Przejdź do głównej zawartości

Moja nowa Blythe!


Witajcie,
w dzisiejszym wpisie chcę wam przedstawić moja nową Blythe.
Lalka jest customem wykonanym na lalce Blythe CWC, prawdopodobnie jest to model Midnight Spell (wszystko na to wskazuje).
Blythe ma swoje oryginalne ciało  i śliczne blond włosy. Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się upolować ją na ebayu.
Teraz moja różowowłosa Blythe nie jest już samotna. ;-)


Blythe przyjechała do mnie w tej sukience, butach i czapeczce. Sweterek dostała ode mnie.












Blondie ma znacznie delikatniejsze rysy niż moja pierwsza Blythe. Na początku nie byłam pewna czy nie są one zbyt delikatne, ale teraz jestem zadowolona, że dziewczyny są tak różne.

Mam nadzieję, że moja panna B. wpadła Wam w oko. :-)

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

Komentarze

  1. W oko wpadły mi jej różowe oczka - lekko niepokojące;) Bardzo fajna kolorystyka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. w parze raźniej :)))
    cudny ma berecik!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za wszystkie miłe słowa :-) Marzyłam o nowej Blythe w "rodzinie". :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. AAAAAAAA !!!!! jaka piękna :) jak wiadomo lalki poruszają się stadami, więc u Ciebie początek już zrobiony :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że wpadła w oko :-)
    Turkusowa panienka :)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)