Przejdź do głównej zawartości

Zdobycze z Niemiec część 2- blond ballerina!

Właśnie przeżyłam szok, padłam i nie wiem kiedy się podniosę! Szukając June na ebayu, znalazłam strój, który przyjechał do mnie z LL i jej 2 koleżankami. I jeszcze nie wierzę... cena jest taka, że dodając do niej cenę za strój LL wychodzi, że lalki, ich transporter i fotel dostałam gratis!!! A jakie to lalki!
Dziś pora na odsłonę numer 2-oto Sindy ballerina z 1975r. pochodząca z tego zestawu.



Lalunia ma uroczą buźkę, typowe dla Sindy z lat 70-tych rumieńce i bardzo przyjemne blond włosy.
Jest wyjątkowa, ponieważ ma podwójnie łamaną talię (większa artykulacja)-nie wszystkie active z tego roku mają taką, a lalki nowsze już zawsze mają pojedynczą. Ma też starszą wersję mocowania dłoni.


Sindy ma swoją spódniczkę, ale na resztę oryginalnego stroju musi poczekać. Nie tak łatwo go zdobyć. :-) Będę teraz polować na jej białe body, białe kabaretki i również białe baletki wiązane na wstążki.


Moim zdaniem ta 40-letnia dama wygląda super młodzieńczo. :-)


A teraz małe nawiązanie do ciuszków, o których wspomniałam we wstępie do tego wpisu. Widziałam już nie jeden typowy zestaw Sindy, ale wciąż zaskakuje mnie ile ona miała ubrań i ile te ubrania teraz kosztują. Nie wiem czy kiedyś będę znała wszystkie sukienki, bluzki itp. Człowiek nawet nie wie co ma. Przed chwilą widziałam na ebayu spodenki dla Sindy z lat 70-tych, które sprzedały się za 129 funtów! Koniec świata! :-)
A oto sukienka, o którą podniosłam taką wrzawę- Happy Days 1975. Prezentuje ją Smirky Sindy 1986r. (sukienka kosztuje 4 razy tyle ile zapłaciłam za lalkę!) Kiedy ubierałam lalkę, myślałam, że to taka zwykła sukienka, ładna i w świetnym stanie, ale nie wiadomo czy to ciuch Sindy... Jestem załamana swoją ignorancją! :-)


Do kompletu jest jeszcze szal, który ja zostawiłam na inną okazję. :-)

Pozdrawiam serdecznie i idę ochłonąć. ;-))

Komentarze

  1. Urocza baletnica! Ciuszki też niezgorsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. młodzież, że aż kipi!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta Sindy jest dowodem na to, że młodość zaczyna się po 40-ce :-)) wcześniej jest dzieciństwo!

      Usuń
    2. jak bardzo PO? tak zapobiegawczo zapytuje 42latka ;D

      Usuń
    3. Od razu po 40-tych urodzinach :-) dzieciństwo nie może trwać bez końca ;-))

      Usuń
  3. Ciekawe ma butki te białe :) To ile masz już blondynek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blondynek Sindy mam 14, o ile się nie mylę. Jakoś tak lgną do mnie te jasnowłose ślicznitki :-) Ciemnowłosych mam mniej :-)

      Usuń
  4. 129 funtów za sukienkę dla lalki! - to już nie jest zwykłe zbieranie tylko poważne inwestowanie:D Ja też kilka razy wykazałam się strasznym ignoranctwem - nie doceniłam pewnych lalek i ubranek, które miałam i puściłam je w świat ze bezcen, nie to, żebym się na nich mogła dorobić tylko raczej warto je było zostawić:) Szkoda, że nie pokazałaś co to jest ta podwójnie łamana talia, moja wyobraźnia tego nie ogarnia;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Te 129 funtów to cena za spodenki na które, uwierz mi, nawet byś nie spojrzała :-) a one się sprzedały! Szkoda, że to nie ja ne wystawiłam :-) Ogólnie rzeczy dla Sindy z lat 60-tych i 70-tych są zwykle drogie, niestety, i sprzedają się. Brytyjczycy kochają swoje stare zabawki. :-) Jutro wrzucę jakieś zdjęcie jej talii. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dodatkowe zdjęcia:) Z taką talią to można sobie poszaleć!:D

      Usuń
    2. Oj można, choć w negliżu wygląda trochę kosmicznie :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Muszę ochłonąć po informacji z ceną za spodenki...
    Poza tym jej talia wygląda nadzwyczaj ciekawie i całkiem "ruchomo", ale bardzo chętnie również obejrzę prezentację jej możliwości artykulacyjnych :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję jakąś ciekawszą sesję tej ślicznotki, ale nie mam zupełnie na nią pomysłu :-) Przydałoby się jej jakieś baletowe ubranko :-) Pozdrawiam!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.