Przejdź do głównej zawartości

Super Potworzyca!

W dniu dzisiejszym skończyła się w mojej siedzibie dominacja Drakulaury! Tak, nabyłam druga potworkę, tym razem postawiłam na Frankie Stein Voltageous.



Lalka pochodzi z serii tzw. Superupiorków i jak wyczytałam na opakowaniu zeszłej nocy uratowała miasto, pokonując siedmiopiętrowego robota-niszczyciela. Hmm... nie wygląda mi na taką zabójczą babkę-jest chuderlawa dokładnie tak samo jak D'laura. :-) Ma za to strój, który może dodawać jej "super-mocy". :-)
Poniżej Franka jeszcze w pudełku.


Muszę przyznać, że po odpudełkowaniu lalunia wygląda całkiem całkiem. Ma nieco niezdrową cerą, ale nie brakuje jej takiego specyficznego potwornego uroku.


A oto moje monsterki już razem :-)


Moim zdaniem obie damy prezentują się bardzo ciekawie i miło się na nie patrzy :-)
Co dwie potworki, to nie jedna :-)

Komentarze

  1. Zdecydowanie, zwłaszcza w grupie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. potwornie rozczulające... zwłaszcza to czarne włochate na 4 łapach ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój kot jest zaangażowany w moje zbieractwo, sprawdza każdą lalkę organoleptycznie, co można zobaczyć oglądając prawie każdą moją sesję. :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.