Przejdź do głównej zawartości

Sindy 1 czyli buggy!

Wiecie już, że moje Sindy mają skuter, ale to nie wszystko, od niedawna mają też samochód plażowy, pochodzący (według wszelkich znaków na niebie i Ziemi) z 1979r. (Camping Buggy with Foldaway Tent).
Samochód zaprezentuje laleczka, którą nabyłam razem z nim i innymi akcesoriami- Beach Party Sindy (1984).


Od dawna chciałam, żeby moje lalki miały ten pojazd, ale jakoś się nie składało, a to jakość problematyczna, a to cena z kosmosu... ale udało się. :-) Lepiej późno niż później. :-) Co zabawne, kiedy już nabyłam ten zestaw, zobaczyłam taki samochód na allegro! :-) Czy to nie ironia losu? :-)


Sindy Beach Party jest laleczką, która bardzo przypadła mi do gustu. Bardzo lubię jej długie proste włosy i poważną buźkę. Cieszę się, że ma swoją oryginalną bluzkę, torbę i magnetofon, ale muszę dla niej zdobyć jeansowe spodnie, sznurkowy pasek, czerwone klapki i zielony daszek. :-) Znowu zadanie do wykonania dla zaspokojenia potrzeb (naprawdę?) lalki. ;-))


Sindy wyruszyła w podróż do Internetu w towarzystwie zwierzaka pożyczonego od Scenek. :-)


Sindy była naprawdę zamożną lalunią, miała mnóstwo dobytku, mi. przyczepę kempingową dedykowaną do tego samochodu plażowego. Przyczepa jest niesamowita! Na szczęście, nie mam jeszcze ciśnienia, żeby ją mieć teraz, zaraz, już! :-) Uffff ...:-)

A w kolejnym odcinku: jak biwak, to tylko z Sindy! :-)

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie! :-)


Komentarze

  1. Uwielbiam takie stare akcesoria <3 I To logo <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sindikowe akcesoria są super :-) i można jeszcze je znaleźć w niezłym stanie.

      Usuń
  2. taaa, zamożną lalunią albo z ojcem co najmniej milionerem :)
    wspaniale popatrzeć sobie na Twoją olśniewjącą Sindusię -
    jakbyś mogła swoje dwie ciemnowłose Sindusie zabrać na
    spotkanko majowe, tobyś mnie wielce uszczęśliwiła, Wiolu ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wybrać lale, które pojadą na spotkanie, chyba mam już pomysł :-))

      Usuń
  3. Świetne cztery kółka, lala też bardzo ładna (zwłaszcza bluzeczka przypadła mi do gustu), ale... kot bezapelacyjnie najbardziej mi się widzi! Ten wyraz pyszczka - bezcenny ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot chyba nie miał ochoty na wycieczkę :-)

      Usuń
  4. Akcesoria od Sindy są obłędne tak jak i lalkowa garderoba! Aż szkoda że obecnie takich lalek nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, Sindy miała super gadżety, które były naprawdę dobre jakościowo, dzięki temu nawet teraz używane są w bardzo dobrym stanie. :-)

      Usuń
  5. Nie cierpię tego określenia, ale akurat bardzo mi tu pasuje - to jest mega!!!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Dziękuję, napracowałam się żeby zdobyć ten zestaw. Ciąg dalszy nastąpi... ;-)) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Piekne sa wszystkie twoje Sindy :) Super ze udalo ci sie zdobyc Autko i akcesoria!! uwielbiam kiedy lalka jest kompletna choc niekiedy zajmuje sporo czasu i pieniedzy dokupienie wszystkich brakujacych drobiazgow. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się nabywać lalki z akcesoriami- razem fajnie wyglądają :-) Pozdrawiam serdecznie! :-)

      Usuń
  7. Ty swoje lalki po prostu rozpieszczasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cię nie mogę, widziałam wczoraj to auto w jednym lumpie, ale drobnych w portfelu nie było. zasuwam po niego jutro:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A po pierwszych zdjęciach byłam przekonana, że jej nogi nie zmieszczą się do autka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszą się mieścić, w końcu to auto dla konkretnych lalek :-) można do niego wsadzić 2 lalki i w drogę:-)

      Usuń
  10. Rozgrzeszyłaś mnie - wcześniej myślałam, że lekko przesadziłam kupując/dostając moim/dla moich Moxiakom/ów samochody, domki itp. ;-) A poważnie - dodatki są genialne, podobnie jak lalki - przyjemnie popatrzyć na kawał porządnej, doprze wykonanej i trzymającej się naprawdę lata! "roboty".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, lalki bez akcesoriów są jak lizak bez patyka. ;-))

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.