Przejdź do głównej zawartości

Tajemniczy Ken- epilog!

Witajcie! :-) Wiem! Wiem kim jest mój tajemniczy Ken-Elf!



Zupełnie przypadkowo, jak to zwykle bywa, znalazłam go w necie. I, o rety, on jest księciem! I to takim ze skrzydełkami! :-)
Tak, mój wyluzowany Ken w szpanerskich okularach od projektanta to Prince Carlos! (Barbie Mariposa). Popatrzcie tylko jak wyglądał na zdjęciu promocyjnym (zdjęcie z netu). :-)


A tak wyglądał nowy, w pudełku (To zdjęcie również pochodzi z netu).
Cóż, nie oglądałam filmu i ta twarz nic mi nie mówiła. :-) Ale cieszę się, że już wiem,... choć w takim image'u go u mnie nie ujrzycie. Wolę go jako przystojniaka w fajnym, codziennym stroju. :-)


Pozdrawiam serdecznie! :-)

Komentarze

  1. O rety, z tymi skrzydełkami i takim stroju wygląda jak jakaś ciamajda, w Twojej stylizacji mu o niebo lepiej!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało nie padłam kiedy go zobaczyłam w tym oryginalnym image'u :-) to zdecydowanie nie w moim guście! :-)

      Usuń
  2. Teraz podoba mi się jeszcze bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz podoba mi się jeszcze bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz podoba mi się jeszcze bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba lepiej mu w nowoczesnym stylu :-) ja, w każdym razie, nie jestem wielbicielką książąt. :-) Wolę współczesnych chłopaków. :-)

      Usuń
  5. jakkolwiek i mnie się bardziej podoba w wersji nam bliższej,
    niemniej jednak sądzę, że wśród elfek wywołał On niejedną
    burzę serc i trzepot rzęs ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak, ale u mnie nie ma takich dam :-) Musi czarować zwykłe Baśki :-)

      Usuń
  6. Chłopak przystojny i świetnie ubrany! Zdecydowanie bardziej mi się podoba w Twojej stylizacji! Oj, będzie czarował Baśki, będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, nie jestem wielką wielbicielką Kenów-książąt :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.