Przejdź do głównej zawartości

Roszpunka!

Witajcie,
po dwóch tygodniach wyczekiwania, wydzwaniania do WERu i Urzędu Celnego, mam przyjemność donieść, że moje wytęsknione lalki wreszcie dotarły do domu. Było z nimi sporo nerwów: nie wiedziałam jak będą wyglądać na żywo, kiedy przyjadą, czy nie stanie im się coś w podróży (moja poprzednia Blythe dotarła do mnie z dziurą w pudle, prawdopodobnie zrobioną przez kuriera)... 
Ale warto było, lalki są boskie i jestem nimi absolutnie zachwycona. :-)
Dziś przedstawiam pierwszą z nich, ślicznotkę o różowo-liliowych włosach. :-)



Obie siostrzyczki są customami i muszę Wam powiedzieć, że jakość podrzeźbienia i pomalowanie lalek są rewelacyjne. Mam 2 inne, bardzo dobre customy, ale te dwie nowe lalki to zupełnie inny poziom. Uwielbiam je i chcę więcej. :-)







Blythe ma piękne rzęsy i gustowne cienie do powiek ;-) i oczywiście 4 kolory oczu, choć na dzisiejszych zdjęciach korzystaj jedynie z jednego. :-)


To wszystko na dziś, uroczą siostrzyczkę mojej Blythe pokażę następnym razem.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie! :-)

Komentarze

  1. OMG - cudeńko!
    do schrupania ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ma pięknie pomalowane powieki :-) Cieszę się, że wreszcie dotarły do Ciebie wyczekiwane tak długo skarby :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) ja też bardzo się cieszę. Przyjechały do mnie z bardzo daleka i super, że nie miały po drodze żadnych przygód. :-)

      Usuń
  3. Blajta cudna, choć za miast czterech par oczy wolałabym inny kolor włosów. Te zielone są cudne, a do nich rudziutkie włoski i byłaby dla mnie doskonałością. Ale cały post skradł koziołek, ten jest idealny, nic dodać nic ująć, przepiękny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koziołek trafił do mnie z długowłosym kolegą :-) nie wiem kto je wykonał, ale są świetnej jakości, maja miękkie futerka, podobne do naturalnych. Mam wrażenie, że to jakieś pamiątki. Co do rudych włosów, wydaje mi się, że ona była właśnie malowana tak, aby pasowało do aktualnego koloru włosów i z rudymi wyglądałaby zbyt kolorowo, pstrokato.

      Usuń
  4. Cała jest perfekcyjna! Idealnie dobrane kolory! I te cienie na powiekach! Cudne!
    Dobrze, że dotarły całe i zdrowe a nie daj nam czekać na obejrzenie drugiej ślicznotki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Lily, tak ją nazwałam, bardzo mi się podoba :-) Uważam, że jest bardzo słodka.

      Usuń
  5. Jest absolutnie perfekcyjna !!!!!!!!!Wszystko mi się w niej podoba !!! Włoski, kolorystyka :) no wszystko po prostu :)
    Powiedz kto jest Stwórca tego cudu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie wiem tego :-/ kupiłam je na ebayu i nie mają podpisu cutomizera.

      Usuń
  6. Piękna ! Ma bardzo eteryczną urodę :) odcień włosów - istna rewelacja !

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Baletnica i hipiska!

Witajcie, chcę dziś pokazać Wam lalki, które goszczą u mnie od jakiegoś czasu, ale do tej pory nie było okazji pokazać je na blogu. Będą to lalki firmy Zapf, Jolina Ballerina i Snow White. :-)


Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.

Zgiń, przepadnij maro czyli Lagoona Glue!

Mam szczęście do Lagoony. Miałam już jedną kiedy podczas ostatniej bytności na targu trafiła mi się kolejna. Była ładniutka, sprawna, w kuszącej cenie... Kto by się oparł? Nie ja. :-) Zwłaszcza, że za 1zł nabyłam dla niej dodatkową sukienkę i torebkę. Wszystko to brzmi pięknie, kusząco, ale ... zawsze jest jakieś ale. Tym razem były to jej włosy. Nie były obcięte, zniszczone czy odbarwione. Były za to tak tłuste, jakby lalka wtarła sobie w nie całą kostkę smalcu.
Oto Lagoona na mojej tradycyjnej "ściance"po przybyciu do swojego nowego domu: