Przejdź do głównej zawartości

Nie zbieram Barbie!

Nie zbieram Barbie, więc po co je kupuję? Po co marnuję pieniążki i zagracam chałupę? Dlaczego???
... Bo na mnie czekają, gdzie tylko się ruszę, bo w dzieciństwie marzyłam o "Superstarce", bo mają w sobie to coś, co mnie nęci? Bo są dość łatwo dostępne w Polsce?
Nie wiem na czym polega ten mój problem, ale znowu mam nową Baśkę- Barbie Easter Style 1997. :-)



Moja nowa Barbie trafiła do mnie w oryginalnym kapeluszu i z własną biżuterią. Ma też oryginalną "barbiową" sukienkę. Kiedy ją zobaczyłam, taką zadbaną i niezniszczoną, nie mogłam uwierzyć, że ktoś inny jej nie kupił :-)


Wiem, że moje sesje balkonowe są już dość oklepane, ale nabyłam nowe roślinki, więc Baśka nie miała wyboru- musiała pozować w ich towarzystwie. :-)


Czy mam więcej nowych Barbie? Mam, razem z tą lalunią, kupiłam jej koleżankę... ehhh,... a tak chciałabym zbierać tylko określone rodzaje lalek.
Nie wiem jak to się dzieje, ale kiedy mówię sobie np Barbie już nie kupuję, od razu następuje wysyp Barbie w doskonałym stanie i za małe pieniążki.
Koniec świata! To chyba zmowa lub klątwa! :-)) Ale co tam, mówi się trudno i zbiera się dalej. ;-))

Pozdrawiam serdecznie! ;-)

Komentarze

  1. Czasem tak się trafia, choć wcale się za tym nie goni. Moim skromnym zdaniem lalunia jest baaardzo sympatyczna a dodatkowym atutem są jej oryginalne ubranka! No i piszesz, że za rozsądne pieniążki! Więc pytam się: jak nie brać!
    Poza tym balkonowych sesji Ci zazdroszczę, bo u mnie balkonu niet i, albo na dwór, albo pozostaje wnętrze :)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój balkon jest dość skromny, ale cieszymy się, że jest (zwłaszcza koty). :-) A za taką lalkę jako dziecko zrobiłabym wiele! :-)

      Usuń
  2. jeśli o takiej marzyłaś - to świetnie, że udało Ci się
    nie tylko na Nią natrafić - ale jeszcze w odzieżowej
    okazałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzyłam o jakiejkolwiek-jako dziewczynka nie miałam Barbie :-( ale teraz mam,... o nie! ;-))))

      Usuń
  3. Nie da się nie zbierać Basiek, zwłaszcza tak ładnych. Te oczy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, zwłaszcza w takim stanie-ona jest jak nowa! :-) A miałam nie zbierać, prawie wszystkie poprzedniczki poszły na sprzedaż i ... zaczynam od nowa! :-)

      Usuń
  4. Ja mam to szczęście, że mogę bezkarnie kupować. Nie zbieram, ale lala wędruje do Metki, a ja się nią mogę troszkę "pobawić".
    ( Nie mów nikomu, ale ostatnio było ich sześć). Tej bym za nic nie przepuściła, jest śliczna i w doskonałym stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Ja też tak uznałam i kiedy już wyciągnęłam z pudła, wiedziałam, że będzie moja :-)

      Usuń
    2. Z pudła?! Nie wierzę! Piękna!!!

      Usuń
  5. O można powiedzieć, że nówka nie śmigana:) Ja sobie obiecuję - to ostatnia, ale przeważnie się nie udaje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nawet sobie tego nie obiecuję-zwłaszcza, że czasem kupuję hurtowo, ale zwykle mówię sobie- trochę potrzymam i sprzedam, ale to nie zawsze się udaje. ;-)

      Usuń
  6. Ona jest piękna, zazdroszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie bardzo podobają się Twoje sesja na balkonie ( lubię kwiaty w każdym wydaniu)
    tak i panny w tym plenerze są przeurocze :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Dziękuję, próbowałam dziś zrobić sesję w plenerze- w parku, ale jakoś nie miałam weny. :-)

      Usuń
  8. U Ciebie sceny balkonowe, u mnie "płotne" :):)
    Jak widać Baśki Cię lubią i NIC na to nie poradzisz , taka Twoja karma .Bardzo ładna ta SS i świetnie ubrana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Chyba tak już musi być! :-)

      Usuń
  9. Lalki i kwiaty razem zawsze dobrze wychodzą :-) Ta jest piękna, niestety Barbie to zaraza, nie da się jej ominąć zbierając lalki :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety i stety :-) ach, żeby Sindy były tak dostępne w Polsce. :-)

      Usuń
  10. Kupiłam taką sukienkę i nawet nie wiedziałam, że to oryginał :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zgiń, przepadnij maro czyli Lagoona Glue!

Mam szczęście do Lagoony. Miałam już jedną kiedy podczas ostatniej bytności na targu trafiła mi się kolejna. Była ładniutka, sprawna, w kuszącej cenie... Kto by się oparł? Nie ja. :-) Zwłaszcza, że za 1zł nabyłam dla niej dodatkową sukienkę i torebkę. Wszystko to brzmi pięknie, kusząco, ale ... zawsze jest jakieś ale. Tym razem były to jej włosy. Nie były obcięte, zniszczone czy odbarwione. Były za to tak tłuste, jakby lalka wtarła sobie w nie całą kostkę smalcu.
Oto Lagoona na mojej tradycyjnej "ściance"po przybyciu do swojego nowego domu:


Baletnica i hipiska!

Witajcie, chcę dziś pokazać Wam lalki, które goszczą u mnie od jakiegoś czasu, ale do tej pory nie było okazji pokazać je na blogu. Będą to lalki firmy Zapf, Jolina Ballerina i Snow White. :-)


Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.