Przejdź do głównej zawartości

Pieguska!

Kolejna wilkogłowa lalka dołączyła do mojego stadka. Zupełnie nieoczekiwanie. 
Moja znajoma postanowiła odświeżyć swoją kolekcję i wystawiła na sprzedaż ciuszki. Zainteresowały mnie, więc zapytałam czy nie ma ich więcej. Wtedy okazało się, że i owszem, ma, może mi też sprzedać prezentującą je lalkę. I co? 
A jakże, wzięłam w pakiecie. 
Lalka i ciuszki przyjechały wczoraj i od razu skradły moje serce. Kilka moich plastików miało szansę wskoczyć w coś nowego. :-) 
A potem znajoma zaproponowała mi jeszcze jedną, zupełnie inną lalkę, ... ale o tym innym razem. ;-)
Oto moja Dal :-)


Dalka otrzymała od swojej customizerki śliczny malunek twarzy z mnóstwem drobnych piegów.


Nie zamierzam przebierać jej w stockowe ciuszki, te bardzo mi do niej pasują.




Pozdrawiam i zapraszam ponownie :-)

Komentarze

  1. Świetne ma te buciska. Sama bym sobie Dala nie sprawiła, ale pooglądać u innych, czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam poprzestać na jednej Dal, ale Dul custom to jest coś. :-)A buty ma mega ;-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Na żywo dużo lepszy niż na zdjęciach. Ma tak uroczo nadąsaną minkę :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Były 2 do wyboru, wzięłam tę ślicznotkę, bardziej mnie urzekła :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)