Przejdź do głównej zawartości

Moja Dal(matynka)!

Witajcie,
moja Dal dostała nowy ciuszek/stock! A jak, jak szaleć to szaleć! Zmieniła też owłosienie. Teraz mamy podobne fryzurki. :-)
Modelka: Dal Dotori
Strój, akcesoria i uczesanie: Dal Darony
Miejsce (udanych) łowów: ebay










Nie wiem czy się Wam podoba nowy image mojej Dalki, ale ja jestem bardzo zadowolona z jej metamorfozy. 
Zwłaszcza, że te nowości trafiły do nas zupełnie niespodziewanie. Otóż kupiłam je na ebayu... od sprzedawcy z Polski. 
Szukałam nowej peruczki dla Dalki i znalazłam takie cuda w przystępnej cenie. 
Wzięłam i teraz uśmiecham się od ucha do ucha kiedy patrzę na moją Dal. :-)

Pozdrawiam serdecznie!


Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Fajne, cała jest fajna, taki mięciutki miś/dalmatyńczyk ;-)

      Usuń
  2. Dal spogląda w siną dal,
    bo Dalmatyńczyków Jej żal!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)Nie wiem czy żal, ale laleczka jest zdecydowanie odmieniona :-)

      Usuń
  3. Ależ świetny i pomysłowy strój! Wygląda słodko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądziłam, że będzie tak mięciutki. Lalka jest w nim super grubiutka i słodka :-)

      Usuń
  4. Fantastyczny ciuszek, ileż szczegółów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten strój jest bardzo ciekawy. Teraz moja Dal wygląda jak skrzyżowanie misia z lalką :-)

      Usuń
  5. Słodzik z niej prawdziwy :))))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)