Lovely Lively wychodzi z ukrycia!

Moja LL trafiła do mnie przez pomyłkę, wylicytowana ciemną nocą przez osobę owładniętą żądzą posiadania jasnowłosej balleriny- czyli przeze mnie. :-) Byłam w takim amoku, że nie zauważyłam, że lalka balleriną być nie może. Zdjęcia były słabe, opis lakoniczny, wylicytowałam i odkryłam, że to LL! Czy byłam załamana? Ależ skąd! LL to lalka bardzo poszukiwana i sporo starsza od większości dostępnych na ebayu ballerin. Po zabiegach pielęgnacyjnych i nabyciu dla niej oryginalnej odzieży LL moja ślicznotka prezentuje się następująco.


Czy można oprzeć się takiej słodkiej buzi?


Sindy LL pojawiła się w tej wersji na rynku w 1976r (wcześniejsze miały inaczej montowane ręce). Nosiła właśnie taki biały sweterek z tkaniny przypominającej wełnę i plisowaną spódniczkę. Miała też białe buty na płaskim obcasie. Moja lalka jeszcze nie dorobiła się oryginalnych, ale nie traci nadziei. :-)


Uwielbiam te rumieńce typowe dla Sindy z lat 70-tych.


 LL ma ręce zginające się w łokciach i dłonie które można ustawić w wybranej pozycji, podobnie jak balleriny. Nie ma za to szyi mocowanej w typowy dla lalek z ciałkiem "active" sposób (patrz zdjęcia Shaping Up Sindy w poprzednim wpisie). Wiedząc o tym, łatwo możemy te lalki odróżnić, w sytuacji kiedy musimy korzystać z niezbyt wyraźnych zdjęć, np na ebayu.


 Kiedy na nią patrzę, trudno mi uwierzyć, że świętuje w tym roku 39 urodziny. Moim zdaniem zachowała bardzo wiele dziewczęcego wdzięku i uroku. :-)


Dla mnie ta Sindy jest wspaniałym uosobieniem swojego imienia, ponieważ mimo upływu czasu jest wciąż śliczna i pełna życia. :-)

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie! :-))

Komentarze

  1. o jaka śliczna i jaka elegancka! Świetnie, że ją masz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Następna modnisia!:) Genialne są te ich stylizacje, retro wiecznie żywe!:)
    P.S. Scenki spakowane na jutro?:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero godzinę temu dowiedziałam się od Kasi, że nasz zlot jest jutro! A Scenki w proszku, zero przygotowania :-)

      Usuń
  4. Jeszcze macie dużo czasu, noc jest długa;) Ja chciałam swoje Scenki fajnie wystylizować, bo mam trochę tej garderoby, ale też skończyło się na wciskaniu sukienek (bo najszybciej się je zakłada) na ostatnią chwilę bez żadnego pomyślunku, za szybko ta sobota przyszła;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na szczescie lub niestety mam ich niewiele, wiec zwyczajnie wezme co mi w rece wpadnie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka ona słodka. Uwielbiam Sindy za ten ich dziewczęcy urok. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam Sindy za jej łagodność i urodę :-)

      Usuń
  7. O jaka ona jest piękna i dziewczęca ! Szalenie mi się podoba jej stylizacja, no i włoski też ma świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. retro rządzi! taka troszkę Peggy Sue...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sindy ma swój styl i klasę :-) zwłaszcza te lalunie z lat 70-tych. :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

4 razy Blythe!

Zgiń, przepadnij maro czyli Lagoona Glue!