Przejdź do głównej zawartości

Sobota ze Scenkami, częśc pierwsza!

Mam nowe Scenki! Tak, chciałam więcej i mam! Przejechałam pół miasta, często zmieniając środki transportu, ale udało się. :-) Przywiozłam je do domu, wyszorowałam i bardzo mnie cieszy ich lalkowa obecność. Musiało tak być, ta sobota jest dniem scenkowym.
Rankiem wypuściliśmy się na pobliski bazar nie zważając na mżawkę i raczej nikłe szanse na jakieś łupy. Jakie było moje zdziwienie, kiedy zaraz za bramą zobaczyłam Panią sprzedającą różne różności, w tym również lalki. Większość z nich to były oczywiście blond Barbary, ale w pudełku były również 2 ślicznotki, które wzbudziły moją żądzę posiadania- Scenka Kennedy i (prawdopodobnie) Teresa, koleżanka Barbie.Kupując je, nabyłam również śliczne scenkowe ubranka za niewielką cenę. :-)
Dzisiaj chcę pokazać Wam właśnie moją nową bazarkową Kennedy, a towarzyszyć jej będą jej siostry i koleżanka.


Kennedy pięknie prezentuje się w swoich nowych ubrankach, sukienka księżniczki, którą nosiła na targu stanowczo jej nie pasowała. Zachwyciłam mnie ta kurteczka-żałuję, że nie kupiłam dwóch. Nie wiem dlaczego wzięłam tylko jedną. Może ta mżawka i ogólna zimnica odebrały mi rozum.


Scenka z włosami w kolorze czekolady trafiła do mnie z SH. Ma idealne ciało, ale jej włosy bardzo ucierpiały podczas zabiegów upiększających, które zaserwowała jaj pierwsza właścicielka. Teraz muszę zostać lalkowym chirurgiem i zafundować jej przeszczep włosów. Póki co, lalka nosi twarzowy warkoczyk mojej produkcji.
Przy okazji, gdzie kupujecie włosy do rerootu?


Moje koty oczywiście są współtwórcami tej sesji. :-)


Zniewoliła mnie ta torebka :-) Ogólnie akcesoria dla MS są bardzo przyjemne.


I pomyśleć, że tak niedawno nie miałam żadnej blond Scenki. Moje 2 pierwsze przyjechały z Ożarowa, a teraz pojawiła się ta trzecia-rodowita Prażanka :-))


W kolejnym wpisie pokaż Wam moje najpiękniejsze Scenki, te po które odbyłam prawdziwą odyseję. :-)
Zapraszam i pozdrawiam!

Komentarze

  1. Prażanka ma świetną kurtałkę - ale to
    ciemnowłosa skradła me serce - a w tym
    upięciu wygląda bardzo dystyngowanie -
    niemalże jak Lady Kennedy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ta blondyna jest dokładnie taka jaką szukałam. "Lady" nie ma wyboru, musi z godnością obnosić swój warkoczyk, pierwsza fryzjerka nieźle ją urządziła. :-)

      Usuń
  2. Nie mogę wprost uwierzyć, że znajdujesz takie cuda na bazarze. U nas nie ma nic nawet na lekarstwo. Od niedawna zaczęłam kompletować MS, lecz wybór i kupno w sieci jest bardzo utrudniony. Wszystko jest kwestią przypadku, bo fotki są tak niewyraźne, że nie wiadomo co się kupuje. Systematyczne przeglądanie ofert czasem jednak kończy się trafionym i niedrogim zakupem :)))
    Z niecierpliwością czekam na kolejne części postów ze Scenkami :)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasem szczęście mi dopisuje, ale oczywiście nie zawsze. Zapraszam jutro na post z moimi nowymi naj naj Scenkami :-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa, które Scenki Tobie się najbardziej podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapraszam jutro :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ... teraz wiem, kto mi Scenki z pudła wygrzebał ... :):) , ale znalazłam Super Star w pięknym stanie i Cabbage Patch z 1995 roku, więc jestem bardzo zadowolona :):)
    Zbrój się w Scenki , zbrój ale będzie Scenkowo na następnym spotkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbroję się, zbroję aż mnie to niepokoi :-) kiedy byłam na targu ( bardzo wcześnie) Super Starki i Cabbage Patch jeszcze nie było. :-) Gratuluję zakupu :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.