Przejdź do głównej zawartości

Holly Golightly w Wedding Belle!

Witajcie, 
Hurrra! Dziś przyjechał do mnie ciuszek dla mojej Holly!
Jeśli odwiedzacie mnie od czasu do czasu wiecie, że moja Holly firmy Integrity Toys przyjechała do mnie jako lalka nowa, ale bez oryginalnej odzieży.
Od tamtej chwili zaczęłam szukać dla mniej czegoś odpowiedniego.
Łatwo nie było, wszystko było albo dużżżo za drogie, albo zupełnie mi nie odpowiadało.
Do czasu...
W poprzedni weekend znalazłam dla niej ciuszek w sam raz.
Wedding Belle-oryginalnie zaprojektowany dla Poppy Parker.
Moja Holly jest lalką, której producent ofiarował właśnie takie ciałko, więc byłam pewna, że będzie w sam raz.
Nie pomyliłam się.
Zobaczcie tylko...


Wedding Belle składa się z sukni, rajstop, welonu, butów, bukietu oraz biżuterii: perłowych kolczyków, naszyjnika i pierścionka/obrączki ślubnej. Moja Holly otrzymała również perłową bransoletkę. :-)


Ten piękny zestaw upolowałam na ebayu. Nie obyło się bez odrobiny poświęcenia- każdy element stroju był sprzedawany oddzielnie, a aukcja pierwszego kończyła się o 1.50 w poniedziałek rano. W efekcie w naszym domu nikt wtedy nie spał przez prawie godzinę, nawet koty. Ale udało się i zdecydowanie było warto. :-)
















Mogę teraz odetchnąć z ulgą. Holly jest zadowolona z nowego stroju... a ja czaję się na coś sensownego dla Evangeline Dead Silent.
Ech, te lalki!

Pozdrawiam i zapraszam ponownie!

Komentarze

  1. Suknia piękna, no i vintage. Swoją drogą sprzedawca nieźle nakombinował z tym dzieleniem włosa na czworo, tzn. stroju na sztuki. A co by było, gdyby jedna aukcję wygrał ktoś inny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałabym kompletu, dlatego musiałam walczyć jak tygrys :-)a sprzedawca podzielił na części żeby więcej zarobić. Tak to już jest, każdy chce więcej pieniążków. :-)

      Usuń
  2. Wygląda pięknie w tej sukni :) Gratuluję nabytku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no cóż, lalki wymagają poświęceń -
    nawet Twoje czworonogi to pojmują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje czworonogi na szczęście nie muszą się dokładać do lalkowych zakupów. :-)

      Usuń
  4. Holly ma zbyt wyniosłą minę do takiej grzecznej sukieneczki;) Ale sama kreacja bardzo ładna, chociaz ja bardziej widzę w niej jakąś słodką blondynę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszą właścicielką tego stroju była lalką ciemnowłosą i moim zdaniem blondie byłaby zbyt słodka do tej kreacji :-)Ja jestem bardzo zadowolona, moja Holly ma efektowny strój. :-)

      Usuń
  5. Wytrawna z Ciebie Łowczyni :) Warto było :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem łowczynią, ale łatwo nie jest, zwłaszcza kiedy człowiek szuka czegoś dla konkretnej lalki. :-)

      Usuń
  6. Jestem zachwycona całością. Gratuluję wytrwałości i zdobyczy! Zachwycam się każdym szczegółem, ale nie ukrywam, że największą moją uwagę skupiły te przecudne buciki! Mam fioła na punkcie butów dla lalek - te są genialne! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te buciki były najdroższym elementem tego stroju. Nie ukrywam, że byłam tym zaskoczona. Spodziewałam się, że kiedy zdobędziemy suknię, pójdzie już z górki-myliłam się. Buty były najdroższe. Ale warto było. Komplet to komplet. Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Kreacja piękna, to prawda, ale podziwiam Cię za upór i zawzięcie : licytować tak późno w nocy! Efekt jest znakomity, całość powalająca no i te buty ... rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było rady, trzeba było zerwać się w nocy. Nie powiem, następnego dnia w pracy nie czułam się wspaniale, ale warto było. :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)