę ją w lipcu miętosić, będę.... :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy :-) zabiorę ją na pewno! :-)

      Usuń
  5. Niektórzy je lubią nawet ;-) poza ciuchami to nic ładnego ja w niej nie widzę, sory ....
    Moje wszystkie cztery sztuki wylądowały w Dziwaczkowie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... i chwała Ci Ewuniu za zasilenie brackowych szeregów Dziwaczkowa :)

      Usuń
    2. Tak już jest, jedni je lubią inni nie. Ja bardziej lubię je u innych niż u siebie, ale ta jest w tak świetnym stanie, że nie mogłam jej zostawić. :-)

      Usuń
    3. i dobrze zrobiłaś - jeszcze jakieś dziecko
      by Ją zmalowało, włosy uciachało a ciuszki -
      aż strach pisać dalej...!!!

      Usuń
    4. Ona chyba należała do dziecka, które wolało inne zabawki- jest w super stanie. :-)

      Usuń
  6. Podobała by mi się gdyby była wyższa i miała trochę mniej przerysowane usta ... czyli gdyby była Scenką!:D Ale stylizacja bardzo fajna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ktoś fajnie ją przyodział i, co ważne, stoi bez stojaka. :-)

      Usuń
  7. Ubranko tej Małej wymiata! Sama panna jest bardzo sympatyczna, ale proszę, nie kuście mnie już na rozszerzenie zbioru lalkowego, bo nie mam gdzie ich układać i stawiać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból, dlatego planuję małą wyprzedaż :-)

      Usuń
    2. O-O-O,,, wyprzedaż???
      będę chyba co dzień
      do Ciebie zaglądać :)))

      Usuń
    3. Muszę zaczekać z wyprzedażą do weekendu- mam awarię routera i internet mam tylko w komórce :-(

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)