Przejdź do głównej zawartości

Flashdance Howleen!

Dzień dobry,
dziś mało słów, a więcej zdjęć.
Kogo Wam dziś pokażę?
Moją Howleen w nowej stylizacji. Mam jej oryginalny ciuszek, ale jako, że mam jej bliźniaczkę zupełnie kompletną, ta siostrzyczka będzie dla mnie tancerką.
Pamiętacie Flashdance? :-)
Oto moja Flashdance Howleen. ;-)
















Mam nadzieję, że moja Howleen przypadła Wam do gustu. :-)
Ja uważam, że jest super słodka.

PS. Gdybyście mieli na zbyciu dłonie do Howleen, Clawdeen lub Cleo dajcie znać. Mogę zamienić się na coś lalkowego lub odkupić. :-)

Komentarze

  1. I love her body expression!

    OdpowiedzUsuń
  2. mam słabość do uszatych MH -
    a tę wprost kocham!!! cudna!

    OdpowiedzUsuń
  3. No i rozbrykała się panienka :) Bardzo jej ładnie w tych ciuszkach :) Film pamiętam, obłędna muzyka i cudna dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna ! Uwielbiam Howleen - a w tej stylizacji wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ... chciałam napisać "ale się rozbrykała" , ale nie będę dublowała Zuri :) . Powiem, że panienka pełna jest ruchowej ekspresji :):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za wszystkie miłe słowa :-) Bardzo lubię pysio tej malutkiej Monsterki :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wlasnei niedawno ogladalam ten film po raz kolejny :) Slicznie wyglada roztanczona Howleen :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oglądałam go jako dziecko i bardzo polubiłam soundtrack, ale kiedy obejrzałam go po raz kolejny rok temu, zdumiała mnie fabuła- 19-letnia spawaczka (!!!) marzy o pracy baletnicy, pracuje a fabryce, a wieczorami dorabia w klubie dla panów... brak mi słów! ;-))) Jako dziecko przyjęłam tę historię z większym zrozumieniem. :-)

      Usuń
    2. No ja tez bylam zdruzgotana fabula ale ogolnie ogladajac niedawno koncentrowalam sie wylacznei na tancu ;)

      Usuń
  8. O kurczę, twoja kolekcja samych Monsterek wynosi tyle ile liczba moich wszystkich lalek.
    Ja ze swoimi trzema przy tobie wypadam cienko :-(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zgiń, przepadnij maro czyli Lagoona Glue!

Mam szczęście do Lagoony. Miałam już jedną kiedy podczas ostatniej bytności na targu trafiła mi się kolejna. Była ładniutka, sprawna, w kuszącej cenie... Kto by się oparł? Nie ja. :-) Zwłaszcza, że za 1zł nabyłam dla niej dodatkową sukienkę i torebkę. Wszystko to brzmi pięknie, kusząco, ale ... zawsze jest jakieś ale. Tym razem były to jej włosy. Nie były obcięte, zniszczone czy odbarwione. Były za to tak tłuste, jakby lalka wtarła sobie w nie całą kostkę smalcu.
Oto Lagoona na mojej tradycyjnej "ściance"po przybyciu do swojego nowego domu:


Baletnica i hipiska!

Witajcie, chcę dziś pokazać Wam lalki, które goszczą u mnie od jakiegoś czasu, ale do tej pory nie było okazji pokazać je na blogu. Będą to lalki firmy Zapf, Jolina Ballerina i Snow White. :-)


Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.