Przejdź do głównej zawartości

Słodki maluch!

Przedstawiając moją ostatnią Dal, wspominałam, że przyjechała do mnie z inną laleczką. Dziś chcę ją Wam przedstawić. Oto Littlefee Bisou, legitka, którą kupiłam od znajomej kolekcjonerki. Jest to moja pierwsza żywica, ale myślę, że nie ostatnia. Jestem oczarowana urodą tej laleczki. :-)


Bisou przyjechała z zestawem ubranek, butkami i peruką. Ja też miałam dla niej co nieco i powstała z tego taka wstępna stylizacja.


Bisou ma śliczny, firmowy makijaż, bardzo podoba mi się jaj delikatność i brązowo-złote oczka.






Moja Bisou czeka teraz na ubranka, które już się szyją. Sama, niestety, nie posiadam tej umiejętności, więc poprosiłam znajomą o coś ślicznego dla mojej rudaski.

Pozdrawiam! :-)

Komentarze

  1. cokolwiek założy - będzie nadal CUDOWNA ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapomnieć o takim Rudasku - wstydź się kobieto , wstydź !! :):):)
    Faktycznie ma bardzo ładny , delikatny makijaż . Nieśmiały słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. urocza buzia :-) do wycałowania ;-) Gratuluję nowej panny w stadzie :-) Śliczniusieńka ^_^

    OdpowiedzUsuń
  4. No to wpadłaś już jak śliwka w kompot :) pierwsza żywica w domu i …… już się nie wykaraskasz :)))))
    Śliczny słodziaczek :) one są całkowicie bezkonkurencyjne jeśli idzie o ilość cukru w cukrze :)))))
    Gratuluję nabytku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko! Jaka ona cudna! Buziak ma fantastyczny, zresztą calutka jest do schrupania :)))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.