Przejdź do głównej zawartości

Pocahontas wśród zieleni! :-)

Zabrałam dziś swoją Pocahontas na mały spacer, co z tego wynikło - zobaczcie. :-)



Moja Pocahontas nie ma swojego oryginalnego stroju, dobrałam jej coś bardziej na czasie. ;-)


Pozdrawiam serdecznie! :-)

Komentarze

  1. Moja chadza w indiańskich frędzelkach a patrząc na twoją tak ubraną mam ochotę i moją przebrać:) Świetnie wygląda egzotyczna uroda w tych kolorkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nabyłam ją w nieoryginalnym stroju, przebierałam w różne ciuszki i nic mi nie pasowało, aż w końcu postawiłam na styl "każualowo-hippisowski" i uznałam, że lepiej nie będzie. :-)

      Usuń
  2. Dzięki tej narzutce nawiązuje do swoich dawnych korzeni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kamizela z frędzlami przyjechała do mnie z lalkami z lat 70-tych, więc wnoszę, że to może być oryginalny ciuszek hippisowski :-)

      Usuń
    2. A to ciekawostka, byłam przekonana, że to może Twój ręczny wyrób :-)

      Usuń
    3. Niestety, ręcznie nie wyrabiam garderoby dla lalek, brak mi talentu:).

      Usuń
  3. cuuudna, oj, coraz bardziej mi się Jej chceee :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie trafiła przypadkowo, przesadziłam ją na ciałko trochę bardziej artykułowane i jest fajnie :-)

      Usuń
  4. uwielbiam Pocahontas! Twoja ma niesamowitą kamizeleczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjechała do mnie z Niemiec z lalkami Sindy :-)

      Usuń
  5. Bardzo ładna kamizelka i nawiązuje do korzeni. Marzy mi się upolowanie takiej w SH.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że łatwiej będzie ją uszyć, oczywiście jeśli lubisz szyć. Ja niestety nie wierzę w swoje siły w tej materii. :-)

      Usuń
  6. Pocahontas na tle fuksji - widok bezcenny! Jest świetnie ubrana i piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję- nie mam ogrodu więc robię co mogę, żeby pokazać na moich zdjęciach trochę kolorów :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zgiń, przepadnij maro czyli Lagoona Glue!

Mam szczęście do Lagoony. Miałam już jedną kiedy podczas ostatniej bytności na targu trafiła mi się kolejna. Była ładniutka, sprawna, w kuszącej cenie... Kto by się oparł? Nie ja. :-) Zwłaszcza, że za 1zł nabyłam dla niej dodatkową sukienkę i torebkę. Wszystko to brzmi pięknie, kusząco, ale ... zawsze jest jakieś ale. Tym razem były to jej włosy. Nie były obcięte, zniszczone czy odbarwione. Były za to tak tłuste, jakby lalka wtarła sobie w nie całą kostkę smalcu.
Oto Lagoona na mojej tradycyjnej "ściance"po przybyciu do swojego nowego domu:


Baletnica i hipiska!

Witajcie, chcę dziś pokazać Wam lalki, które goszczą u mnie od jakiegoś czasu, ale do tej pory nie było okazji pokazać je na blogu. Będą to lalki firmy Zapf, Jolina Ballerina i Snow White. :-)


Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.