Przejdź do głównej zawartości

Sindy ma skuter!

Witajcie! Mamy skuter, właściwie moje Sindy go mają. :-) Strasznie było ciężko znaleźć kompletny model z wysyłką do Polski. Zawsze czegoś brakowało: koszyka, kasku, lusterka, aż wreszcie się udało. Jakby tego było mało, ze skuterkiem przyjechała Sindy (Lady Di) wyposażona w oryginalny zestaw motocyklowy: kombinezon, kask i żółte sportowe buty. Dla takich chwil Sindy-maniak żyje. ;-)))



Motocykl i akcesoria pochodzą z roku 1982, czyli czasów z których pochodzi również i ta ślicznotka.
Jestem tak zachwycona tym zestawem, że nie będę dużo gadać. Pozwólcie, że po prostu pokażę Wam sesję, którą z braku dobrej pogody zrobiłam w mieszkaniu. :-) Oto ona, Sindy "Easy Rider" ;-))


Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie! :-) Mam jeszcze kilka nowych ciekawostek do pokazania. ;-))

Komentarze

  1. ... i co ja się będę rozpisywać !!! Rewelacja !! :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, w takim wydaniu urocza Sindy zyskała pazura! Gratuluję znalezienia skuterka, jest świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) szukałam go kilka miesięcy :-)

      Usuń
  3. Ależ to jest świetny zestaw! Gratuluję! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Sindy miała super akcesoria, wielka szkoda, że tak trudno o nie w Polsce. Na szczęście można to i owo wyszarpać na ebayu. :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. To jest właśnie to... Taki cudny skuter :)
    Gratuluję :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mnie cieszy ten nowy nabytek :-) Ma rejestrację Sindy 2, kupiłam też pojazd z rejestracją Sindy 1, ale o nim innym razem. ;-)) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Wow, gratuluję nie tylko samej zdobyczy, ale i wytrwałych, zapewne niełatwych, ale uwieńczonych sukcesem łowów:) Sindy w tym kombinezonie i z taką krótka fryzurka od razu wydoroślała, a sam skuter wygląda bardzo profesjonalnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 2 lalunie tego typu (1982-83, krótkie włosy a la Lady Diana), ale ta druga to Sad Face (made in Hong Kong)-to ona wystąpiła kiedyś w sesji prezentującej stroje różnych lalek mi. Barbie :-)

      Usuń
  6. Aż się napatrzyć nie mogę! Rewelacja! Gratuluję zakupu!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sindy w tym kasku na głowie wygląda tak uroczo, że zaraz wrócę i ponownie obejrzę wszystkie zdjęcia! Skuter boski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam! :-)

      Usuń
  8. skuter przywołał paryskie wspomnienia, eh...
    a w kombinezoniku wygląda niczym rajdowiec
    w seksownie rozpiętej górze... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. :-) Skojarzyła mi się taka scena z takiego starego serialu 07 zgłoś się, kiedy taka właśnie sexi pilotka, w rozpiętym kombinezonie, czeka na głównego bohatera koło helikoptera :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, to już wiem dla kogo parą byłby zobaczony wczoraj tonnerkowy Kermit "Wild Frog" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kermit jest niczego sobie i ta kurtka! :-) a Sindy niestety nie miała przewidzianej "skóry" tylko kombinezonik z poliestru ;-))

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowita !! Gratuluje cudnego nabytku !!! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)