Przejdź do głównej zawartości

Lalkowe Święta!

Korzystając z wolnego czasu i kiepskiej pogody, zniechęcającej do wychodzenia na zewnątrz, postanowiłam zrobić moim, trochę zaniedbywanym fotograficznie, "barbiowatym" świąteczną sesję.
Swoją drogą, kto to widział, żeby podczas Świąt Wielkiej Nocy padał śnieg z deszczem! Marzyły mi się kolorowe, piękne zdjęcia, ale, że w mieszkaniu miałam dziś dość ciemno, wyszło jak wyszło. :-)


Oto moje damy zasiadające przy świątecznym stole pożyczonym od Sindy. :-)


Czy widzicie moją Sporty Fashionistas? Ma nowe jeansy, pozbyła się już przykrótkich spodni od Moxie. :-)


Jak widzicie, nie było żadnego narzuconego stylu w którym wypadało przybyć na przyjęcie. Każda lalka założyło to co lubi. :-)


Nie zabrakło dekoracji świątecznych. :-)


Nie jestem wielką fanką Barbie, ale te które prezentuję w tej sesji wrosły, chyba, na stałe do mojej kolekcji. :-)


Lalkom towarzyszą czekoladowe króliki i inne zwierzaki. Zawsze przed Świętami zbieramy "kolekcję" takich okazów. Przydają się na czarną godzinę nagłej żądzy czekolady. :-)


A teraz pora na trochę indywidualnego podejścia. Kto potrzebuje statuetki Oscara, jeśli można zrobić sobie zdjęcie z Królikiem? ;-))


Hmmm, jak na człowieka, który nie zbiera Barbie, mam całkiem liczne "sztuki". Średnio raz w tygodniu myślę żeby je sprzedać, ale jakoś nie mogę się zebrać. :-)
Pozdrawiam serdecznie! :-))

Komentarze

  1. Wspaniale im przygotowałaś te święta!:D I jak bogato zastawiony stół!:) Bardzo podoba mi się Twoja Mackie (ta z czerwona szminką) i Superstarka z kolczykami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Mackie to Bead Blast Barbie, a SS z kolczykami to Pearl Beach Barbie.:-) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Oj tam, dobrze wyszło. Mackie najpiękniejsza <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pogoda ostatnio nie nadaje się do zdjęć ani w domu, ani na zewnątrz. :-)

      Usuń
  3. ...coś Ty !! Nie sprzedawaj :):) , tak ładnie pozują !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem rozdarta w temacie Barbie: sprzedać czy nie sprzedać... :-) Tak źle, i tak niedobrze :-)

      Usuń
    2. ... gdybyś się zdecydowała , choć tego Ci nie życzę , zapisuję się w kolejce na ciemnowłosą :)

      Usuń
    3. Jakby co, dam Ci znać :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Jaka klimatyczna Świateczna Rodzinna sesja ;) każdy się czuje swobodnie a to najważniejsze :)
    Swoich pięknotek nie sprzedawaj, nie masz ich zbyt dużo aby Ci zawadzały, a zawsz to miłe urozmaicenie :)
    Mnie się najbardziej podoba mała z ostatniego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta mała Stacie już prawie była sprzedana-Pani która wylicytowała ją na allegro nie zapłaciła za nią i teraz mam dylemat-wystawić ponownie czy nie? :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Święta na bogato, ale jednocześnie rodzinne i na luzie. Bardzo fajne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję :-) Miałam ochotę na coś z "barbiowatymi" w roli głównej, mało ich ostatnio na moim blogu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyślij kupującej Allegrową "przypominajkę" - jeśli się nie odezwie i nie zapłaci, śmiało wystawiaj jeszcze raz :) Fajne barbioszki. Niby z różnych epok ale na nic to nie wpływa, świetnie wyglądaja razem, żadnych różnic międzypokoleniowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że już nie jestem pewna czy chcę ją sprzedać. :-) Ma wiele uroku :-) A Barbie niby nie należą do mojego "głównego nurtu" ale jakoś do mnie ciągną :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)