Przejdź do głównej zawartości

Owoce Lata!

Witajcie,
lato w pełni, a moje Dal i Byul prezentują czapy. Ale nie są to byle jakie nakrycia głowy, tylko czapy owocowe: śliwka, truskawka i arbuz. 
Barwo dziewczyny, bardzo stylowo! ;-)








Nosiłam się ostatnio z zamiarem sprzedania tych laleczek, ale postanowiłam dać im szansę, żeby potem nie żałować. Lalki opuściły witrynę i zdobią teraz półkę sąsiadującą z tą, którą zajmują Blythe. :-) Mogę na nie częściej zerkać i podjąć rozsądną decyzję. A pozostałe lalki mają większy luz w witrynie.

Pozdrawiam serdecznie!

Komentarze

  1. Bardzo smaczne czapeczki;), ale chyba im gorąco bo minki maja nadąsane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One tak zawsze, takie nabzdyczone modele :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Mamy jeszcze ananas, ale głowy zabrakło. :-)

      Usuń
  3. Są boskie ;) te detale rozkładają mnie na łopatki. :) nie dziwie się, że nie możesz się z nimi rozstać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę, jestem słabego charakteru, mam sprzedawać, ... a tak się trudno rozstać. ;-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)