Przejdź do głównej zawartości

Fleur-moja pierwsza lalka!

Witajcie, jako, że zbliża się rocznica nabycia przeze mnie pierwszej lalki do mojego zbioru, pozwólcie, że pokażę Wam lalki, z tego samego rodzaju co "moja pierwsza". Tak, pora na mały post wspominkowy z lalkami Fleur w rolach głównych. :-)


Mmmm... marzyłam o takiej laluni w dzieciństwie, ale lepiej późno niż wcale. Gdyby nie to wielkie, niespełnione, dziecięce marzenie, nie byłoby mnie tutaj z Wami. :-)


Moja pierwsza Fleur wciąż przebywa w swoim pudełku, ale jej koleżanki godnie ją reprezentują. Obiecuję, że i ona otrzyma porządny, indywidualny wpis. W końcu to nie jakaś tam Fleur. To moja pierwsza lalka! :-)
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam ponownie! :-)

Komentarze

  1. znowu mnie totalnie znokautowałaś -
    mają wespół w zespół te kwiatuszki
    moc rażenia! cudne, że aż strach -
    jeszcze chwila, a powiem, że pragnę
    choć jednej ciemnowłosej fleurki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli trafi się okazja- bierz, one mają bardzo wiele uroku. :-) Warto mieć choć jedną. :-)

      Usuń
  2. Czy ten żółty komplecik w białe grochy to jest oryginalny strój Fleur? Bo tak jak nie pamiętam tych lalek z mojego dzieciństwa, tak taki strój pamiętam doskonale, przewracał się w moich lalkowych ubrankach przez kilka lat:) Aż się wzruszyłam jak zobaczyłam teraz taki sam u Ciebie:))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wszystkie mają oryginalne ciuszki :-) popatrz na ten różowy zestaw noszony przez szatynkę z kucykiem- to taki sam zestaw, tylko w innym kolorze. :-) O ile mnie pamięć nie myli były 3 wersje tego kompletu. :-)

      Usuń
    2. Czyli gdzieś w pobliżu musiała być jakaś Fleur skoro miałam jej ubranko:) Pamiętam, ze go nie lubiłam bo źle leżało na tych wąskobiodrowych Barbie, jakie wtedy miałam i ogólnie wydawało mi się za mało wystrzałowe, a dzisiaj się nim zachwycam:)

      Usuń
    3. Te ubranka są bardzo ładne, zupełnie inne niż ciuszki Barbie, ale mimo upływu lat wciąż zachowały swój urok. :-) I są zwykle w świetnym stanie.

      Usuń
  3. Twojej pierwszej Fleur należą się specjalnie podziękowania za to, że Cię wciągnęła w lalkowy świat!

    No, i muszę przyznać, że nie mogę się napatrzeć na taką ładną i zadbaną kolekcję Fleur. Każda ma swój strój i buty, a to wielka rzadkość. Śliczne są!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) staram się żeby Fleur i Sindy miały swoje oryginalne ubranka- takie je lubię najbardziej. :-)

      Usuń
  4. Cudowności. Niestety nigdy żadna mi się nie trafiła, a tu proszę cała paczka. Są przepiękne i maja fantastyczne stroje. A rudej Fleur nie było?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była, ale na etapie kiedy polowałam na Fleur, nie trafiła mi się żądna ruda z przyzwoitymi włosami (ich owłosienie podczas zabawy szybko przechodziło z jedwabistego do mega sianowatego) :-)

      Usuń
  5. Te laleczki mają tyle uroku! Skompletowałaś już ich mnóstwo i w grupie wyglądają świetnie! Sama się sobie dziwię, że nie mam jeszcze ani jednej!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie stoi na przeszkodzie, te laleczki można jeszcze upolować :-) warto mieć choć jedną, są delikatne i urocze. :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.