Przejdź do głównej zawartości

Obiecanki cacanki!

Znowu mi się to przydarzyło-ledwie podjęłam decyzję, że Scenkom mówię dość, na targu spotkałam Scenki jak marzenie, w cenie wręcz niemożliwie niskiej! Co było robić? To los sam je do mnie wysłał. Oby już nie był tak łaskawy (scenkowo)! ;-))
A oto one- moje nowe Scenki w ciuszkach i z akcesoriami, które miały ze sobą (oczywiście po drobnych zabiegach spa).


 Wiem, że powinnam ich nie kupować, przecież sobie obiecałam .. Ech, ta słabość ... :-)


Pozdrawiam i życzę miłego lalkowania! :-)

Komentarze

  1. świetnie Cię rozumiem - blondi w grzywce też mam,
    więc nic a nic się nie dziwię - brunetkę z malinowymi
    usteczkami sama bym zagarnęła do torby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest, kiedy na coś czekasz, nie ma. Kiedy już masz, wysyp! :-)

      Usuń
  2. Pewnie bym postąpiła podobnie i też je zgarnęła, chociaż Kennedy to tylko dla ubranka, bo akurat ma najładniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam już za dużo Kennedy, ale co było robić? :-)

      Usuń
  3. Gratuluje pieknych nabytkow :) Dobrze zrobilas ze je przygarneles!!! Teraz sa w lalkowym raju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :-) ja naprawdę nie szukałam Scenek, ale kupiłam je w stanie 5+, nawet włosów im nie myłam- są zwyczajnie bardzo zadbane, i dostałam jeszcze dodatkowe akcesoria gratis. Joanna d'Arc by uległa przed taką pokusą, a co dopiero ja. :-))

      Usuń
  4. Jaaaakie śliczności! Nikt by się im nie oparł! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa-od razu czuję się mniej winna z powodu złamania postanowienia ;-))

      Usuń
  5. Z kolei ja jestem bardzo odporna na Scenki :) nawet gdyby dawali je za darmo to nijak nie trafiłyby do mojej torby :D
    ale trzeba przyznać, że ciuszki mają odlotowe :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Scenki albo się lubi albo zupełnie nie :-) ja na początku byłam BARDZO na nie, ale teraz je lubię :-) Tak więc nigdy nie mów nigdy ;-))
      Pozdrawiam!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)