Przejdź do głównej zawartości

Susie du Jardin?!

Witajcie,
postanowiłam dziś poeksperymentować nieco z ciuszkami dla Pullip. Idealną modelką okazała się Susie. Z taką buźką we wszystkim jej ładnie, a jej delikatna uroda pasuje do takiego romantycznego image'u. :-) 
Modelka: Susie Electro Pop
Strój: Pullip Alice du Jardin


Susie przyjachała do mnie naga i wciąż szukam dla niej idealnego looku. :-) Co do oryginalnych ciuszków, nie mam tutaj ciśnienia. Są fajne, ale nie muszę ich mieć. :-)









Moja Susie stoi teraz w pierwszym rzędzie mojej lalkowej witryny w takim właśnie stroju. :-)

Pozdrawiam i zapraszam ponownie!

Komentarze

  1. Piekna <3 takiej pieknosci wszystko pasuje :)

    Oj ja tez musze powyciagac moje zapudelkowane lale i kiedys pokazac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mogę się napatrzeć
    na ten subtelny pysiałek ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda, bardzo fajne te ciuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna, ale myślę, że we współczesnych ciuszkach wyglądałaby lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, jak Dobra Sierotka z bajki Andersena. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za odwiedziny i komentarze :-) Bardzo lubię tę Dynamitkę. Długo stała w witrynie w stroju współczesnym i teraz jestem zachwycona tą zmianą :-) Lalunia zajmuje teraz miejsce w pierwszym rzędzie. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)