Przejdź do głównej zawartości

Śliczna Nieznajoma!

Witajcie, korzystając z chwili bez palącego słońca postanowiłam pokazać Wam moją nową lalunię od Mattel. Mam też do Was prośbę- jeśli wiecie jaka to lalka, dajcie, proszę, znać. ;-)
Oto i ona:


Od 5 minut słońce daje nam odetchnąć, a ja od razu porwałam moją nową ślicznotkę na balkon.
Mam nadzieję, że rozpoznajecie tę twarz. :-)


Zanim zabrałam moją nieznajomą na zewnątrz, zafundowałam jej sesję domową :-)


Ech, to światło w moim mieszkaniu mnie nie zachwyca! :-)


Pozdrawiam Was i życzę nieco chłodu w te upalne dni! :-)

Komentarze

  1. buźka w stylu Kayla/Lea - ale zielone patrzałki
    pierwszy raz widzę na takim pysiałku - CUDO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Mnie też te oczyska urzekły, zwłaszcza,że cerę ma opaloną :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :-) Okazało się, że mam nawet jej oryginalne buty :-)

      Usuń
  3. Wow piękna kobietka, w domowych pieleszach prezentuje się bardzo naturalnie. Gratuluję zdobyczy i pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się jej strój - szczególnie ta spódniczka z paskiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ją lubię :-) ta lalka wpadła mi w oko i musiała mieć ładne ciuszki :-)

      Usuń
  5. Podoba mi się ta lalka jak i towarzyszący jej Ken :) Mają bardzo ładne stroje.
    Wszystkie zdjęcia mają swój urok, te które robiłaś w domu oraz na zewnątrz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna lalka, ale oczy to ma nadzwyczajne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się podoba, kupiłam zestaw lalek żeby ją zdobyć :-) Ale warto było, cena była przystępna :-)

      Usuń
  7. Śliczna:) Bardzo lubię te buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, ta lalunia bardzo mi się podoba i cieszę się, że nie jestem jedyna :-)

      Usuń
  8. Egzotyczna piękność :) I te migdałowe oczyy...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)