Przejdź do głównej zawartości

Rolki? Czemu nie?!

Zrobiłam ostatnio mały przegląd moich lalek i odkryłam, że mam sporą gromadkę na rolkach. :-) Czemu nie pokazać ich razem? Zwłaszcza, że mam ostatnio "uwiąd" jeśli chodzi o pomysły na ciekawe lub choć znośne sesje mojego stadka.
Oto one, moje lalki na rolkach:


Na pierwszy ogień idzie Scenka. Rety, jak bardzo kiedyś chciałam mieć tę lalkę, ... a potem mi przeszło. :-) Jak to się stało, że jednak ją mam? Trafiła mi się w zestawie z innymi koleżankami, które nieco bardziej mnie zachwyciły. A Nolee? Trochę zmieniłam jej image (i ciało) i dla mnie (przynajmniej na razie) jest OK.


Jeśli chodzi o Scenki, lubię te o nieco łagodniejszym makijażu. Nolee ma usta jak wiele celebrytek, ale co zrobić? Producent zaszalał i dziewczyna musi wyglądać wulgarnie, nawet na rolkach. :-)


No tak, ten makijaż subtelny raczej nie jest. ;-)


Oto mój jedyny Ken na rolkach. Muszę Wam zdradzić, że bardzo go lubię. Nie jest może takim "męskim" mężczyzną jak jego starsi koledzy, ale nie wygląda na tak szalenie zniewieściałego jak wielu ze współczesnych Kenów.


Ach ta Nolee,... ta to ma dużżżą głowę! :-)


I na koniec moje MH. Ach, mam sporo tych damulek, z różnych serii, niby ta na rolkach jest uznawana przez wielu za pospolitą, a ja lubię je i cześć. :-) Miałam nawet w planach wyprzedaż "rolkar" i póki co nic z tego nie wyszło. :-)


To wszystko na dziś! Serdeczności! :-)

Komentarze

  1. zarollowało mnie na maksa!
    fajne te sportwomenki - a scenkę
    taką jako i Ty - również mam, HA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, pamiętam nasze scenkowe spotkanie :-)

      Usuń
  2. Całkiem sporo tych rolkowych lalek. Dobrze, że lalki promują ruch, zbyt dużo dzieciaków siedzi przed komputerem zamiast hasać na podwórku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje lalki też nie mają dużo ruchu, głównie siedzą w witrynie :-)

      Usuń
  3. Naprawdę wspaniała gromadka tych sportowych lalek! Tez uważam, że promowanie ruchu jest ok! Nie wiedziałam, że MH jest tyle na rolkach?! Świetne dziewczyny i najfajniej wyglądają w "stadzie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, z tej serii nie mam jeszcze Ghoulii i Clawdeen, ale nie będę ich szukała na siłę, może się trafią, może nie :-)

      Usuń
  4. Towarzystwo na rolkach rządzi, dalej to sesja na rowerach powinna być no bo lato to sezon rowerowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, "lalkowy" rower odsprzedałam :-)

      Usuń
  5. Ta rollkowa Nolee to chyba jedną z najbardziej wzywających lalek :-) Oczywiście bardzo mi się podoba i azy dziwne jest ze jeszcze do mnie nie trafiła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Myślałam, że już nie lubisz Scenek :-) a Nolee jest bardzo wyzywająca :-)

      Usuń
  6. Rolki rządzą! Można szybko się przemieszczać i super spędzać czas w grupie :) ale Twoi podopieczni jak widać dobrze o tym wiedzą :) Nie spuszczaj ich tylko z oka, co by nie odjechali za daleko :D
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Jeżdżą teraz w gablocie, więc daleko nie uciekną :-)

      Usuń
  7. Super rolkary! Kiedyś sama szalałam na rolkach, ale spoważniałam i dziś bym już chyba nie umiała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz mogą na nich jeździć lalki :-) One chyba nie muszą poważnieć. :-)

      Usuń
  8. O jakie świetnie stadko wrotkarek:) Już od dłuższego czasu myślę o rolkach dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Ja niestety nie opanowałam tej sztuki, za to moje lalki nieźle sobie radzą. :-)

      Usuń
  9. Faktycznie Scenka trochę wulgarnie wygląda. Chociaż taki jej urok, nie można go jej odmówić :) Tylko czemu oni je tak wymalowują? :D
    Wspaniałe stado :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Scenki w większości są nieco lub bardzo wulgarne :-) taki był na nie pomysł :-) Czyli takie lalki trochę dla konesera :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)