Przejdź do głównej zawartości

Look Around Fleur i zmiany w kolekcji!

Dzień dobry, 
w moim małym lalkowym królestwie trwają nieustające roszady. Teraz więcej lalek odchodzi niż przybywa. W sumie sama nie wiem dlaczego. Zmęczenie materiału, zniechęcenie...
Któregoś dnia poczułam, że moje lalki mnie przytłaczają, że zajmują mi za dużo przestrzeni życiowej. Możecie myśleć, że przesadzam, ale tak właśnie się czułam. Dla mnie było ich za wiele.
To uczucie zapoczątkowało zmiany. 
Zaczęłam od MH. Najpierw sprzedałam kilka mniej lubianych, a potem wszystkie pozostałe.
To samo spotkało moje Moxie Girls, Bratz i większość Barbie.
Zostały Sindy, Fleur, IT, Tonner, kilka ulubionych Barbie, kilku chłopaków i moje najnowsze nabytki.
I wreszcie poczułam się dobrze. Na ten moment mój zbiór daje mi satysfakcję. 

Ale żeby nie było tak poważnie/nudno trochę zdjęć mojej uroczej Look Around Fleur. 


Wiele osób nie lubi nowej/ostatniej twarzy tych lalek, ale ja do nich nie należę. Moim zdaniem 
ta laleczka jest zwyczajnie bardzo urodziwa, choć niewątpliwie różni się od starszych koleżanek.
I ten bajer z ruchomą głową... fajny pomysł.
Szkoda, że historia produkcji lalki Fleur skończyła się w 1988 roku.








Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie!

Komentarze

  1. Widziałam naxall Twoją wyprzedaż, dobrze że to tylko zmiana kierunku, acnie jakieś ostateczne decyzje :-) Mnie np dopadła niechęć do kupowania kolejnych lalek, te które mam nadal cieszą oko, ale nie odczuwam potrzeby żeby nabyć coś nowego, no jak nie ja! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, niby mam ochotę na Integritkę, ale nie wiem: dużą czy małą? Poppy czy inną? Kiedyś kupowałam jak szalona, a teraz dumam, oglądam, waham się. To chyba wynika z tego, że już wiem jak łatwo jest zgromadzić za dużo lalek. I jak później trudno się ich pozbyć, jak niemożliwi potrafią być potencjalni nabywcy. :-)

      Usuń
  2. Piękna lala! Wszystkie Flerki były takie ładne! Co do kolekcji, myślę, że dobrze zrobiłaś, że ograniczyłaś ją gatunkowo :). Co za dużo, to niezdrowo, a mniejszy, ale bardziej przemyślany zbiór z pewnością da Ci więcej radości niż niemożliwy do ogarnięcia zestaw lalek.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. W moim przypadku tak było, ograniczenie liczby lalek przyniosło mi ulgę. Kiedy miałam ich wiele, czułam się przytłoczona. Teraz już wiem co chcę zbierać, a czego nie. To oczywiście może się zmienić, może kiedyś znajdę inne lalki, które mnie zauroczą, ale teraz jestem zadowolona ze swojej kolekcji i z tego jak prezentuje się w mojej witrynie. Jestem też dumna z siebie, że znalazłam siłę żeby ten mój pokaźny zbiór przetrzebić. :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  3. Nie da się zbierać w nieskończoność, tym bardziej, że niektóre kierunki w których idziemy są błędne. Dopiero wycofanie się i podreptanie inną ścieżką przynosi satysfakcję. Też to na sobie przetrenowałam. Nie mam już na półkach żadnej lalki, która nie byłaby wyczekiwana, ukochana i chciana. Oczywiście jak większość z nas mam zachomikowane pudełko trupków, jednak traktuję je jak składnicę części zamiennych i nie zawracam sobie nim za bardzo głowy. Odrobiny chaosu się nie uniknie. Kupowanie kompulsywne już od dawna nie ma miejsca. Jeśli coś przybywa, to "na zawsze i na wieki" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest teraz podobnie. Mam na półkach Sindy, Fleur, kolekcjonerskie Barbie i Keny (jednego od Ciebie), Integritki, Tonnerki, Blythe, Dal, Byul i Moxie Teenz. Czuje, że są wśród nich 2, które mogą jeszcze iść w świat. Pozostałe są bezpieczne.:-)

