Przejdź do głównej zawartości

Amazing Lana Turner!

Witajcie, moja Lana dawno nie pozowała do zdjęć. Postanowiłam to zmienić i zaprosiłam ją na przedświąteczną sesję. Jeśli jednak myślicie, że lalka wystąpi w fartuszku, podczas wykonywania prac porządkowych- mylicie się. Lana to dama w każdym calu i przedświąteczną harówkę pozostawia innym. :-)


Today, I've invited my Lana Turner doll to pose for me. :-) She was hidden in my display cabinet for a while, and I reckon it's a good occasion to show her again. 
She's stylish and doesn't seem to be interested in any pre-Easter housework. :-)














Męczy mnie ostatnio ochota na nową Integritkę. Oglądam ogłoszenia, dumam i nijak nie mogę się zdecydować. 
I pomyśleć, że kiedyś takie decyzje podejmowałam w mgnieniu oka. :-)

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie!

Recently, I've fancied a new Integrity Toys doll. However, I can't make up my mind about which one to pick. Eh, I used to make such decisions really swiftly. :-)
Very best regards!

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dama to dobre określenie tej lalki :-)Bardzo ją lubię.

      Usuń
  2. Ta lalka jest olśniewająca i bez wątpienia bliżej jej do posągowej Marleny Dietrich niż ciepłej Lany Turner.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W oryginalnym stroju była jeszcze bardziej posągowa :-)Uważam, że ta lalka jest stworzona do noszenia kapeluszy. Wygląda w nich super :-)

      Usuń
  3. fartuszek to może założyć Jej pomoc domowa ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ja... :-)muszę jakiś nabyć, póki co sprzątam bez fartuszka. :-)

      Usuń
  4. Nieziemska! A to jej spojrzenie i podniesione brwi!
    Piękna, coraz piękniejsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam słabość do tej laluni. :-)

      Usuń
  5. Fantastyczna :)) Dama w każdym calu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elegancka z niej dziewczyna, moim zdaniem jest stworzona do noszenia takich szykownych ciuchów. Próbowałam ją stroić bardziej "każualowo", ale wyglądało to niespecjalnie. :-)

      Usuń
  6. Taka się myciem okien nie splami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kapeluszu ze strusim piórem? Nigdy! ;-)

      Usuń
    2. (a przypadkiem strusie pióra nie są głównym
      elementem miotełki do wycierania kurzu?)

      Usuń
    3. Może i są, ale kapeluszem wycierać kurzu nie będzie! No wiesz! ;-)

      Usuń
    4. no nie absolutnie, skądże znowu -
      ale jakby w szalonym tańcu oweż
      pióra pogubiła - może gosposia je
      wykorzystać w celu ogarnięcia chaosu :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)