Przejdź do głównej zawartości

Jacob!

Witajcie po małej przerwie,
Jak już wiele razy pisałam, miałam zrezygnować ze zbierania produktów Mattel. Miałam. Sprzedałam co się dało... i już kupiłam coś nowego. Nie potrafiłam sobie odmówić. Mam słabą głowę jeśli chodzi o lalki. ;-)


Chłopak o którym mowa jest laką filmową. Fani Sagi Zmierzch wiedzą o którą postać chodzi. Ja owej produkcji nie oglądałam i wiem tylko( z netu), że jest to Jacob. To mi w sumie wystarcza. 
Nie zamierzam zostać fanką Zmierzchu, ale chętnie przygarnęłabym więcej takich panów. :-)


Jacob przybył do mojej witryny ze wszystkimi dodatkami, choć bez pudełka. Trochę żałuję, że Mattel nie ofiarował mu nieco więcej odzieży i akcesoriów.




Mam nadzieję, że ten przystojniak wpadł Wam w oko ( bo mnie tak). :-)
I znowu mam u siebie lalki Mattel!:-) To jakaś niekończąca się historia... :-)
Pozdrawiam i zapraszam ponownie! :-)

Komentarze

  1. Lalki Mattela tak szybko nie odpuszczają, jak się okazuje :-)
    Jacob, nie dość, że przystojny, jest naprawdę bardzo oryginalny! Ten tatuaż...
    Gratuluję zakupu i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopak ma swój urok, przystojny, dobrze zbudowany ;-) gdyby był zwykłym Kenem, nie wzięłabym go, ale zauroczył mnie swoją "innością". :-)

      Usuń
  2. Całkiem fajnie im wyszedł. Oglądałam parę odcinków. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja żadnej części nie obejrzałam, ale Jacob mi się spodobał i nie wiedzieć skąd wiedziałam, że to lalka z tego filmu. :-)

      Usuń
  3. No trudno oprzeć się Mattelowi, narzekamy na tą firmę, ale lalki od nich wciąż i wciąż podbijają nasze serca ;D Na Jacoba też poluję, bardzo ciekawy lalek. Szkoda tylko, że nie ma dla niego żadnego artykułowanego ciałka w odpowiednim odcieniu, bo chętnie bym go przesadziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chwilowo mam tylko jego, pozostali Kenowie pojechali do nowych domów. Co do Mattel, to prawda, odwalają fuszerkę na potęgę, ale niektóre pomysły mają bardzo dobre. :-)

      Usuń
  4. Takiego Jacoba też bym chętnie przygarnęła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafił mi się zupełnie niespodziewanie i nie mogłam mu odmówić. :-)

      Usuń
  5. Jacob jest rewelacyjny :) nie ma więcej odzieży bo tak jest przedstawiany w filmie :) W końcu zmienia się w wilka i ma na stałe 43 stopnie temperatury więc raczej nie jest zmarzluchem :))) oglądałam film i nawet muszę powiedzieć, że go lubię :)
    Lalek jest super :)też bym łapała w locie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam (wcześniej), że taki przystojniak istnieje :-) Film mnie znudził (oglądałam kawałek pierwszej części) dlatego nie orientuję się w postaciach. :-)

      Usuń
  6. film obejrzałam ze względu na latorośl -
    i choć wytrzymałam tylko pierwszy film
    w całości i ledwo, ledwo drugi - akurat
    Jacob wielce mi przypadł do gustu - tyle
    że w wersji długowłosej - co jest jak dla
    mnie dziwne, bo wolę generalnie chłopów
    krótkowłosych :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temu z krótkimi włosami całkiem ładnie, ma nietypowe rysy i to jego mocna strona, nie wygląda jak inni Kenowie :-)

      Usuń
  7. Mattelki to podstępne bestie - obawiam się, że Twoja walka z nimi skazana jest z góry na Twoją przegraną ;-) Nie ma co się wysilać - idź z prądem ;-) Jacob jest śliczny, z chęcią i ja bym go przygarnęła. Widzę, że ma świetnie wykonane spodenki z zatrzaskiem (jeśli się nie mylę) i fajne buty, wzorowane na tych oryginalnych filmowych :-) Fajny lal, nie wiej wyrzutów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrzutów już nie mam, bardzo wpadł mi w oko i pławię się teraz w zadowoleniu. :-)

      Usuń
  8. Jacob jako lalek podoba mi się najbardziej z całej ekipy:) Bardzo fajny jest, ale powiem szczerze, że w wersji filmowej z długimi włosami wyglądał zajefajnie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zakupie obejrzałam inne lalki z tej serii i chętnie przygarnę Edwarda, za to damy zupełnie nie zrobiły na mnie wrażenia.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.