Przejdź do głównej zawartości

Ładne Kwiatki!

Witajcie, przemknęło mi ostatnio przez głowę, że może już czas pożegnać moje lalki Fleur. Nic z nimi nie robię, nie pokazuję ich na blogu, zaczęłam myśleć, że może już ich nie lubię. Aby przemyśleć tę sprawę, postanowiłam zrobić moim Fleur sesję.
Popatrzcie co z tego wyszło.









































Tak prezentują się moje Fleurki. Jeśli mają ze mną zostać, muszę znaleźć sposób, żeby je odpowiednio wyeksponować.
Ech, same kłopoty z tymi lalkami! ;-)
Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Wiolu!!! BŁAGAM o CIEMNOWŁOSĄ fleurkę -
    nieważne, czy z grzyweczką, czy bez!!! BŁAGAM ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. ... to ja na tę ciemnowłosą, która zostanie albo na krótkowłosą z niebieska łatą, albo...na każdą inną :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ja Cię świetnie rozumiem - podoba mi się też ta blondi z
      grzyweczką w miodowym kompleciku - ale nie chcę wyjść
      na pazerną - chociaż, gdyby nie było chętnych - przygarnę
      z ochotą DWÓJKĘ ♥
      tym bardziej, że jedną Mąż będzie mi sponsorował, bo mi
      wisi przysługę za pomoc w instalowaniu gry, w którą sama
      zresztą nie gram ;P

      Usuń
  3. No co Ty! Nikt takiej nie ma kolekcji jak właśnie tylko Ty i chcesz te piękności
    wypędzić z domu :( Be :(
    Po niedzieli wysyłam Ci przesyłkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, a ja pannę młodą i ślicznotkę w bluzeczce w paseczki i płaszczu z czerwonymi guzikami :) Ale mam nadzieję, że jednak u Ciebie zostaną. Nie pozbywaj się ich pochopnie - dziś o Fleurki trudno, a serce czasami tęskni do tego, co wyszło z domu

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za komentarze. :-)Jeszcze nie jestem zdecydowana na pozbycie się Fleurek. Jeśli podejmę taką decyzję ostatecznie-dam znać. Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiolu, koniecznie zatrzymaj, bo gotowa jestem pobić się o takie piękności ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak można nie lubić tak uroczych, różnorodnych i ślicznych istotek! To wprost niemożliwe! Sesja wyszła świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne są :)) Z przyjemnością również bym jakąś przygarnęła:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fleurki to nie Scenki czy Monsterki, że teraz oddasz, a za jakiś czas znowu zdobędziesz, więc warto się 2 razy zastanowić nad tym, ale z drugiej strony jak nie "czujesz' już tych lalek, to może niech lepiej uszczęśliwią innego pasjonata. Ale znowu z trzeciej strony;) Fleurki to dla mnie takie kuzynki Sindy, które do nich bardzo pasują, także ten tego, nie zazdroszczę dylematu;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wierzę, że możesz bodaj myśleć o wysłaniu tej gromadki w świat :( Przecież one są jedyne, niepowtarzalne i absolutnie doskonałe :) dziesięć razy się zastanów nim podejmiesz decyzję :) Gdyby jednak doszło do tej tragedii to też staję w kolejce po którąkolwiek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wierzę, że mogłabyś się ich pozbyć. Są cudne. Mnie szczególnie przypadła do gustu ta trzecia (czy trzecia i ostatnia to ta sama w różnych strojach czy dwie takie same?)w niebieskiej sukience z perełkami. Ja długo już poluję , ale jak dotąd bez skutku. Na aukcjach ceny zabójcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To 2 lalki, ta pierwsza ma swoją/ich oryginalną sukienkę, perły i buty. :-)

      Usuń
  12. Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Mam teraz taki moment mojego zbieractwa, że pytam się często czy chcę zatrzymać wszystkie swoje lalki czy nie.
    Z Sindy sprawa jest jasna-chcę. W przypadku innych targają mną wątpliwości. Do Fleur mam słabość. Nie są Sindy, ale jakoś ciężko mi się z nimi rozstać.
    Pewnie na sprzedaż pójdą jednak inne.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja Cię rozumiem, bo też tak często miałam z lalkami. Właśnie w takich okolicznościach ostała się u mnie jedyna Sindy, reszta poszła w świat – ale ta co została jest moja ulubiona. Serdecznie życzę Ci, aby Fleurki jednak zostały – ale jeżeli nie to ja chętnie przygarnę tę, która chce mieć jak najwięcej koleżanek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Prześliczne, zadbane fleurki :) dołączam do pozostałych głosów: gdybyś nie miała przypadkiem co z nimi zrobić - to tylko daj znać :) moje fleurki chętnie się ucieszą na przyjazd koleżanek, a i godne warunki zamieszkania mieć będą :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zgiń, przepadnij maro czyli Lagoona Glue!

Mam szczęście do Lagoony. Miałam już jedną kiedy podczas ostatniej bytności na targu trafiła mi się kolejna. Była ładniutka, sprawna, w kuszącej cenie... Kto by się oparł? Nie ja. :-) Zwłaszcza, że za 1zł nabyłam dla niej dodatkową sukienkę i torebkę. Wszystko to brzmi pięknie, kusząco, ale ... zawsze jest jakieś ale. Tym razem były to jej włosy. Nie były obcięte, zniszczone czy odbarwione. Były za to tak tłuste, jakby lalka wtarła sobie w nie całą kostkę smalcu.
Oto Lagoona na mojej tradycyjnej "ściance"po przybyciu do swojego nowego domu:


Baletnica i hipiska!

Witajcie, chcę dziś pokazać Wam lalki, które goszczą u mnie od jakiegoś czasu, ale do tej pory nie było okazji pokazać je na blogu. Będą to lalki firmy Zapf, Jolina Ballerina i Snow White. :-)


Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.