Przejdź do głównej zawartości
Witajcie,
dopadła mnie jakaś zaraza. Tym razem nie jest to nic lalkowego, zwykły okropny wirus, który uwięził mnie w domu.
Siedzę więc, zużywam ogromną liczbę chusteczek i mam wszystkiego dość. 
Ale co tam, będzie lepiej. :-)
Korzystając z wolnego czasu, pragnę pokazać Wam taki mały lalkowy nabytek.


Laleczka jest produktem niemieckim, dość już wiekowym, ale w bardzo dobrym stanie. Nie znalazłam wielu informacji na temat tej konkretnie laleczki, ale była na pewno wyprodukowana jako laleczka pamiątkowa. Ze zdjęć w necie wnoszę, że moja ma wszystkie elementy stroju.


Jak pewnie wiecie, nie jestem fanką lalek regionalnych, ale ta wpadła mi w oko. Przypomina mi najstarsze Sindy. Ma bardzo starannie wykonane rączki i sympatyczne rysy twarzy.









Pozdrawiam Was serdecznie i zapraszam ponownie!


Komentarze

  1. Prześliczna, regionalna panienka! Buziak słodki a upięcie chustki rewelacyjne! Całość wygląda pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) To taka ślicznotka, jaką kiedyś stawiało się na telewizorze. Na moim nie stanie, ale ma tak miłą buźkę, że nie mogłam jej odmówić. :-)

      Usuń
  2. zapatrzyłam się na ażurowy fartuszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona ma bardzo starannie uszyty strój, to aż zadziwia :-)

      Usuń
  3. Bardzo fajny maluszek. A na pleckach nic nie ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sprawdzałam, strój ma zszyty w jedną całość, a ja nie chcę go rozcinać. :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.