Przejdź do głównej zawartości

Wiosenny image Bisou!

Witajcie,
dzisiejszego poranka zrozumiałam, że stanowczo zaniedbałam moją LTF Bisou. Lalka dostała niedawno nowy wig, sandały i kilka dodatków, a ja zupełnie nie miałam głowy żeby jej metamorfozę uwiecznić. Stąd postanowienie poprawy i mała "studyjna" sesja tego słodziaka. ;-)






Bisou z dumą prezentuje swoje nowe oblicze. :-) Bardzo lubiłam ją w wersji rudej, ale ta blond peruczka też jest niczego sobie. :-) Muszę się przyznać, że więcej ubranek mam dla PukiFee, ale za to LTF ma więcej par butów. Jest tez moją "jedynaczką", więc z nikim nie musi dzielić się swoją odzieżą i obuwiem. :-)



W imieniu własnym i Bisou, Pozdrawiam i życzę Wam miłej niedzieli! :-)

Komentarze

  1. rzeczywiście - słodziaczek!

    OdpowiedzUsuń
  2. A to mała szczęściara! Nie musi się dzielić swoimi ubraniami! Jest prześliczna a wig i sukieneczka- cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę kupić jej więcej, taka ślicznotka nie może mieć mało ciuszków na zmianę. :-)

      Usuń
  3. Słodycz się po prostu wylewa z monitora :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :-)

      Usuń
  4. Śliczna. Sandałki istne cuda, jak prawdziwe. Pozdrowionka. ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One naprawdę są jak prawdziwe, zapięcia, skóra itp. Bardzo mi się spodobały. :-)

      Usuń
  5. Ślicznotka :-) Wygląda, jakby zaraz się miała rozpłakać :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cukiereczek :) Ślicznie ubrany cukiereczek - jak to miło nie mieć wspólników do szafy z ciuszkami
    i obuwiem :):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczniutka jak landrynka:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nowości na rocznicę!

Witajcie,  z okazji zbliżającej się rocznicy mojego lalkowania, postanowiłam dokonać zupełnie zwariowanego lalkowego zakupu. Wszystko poszło jak po maśle, wygrałam aukcje na ebayu, zapłaciłam i po 3 dniach kurier zapukał do moich drzwi. Z wieeelką paką. :-)


Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza.