Przejdź do głównej zawartości

Nefera de Nile- a jednak ją mam!

Jestem już w domu, a ze mną moja nowa monsterka- Nefera de Nile. :-) Laleczka trafiła do mnie dość niespodziewanie. Wcześniej miałam na nią ochotę, ale wysokie ceny na allegro skutecznie trzymały mnie w ryzach. Na szczęście/Niestety trafiła mi się na targu w stanie idealnym i za dobrą cenę. :-) Oczywiście wzięłam, ale dla niepoznaki wcześniej oglądałam ją uważnie, stroiłam miny, że niby waham się, przeglądałam akcesoria, utargowałam zniżkę... i byłam bardzo zadowolona. :-) Nie ma to jak udane łowy w niedzielny ranek na okolicznym targu! :-)


Czyż ona nie jest słodka w tym swoim nabzdyczeniu? :-) Sprzedałam ostatnio 3 monsterki ze swojej kolekcji, więc uważam, że ten nowy nabytek jest jak najbardziej na miejscu. ;-)



Mam nadzieję, że nie dostaliście oczopląsu oglądając Neferę na tym pstrokatym tle- mam szczery zamiar wykonać jakąś spokojniejszą ściankę do moich sesji, poczyniłam nawet adekwatne zakupy,... ale jakoś nie mogę się zmobilizować. :-)

Pozdrawiam cieplutko!

Komentarze

  1. ha, czule zaglądam Jej w oczy - czekając na swoją Neferkę
    obiecaną już i zaklepaną u porcelanowej Ewy :) coś czuję,
    że niezależnie od lipcowego bratzkowego - zwołamy się znów
    w którąś sobótkę - na potworną inwazję, oczywiście :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi bardzo dobrze :-) mam już sporą gromadkę "potworek" :-)

      Usuń
  2. Ja na bazarkach spotykam tylko Abbey albo kiepskie klony, ehhh;) Bardzo fajna jest ta Monsterka, na tyle fajna, że chociaż "zamknęłam'; swoja kolekcje, to dla niej uchyliłabym jeszcze drzwi:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to, ona jest bardzo ładna i taaaka wysoka :-) moje pozostałe monsterki są od niej niższe :-)

      Usuń
    2. Jej Wysokość Nefera :)

      Usuń
    3. O tak :-) prawdziwa z niej gwiazda! ;-)

      Usuń
  3. Pracowity czas ostatnio u Ciebie, Wiolu! Naprawdę spodobała mi się ta Egipcjanka, zdecydowanie wolę ją od Cleo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyję na krawędzi ;-)) a tak na serio, mam ostatnio szczęście do lalek. Tak to już jest- najpierw długo, długo nic specjalnego, potem wysyp fajnych lalek w dobrych cenach. Aż się wierzyć nie chce! :-)

      Usuń
  4. Fajne ma dodatki, tylko to na głowie jakoś mi do Egiptu nie pasi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Takie rzeczy zawsze można zdjąć, ale mnie nie przeszkadza. Ogólnie podoba mi się ta lalunia, jest ciekawa. :-)

      Usuń
  5. Ależ ona jest NOWA! taka nieruszona, jakby wprost z pudełka! Nie znam się na monsterkach, ale obok wampirów to chyba jedna z nielicznych "ludzi"? Fajnego miałaś farta, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam faktycznie szczęście, ta lalka nie służyła poprzedniej właścicielce do zabawy. :-)

      Usuń
  6. To jedna z ładniejszych monsterek, gratuluję łupu. Wygląda, jak nowa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie i pozdrawiam! :-)

      Usuń
  7. O, właśnie takiego określenia brakowało mi w opisie tej lalki. Ja mam wprawdzie Cleo De Nile, ale "nabzdyczenie" pasuje do niej idealnie!
    Twoja "turkusowa" piękność jest naprawdę cudowna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa- ta lalunia bardzo przypadła mi do gustu. :-)

      Usuń
  8. Och ale zazdroszczę ! Mnie ceny allegro też póki co skutecznie zniechęcają .. :( ale może kiedyś też trafię na to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Allegro jest drogie! Ale skoro ja miałam szczęście, Tobie też się uda. Trzeba tylko poczekać i zaczaić sie na tę ślicznotkę. Pozdrawiam! :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.