Przejdź do głównej zawartości

Stwórz własną modelkę!

Witajcie, lato w pełni, żar leje się z nieba, a ja mam wreszcie urlop i mogę pobawić się aparatem. :-) Dzisiaj, chcę Wam pokazać lalkę, która trafiła do mnie używana i na początku nie wzbudziła mojego szalonego entuzjazmu, ale po chwili zastanowienia, muszę powiedzieć, że ciekawa z niej dama. W sam raz aby pokazać mój zbiorek ciuszków MH. Zwłaszcza, że lalka daje możliwość pewnej metamorfozy. Jest to oczywiście ślicznotka z jednego z zestawów MH Stwórz własnego potwora. :-)
Popatrzcie i oceńcie czy mam zadatki na lalkową stylistkę. ;-)


 Nie wiem co myślicie o tych zestawach, ale ja muszę przyznać, że podoba mi się łatwość, z jaką można lalkę składać i rozkładać. Szkoda, że nie jest to tak proste w przypadku standardowych zabawek MH. Nie byłoby tylu połamanych lalek.
 

To już koniec sesji. :-) Mam nadzieję, że moja potworna modelka przypadła Wam do gustu.

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli! :-)

Komentarze

  1. Ta lalka nie ujęła mnie za serce w natłoku innych Monsterek, które rozrastają się jak ludność na Ziemi ;-) Ale w tylu odsłonach stylistycznych, znacznie poszerzyłaś jej możliwości ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One mają skromne ciuszki, ale w innych mogą się podobać, zwłaszcza dzieciom, które lubią kreowanie własnych potwornych lalek. :-)

      Usuń
    2. toż to głowa mojej Ćmy!!!

      Usuń
    3. Może, nic nie wiem o tych składakach! :-)

      Usuń
  2. Podoba mi się na ciałku pierwszych foto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardziej niż na tym drugim :-) Ogólnie wolę klasyczne MH, ale te z zestawu mają fajne mocowania stawów. :-)

      Usuń
  3. lubię sobie pooglądać takie przebieranki -
    ciałko też wolę w miarę normalne ;D
    ale jak Jej ładnie z grzywką!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego zestawu była jedna peruka, nie wiem czy były też bez grzywki :-)

      Usuń
  4. Wiolu - gdyby to ode mnie zależało -
    zarządziłabym od poniedziałku montaż
    lalek wedle schematu SKŁADAK - nie
    tylko łapki czy nóżki by na tym skorzystały -
    korpusy również, bo z urwanym bolcem w szyi
    niestety nie są już tak rozchwytywane :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich kalek jeszcze nie widziałam, ale nie dziwię się, że dzieci je psują. Wydaje się, że łatwo zdjąć głowę i kończyny, a wcale to nie jest takie łatwe. :-) W tych składakach przebieranki i zmiany kończyn są dużo łatwiejsze. :-)

      Usuń
  5. O rany! Te Twoje Monsterki mają już szafę wypchaną po brzegi! Tyle ciuszków i fatałaszków!
    Świetna z Ciebie stylistka, ale to też trochę zasługa Twojej panny, która pozuje jak najlepsza modelka :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monsterki są bardzo modne i coraz częściej można zdobyć ich ciuszki i gadżety na targu za parę złotych- no to targuję się i biorę :-) Dla monsterek mam lepsze zapasowe ciuszki niż dla barbiowatych. :-)

      Usuń
    2. dla monsterek lepsze - a dla sindusiek - NAJLEPSZE ;D

      Usuń
    3. Zrobiłam ostatnio przegląd szaf-ludzkich i lalkowych i stwierdzam, że dla Sindy /Fleur mam fajne zestawy i dla monsterów też, dla bratz/moxie-ujdzie w tłoku, dla Barbie słabizna ;-)

      Usuń
  6. Winylowa, batmanowa i kościowa ;-) i jeszcze okularowa - te kreacje najbardzie mi się widzą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Nie wiem, która jest najbardziej odpowiednia dla tej damy, ale została w ostatniej prezentowanej-nie miałam ochoty już jej przebierać. :-)

      Usuń
  7. No, no - zdecydowanie stylowa panienka ! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)