Przejdź do głównej zawartości

Dotori Angry?!

Witajcie, 
szczęśliwym trafem, nabyłam ostatnio dwa stocki, dla Pullip i Dal. 
Kto zaprezentuje pierwszy z nich (stock Dal Angry)? 
Moja Dal Dotori. Śliczna z niej modelka i dlatego prezentuje większość nowych ciuszków. :-)
Choć minki zadowolonej to ona nie ma ;-)


Lubię te wieloelementowe stocki dla wielkogłowych. Te wszystkie bluzeczki, sweterki, haleczki... super! :-)








Lubię moją Dal w kolorowych ciuszkach, ale ten zestaw bardzo przypadł mi do gustu. :-) Jest wyrazisty, wielowarstwowy i lalka zyskała dzięki niemu oryginalną "dalowską" zabawkę. :-)

Pozdrawiam i zapraszam ponownie! :-)


Komentarze

  1. mnie maskotka dalki lekko zmroziła -
    ale sama Twoja panienka ma cudne oczy!

    OdpowiedzUsuń
  2. laleczka jest urocza, taka jakby troszku przestraszona...? Mnie ona urzeka i roztapia me serce :-) Ubranko śliczne. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki piękny strój, a ona się dąsa?

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się całość, łącznie z maskotką :) . Lubię takie koronkowe ponuractwa :):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak precyzyjnie uszyty strój! Wspaniale wygląda na naburmuszonej panience :)))
    Zabawka interesująca :-)
    Pozdrowienia serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ludzie tak psioczą na oryginalne stroje i zastępują je casualowymi szmatkami, a stocki bywają takie ładne i pomysłowe. Szkoda, że są za malutkie dla Barbie. Już sobie wyobrażam armie mattelek w takich słodkich wdziankach, oj!

    OdpowiedzUsuń
  7. Słodziak a maskotka wymiata:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję bardzo za wszystkie miłe słowa komentarzy i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej! Mogłabyś napisać mi gdzie kupiłaś swoja Pullip? Od dłuższego czasu ich szukam, niestety bez skutków. Z góry dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wszystkie wielkogłowe pochodzą z Allegro :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)