      Usuń
  4. Sliczna jest :)ja mam jedna Fleur ale jakas stara :)

    Ja kupuje lalki przewaznie pod katem repaintu i jak mi sie nudza to je sprzedaje. Narazie mam ich duzo ale ciagle cos odchodzi...Pozdrawiam i zycze zdrowych i pogodnych Swiat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, również życzę Ci wspaniałych Świąt! :-)

      Usuń
  5. Podziwiam i chyba pomału dochodzę do podobnych wniosków :)
    Sindy śliczna jak z obrazka :) i ja w końcu doczekałam się mojej pierwszej panienki :) huuuuuurrrraaaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie Sindy, to Fleur Look Around :-)

      Usuń
    2. Ups ale wpadka ;) ale nie zmienia to tego ze śliczna o ze ja cieszę sie ze swojej panienki :)

      Usuń
    3. Zrób wpis z Sindy w roli głównej :-)

      Usuń
  6. Rozumiem Twoje przemyślenia i decyzje. Też bym chciała ograniczyć zbiorek, ale jak pomyślę, że mogłabym którąś sprzedać, czy oddać, to jakoś mi nieswojo. Pamiętam, jak o każdą "walczyłam" :))) Na razie chowam nadmiar do pudeł...zobaczymy, jak się rozwinie akcja :-) Pokazana Fleur jest urocza i ma taką świetną fryzurkę!
    Pozdrawiam i życzę wesołych, spokojnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja postanowiłam, że jeśli jakaś lalka nie jest tą bardzo lubianą, powinna iść do nowego domu. Nie jest to dla mnie łatwe, ale finalnie tak jest lepiej. Dzięki temu mogę lepiej weeksponować pozostałe i bardziej mnie one cieszą.
      Wesołych Świąt! :-)

      Usuń
  7. Też zaczynam powolutku dochodzić do takich wniosków... :)
    Wesołych Świąt !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy ma takie momenty przełomowe kiedy musi zdecydować co dalej :-)
      Zdrowych, Wesołych! :-)

      Usuń
  8. Nigdy nie widziałam takiej, naprawdę urocza:-) u mnie też coraz mniej przybyszów, ale zgodnie z nickiem wszelkimi Moxie oraz wytworami MGA jestem żywo zainteresowana, jskby coś-ktoś ;-) Radosnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wytworów MGA mam tylko 1 Moxie Teenz,ale ona zostaje ze mną. Pozostałe już są w nowych domach. :-)Udanych Świąt!

      Usuń
  9. Jest śliczna. Jak może się komuś nie podobać? Taki sympatyczny buziak, no i prawdziwa z niej dama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy pojawiła się na rynku, zastąpiła wcześniejszą, tak lubianą Fleur i wielu kolekcjonerów nie uznaje tego nowego/ostatniego moldu. Podobnie było ze Smirky Sindy. :-)

      Usuń
  10. tak - fleurki są po prostu urocze -
    niczym kwiatki polne - nienachalną
    urodą, nie więdnącą jako te kwiaty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są urocze, choć są i tacy, którzy gustują w innych lalkach. :-)Ja lubię wszystkie moldy Fleur. Ten też. :-)

      Usuń
    2. ja po prostu lubię i Fleurki i Sindusie -
      choć jeszcze żadnej nie mam - poza Tammy
      Ideal - klonikiem pierwowzoru Sindy :)))

      Usuń
  11. Tammy Ideal to laleczka oryginalna, jak niektórzy twierdzą, pierwowzór Sindy i innych podobnych lalek (np. Allied Lorna doll, Fab-lu's Randy doll). Klonikiem jest Camay, sama mam taką w zbiorze. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok - na lalkowisko wezmę moją Tammy
      zwaną u mnie Kidą - i rozstrzygniesz
      na żywca pochodzenie mej czarnowłosej :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)