Przejdź do głównej zawartości

Piękna Susie ElectroPop!

Śliczna Susie dołączyła do Dynamite Girls i stała się częścią serii ElectroPop w 2009 roku. Do mnie trafiła kilka dni temu i od razu stała się jedną z moich ulubionych lalek. 
I pomyśleć, że wahałam się czy ją zakupić!
Dopiero by było gdybym tego nie zrobiła! :-)


Susie trafiła do mnie bez swojej oryginalnej odzieży, ale za to przywiozła ze sobą mnóstwo innych przyjemnych ciuszków. Dostała też jedną z moich ulubionych "barbiowych" kurtek. Czego się nie robi dla tak ładnej buzi? ;-)


Susie jest dowodem na to, że kto pyta czasem jednak błądzi. Laleczka pochodzi od sprzedawcy, od którego nabyłam Luchię. Po zakupie tej uroczej blondie, zapytałam czy nie ma innych lalek tego rodzaju ... i dowiedziałam się, że nie, ale ma inne. I się zaczęło, Kupiłam 2. Susie i lalkę, którą pokażę w kolejnym wpisie. Lalkę, której nigdy nie miałam mieć.
Tak przynajmniej kiedyś myślałam. :-)









Uwielbiam jej słodką buźkę i długie rzęsy. Co za ślicznotka! :-) Od chwili jej przybycia, jestem posiadaczką 2 Dynamitek i chyba to nie koniec. Niektóre niebezpiecznie mi się podobają!
Pozdrawiam i zapraszam ponownie!

Komentarze

  1. Jest piekna <3 <3 Widze ze Sindy znudzilo sie byc na najwazniejszym miejscu w twojej kolekcji bo zrobily miejsce dla kolejnych perelek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce dla innych lalek faktycznie jest, ale Sindy nadal rządzi! ;-))

      Usuń
  2. Słodka buzia, bardzo niewinna jak na DG :-) Jej mold kojarzy mi się z moldami vintage Barbie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Buzia niczym z tych Barbie! Śliczna! Delikatna i piękna!
      Bardzo jestem ciekawa kolejnej kupionej lalki :-)
      Gratuluję wspaniałego nabytku!

      Usuń
    2. Zgadzam się, ona jest bardzo słodka i ma niezwykle łagodny wyraz twarzy. :-)

      Usuń
  3. Oh the Susie dolls are so lovely, yours is so pretty and has beautiful make-up! The jacket is also fabulous!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much :-) the jacket comes from, I suppose, Fashion Fever Barbie. :-)

      Usuń
  4. och - i ja czasem nieśmiało sobie
    wzdycham do Sussie - ale zbyt
    cichutko, by któraś z Nich to
    usłyszała i się do mnie wybrała :)

    cudnie móc Ją podziwiać u Ciebie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, że do mnie trafiła, zwłaszcza, że stało się to nieco przypadkowo. :-)

      Usuń
  5. Przepiękna jest a jakie ma śliczne oczęta:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudna jest !!!! Wcale się nie dziwię, że przygarnęłaś kropka :) Też wzdycham do dynamitek, ale niestety na wzdychaniu się kończy :( Dobrze, że można się pogapić chociaż u innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie mów nigdy, może już wkrótce dynamitki zagoszczą w Twoim stadku?! :-)

      Usuń
  7. No jak nic przeziębi nerki, a przecież mimo odwilży to jakieś minus jest.
    Śliczna, bardzo mi się podobają jej rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co nie wypuszcza się na zewnątrz, więc jest bezpieczna ;-)Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Ma bardzo ładną buzię, te rzęsy... A ubranko jakie boskie :) Warto spełniać marzenia :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, zwłaszcza tak trochę niespodziewanie. Myślałam, że skończę z jedną DG. :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)