Przejdź do głównej zawartości

Mam kolejną kotkę!

Witajcie, mam kolejną kotkę- do kotki syberyjskiej dołączyła kotka Monster High Catrine DeMew. Od dawna miałam na nią ochotę, ale jakoś się nie składało. Teraz ją mam i jestem zadowolona. :-)


Moja Catrine jest bardzo fotogeniczna i urocza :-) brakowało mi jej w mojej potwornej paczce. :-)


Kotka na swoim drapaczku ;-) moje kiciaki nie miały nic przeciwko tej sesji :-)


Koteczka jest uzdolnioną ogrodniczką, ma też stosowne narzędzia. Moja "prawdziwa" kotka też lubi rośliny i grzebanie w doniczkach-zupełnie jak ja ;-)


Czyż kotki nie są słodkie? :-) Nawet jeśli kiedyś pożegnam lalki MH, ta zostanie ze mną. W końcu to kotka! :-)

Pozdrawiam i zapraszam ponownie! Czekam właśnie na paczkę z lalkami, którym przez dłuższy czas mówiłam NIE. Do czasu... Ale o nich wkrótce! :-)

Komentarze

  1. Zaciekawiłaś mnie - i nową kotką i tajemniczą "paczką"... cóż to może być... musisz jak najszybciej pokazać, zanim zje mnie ciekawość ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Dziękuję za miłe słowa Dobra Kobieto :-) pokażę, kiedy tylko dojadą do mnie i będę miała chwilę, żeby je doprowadzić do ładu :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Pięknie ją pokazałaś :)))
    Kotki są niezastąpione, a zwłaszcza te żywe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Koty są super-wiem coś o tym-mam 2! :-)

      Usuń
  3. W Lidlu ma być promocja na MH, a wśród nich ruda Toralei :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za cynk :-) ładne są, mam ochotę na kolejną kotkę, ale póki co trzymam się w ryzach :-) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Za rudą w pudełku 45 - no nie wiem czy te Twoje ryzy wytrzymają ;-)

      Usuń
    3. Ja też nie wiem :-) Mam ochotę na więcej niż 1 ;-)

      Usuń
  4. Kotka ogrodniczka? Niestety moje koty grzebią w grządkach w całkiem innym celu . U nas niestety promocja była bardzo krótkotrwała i się nie załapałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty grzebiące w grządkach to klasyka, ja miałam kiedyś kota hipstera- lubił pobiegać "po wolności" a na siku i kupkę gnał do kuwety w domu :-)

      Usuń
  5. Kotka niemalże w swym naturalnym środowisku :)
    kocham kotki, toteż długo się Im nie opierałam, na
    razie mam skromną czwóreczkę - ale bardziej mi
    doskwiera brak choćby najbardziej leniwego kocura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam teraz 3- dwa prawdziwe i tę ślicznotkę MH :-)

      Usuń
    2. radość w dwójnasób! - a u mnie zero prawdziwego
      mruczącego szczęścia, to sobie plastikiem jakoś
      uzupełniam braki w menażerii lalkowej :)

      Usuń
    3. Lubię moją Catrine, ale te prawdziwe, włochate są lepsze :-)

      Usuń
  6. Miau, też lubię Caterinę! Podoba mi się jej trupiobiała skóra, ogon i koci nosek. Tylko przez to wybaczam jej to, że jest wielkogłową MH :) Po serii zdjęć Twojej piękności mam ochotę zabrać swojego kulawego rozczochrańca na spacer :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czaiłam się na kotkę MH od jakiegoś czasu, teraz mi się trafiła i już nie mogłam się jej oprzeć :-)

      Usuń
  7. Tej Monsterki wczesniej nie znałam:-) Podoba mi się jej malunek oka i ta mina - trochę lekceważąca, trochę wyniosła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest bardzo ładna, zwłaszcza dla osób kotolubnych ;-)

      Usuń
  8. Faktycznie - niesamowita ! Chyba najładniejsza kocia monsterka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Dziękuję za miłe słowa :-) Pozdrawiam!

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.