Przejdź do głównej zawartości

Fashionistka w skórze czyli wiosna idzie!

Witajcie! Dziś, podczas rytualnej wizyty na targu, udało mi się zakupić za małe pieniążki ciekawy strój dla mojej jedynej Fashionistas. Nie to żeby lalka była wcześniej goła, nabyłam ją w oryginalnym ciuchu, ale jakoś nie mogłam się do niego przekonać. Więc, dziś moja brunetka występuje w stroju nieco innym, niż ten, który wymyślił dla niej lalkowy "stwórca", ale moim zdaniem bardzo jej w nim do twarzy.


Laleczka trafiła do mnie z drugiej łapki. Wymagała trochę pracy, ale efekt jest bardzo przyjemny. Wygląda jak nowa. A już w swoim nowym stroju, bardzo mnie cieszy.


Jak Wam się podobają te "skórzane" spodnie? Mnie wpadły w oko ;-) Teraz muszę pomyśleć nad jakimś odpowiednim obuwiem dla tej ślicznotki. Oczywiście żadne z posiadanych przeze mnie butów nie pasują. :-) Życie... ;-)


Chciałam zabrać moja F na jakąś sesję w plenerze, ale pogoda oczywiście pokrzyżowała moje plany. Znów jest zimno, ciemno i wilgotno. Ale liczę, że to już ostatni taki weekend. :-)


Nie mogę uwierzyć, ale mój kolejny post będzie już 50-ty! A wydaje mi się, że zaczynałam wczoraj! ;-))
Miłego popołudnia! :-)

PS. Odkryłam, że spodnie oryginalnie należały do Moxie. :-)

Komentarze

  1. portki świetne - dzięki barwnym wzorkom można tęczowo poszaleć!
    ja bym jeszcze dodała czarny topik a la gorset - na spotkanko wezmę
    go, ale może jeszcze zdążę dziergnąć i inny, np. czerwony, niebieski
    czy zielony...
    mnie by korciło, by ten kosmyk nad czołem zapleść w warkoczyk -
    wtedy byłoby trochę hipiski trochę metalówy w jednym...

    OdpowiedzUsuń
  2. To dopiero wstępny strój/ image tej lalki :-) nie mogę znaleźć na nią koncepcji, ale spodnie i koszula bardzo mi do niej pasują :-) a nad fryzurą rzeczywiście muszę pomyśleć, te rozpuszczone włosy są ładne, ale czegoś brakuje ... :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te portki fajne ale byłyby lepsze gdyby były to rurki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na targu człowiek za bardzo nie może wybrzydzać, albo się bierze co jest, albo nic :-) a dzwony też są fajne, zwłaszcza na takiej laluni :-)

      Usuń
  4. Ile kolorów! Rzeczywiście wiosennie! Czekam na kolejne odsłony "Racheli", pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę kolorów w tak szary dzień jak dziś jest jak najbardziej potrzebne :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa stylizacja, i jeszcze ta muszka przy koszuli! - niezła hipsterka z tej Raquelle;) I gratuluję blogowej płodności:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stylizacja dopiero się tworzy, ale zawsze to jakiś początek :-) A co do płodności, chciałabym żeby ilość przekładała się na jakość ;-)) ale nie wiem czy w moim przypadku to możliwe. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne spodnie !!! Świetne !!! Ja byłam na targu wczoraj ale oprócz deszczu była tylko jedna , niemiłosiernie wymazana Barbie
    za ... 15 zł ... koniec świata ... :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzisiaj lalkowo też słabo- była tylko jedna Cabbage Patch i kilka księżniczek od Disney'a. :-) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo stylowa panienka :-) szalenie mi się podoba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, przyjęłam sobie za punkt honoru, że zrobię z niej stylową lalkę i póki co walczę niestrudzenie, choć wiem, że to jeszcze nie koniec. :-)

      Usuń
  11. Radosna i szczęśliwa panna! Ubranie jej zdecydowanie spasowało! Spodnie świetne, jeszcze takich nie widziałam! Zresztą bluzka również! Pozdrawiam i życzę wielu kolejnych postów :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, myślę, że będzie jeszcze trochę postów, bardzo to lubię :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Spodnie super, ale chyba z niższej lalki?

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm... nie wiem, leżą na niej świetnie, ale rzeczywiście wyglądałaby lepiej gdyby były nieco dłuższe. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję, trafiła mi się jak ślepej kurze, nawet nie wiedziałam kupując ją, że to Fashionistas :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)