Przejdź do głównej zawartości

Nikki i Midge-po raz pierwszy razem!

Witajcie, za oknami leje już drugi dzień, a ja mam ochotę na słońce i kolory. Na szczęście mam 2 lalki, które są urocze i kolorowe, a jedna z nich nie zagościła jeszcze na moim blogu. Zapominam więc o deszczowej jesieni i wyruszam w kolorowy świat in the Dreamhouse.


Moją Midge znacie dobrze, wielu z Was ją ma i wcale mnie to nie dziwi. Laleczka jest urocza, choć, tak jak inne z tej serii, wielkogłowa. Nikki trafiła do mnie jako pierwsza, ale jakiś czas spędziła w pudełku. Nie byłam pewna czy zostanie u mnie na dłużej. Teraz, kiedy mam Midge już wiem- Nikki zostaje. :-)














Podobają mi się ubranka i akcesoria lalek z tej serii. Szkoda, że nie zainteresowałam się lalkowaniem wcześniej. Wiele mnie ominęło.
Pozdrawiam i zapraszam ponownie :-)

Komentarze

  1. świetna decyzja! widać, że dziewczęta dobrze czują się ze sobą :)
    a jak uroczo i stylowo razem się panienki prezentują - no, no...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna była ta seria, mam jeszcze ochotę na Teresę, może się uda :-)

      Usuń
  2. Bardzo eleganckie kobietki, Nikki jest cudna nie mogłaś podjąć innej decyzji :))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eleganckie i mają sukienki na zmianę, a to duża zaleta. Z jednej z nich skorzystała już Summer, dziś cieszy moje oczy w niebieskiej sukience Midge :-)

      Usuń
  3. Tereski DH wciąż można spotkać na all, nawet zapakowane, czyli takie, jakie lubisz najbardziej:) Ja polecam jeszcze Raquelle, ona ma trudną na pierwszy rzut oka urodą, ale na żywo robi fantastyczne wrażenie, jest baaaaardzo wyrazista:) Kiedyś chciałam skompletowac wszystkie panny DH, zatrzymałam się na Midge, Teresce i Raquelle, a Barbie wygoniłam w świat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barbie z tej serii jest strasznie sztuczna, nie biorę jej pod uwagę, ale pozostałe ... może się trafią :-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. W końcu to lalki! :-) Zacznę się martwić jeśli kiedyś zaczną wodzić za mną wzrokiem ;-)))

      Usuń
  5. Nikki trudno oswoić ale jeśli się to zrobi, to szybko wskakuje na pierwsze miejsce listy najładniejszych i najbardziej zapamiętywalnych Faszek. Jest z urody bardzo ... ludzka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie była to lalka mojego pierwszego wyboru, ale trafiłam mi się fuksem i bardzo mnie cieszy jej buzia. :-)

      Usuń
  6. Ta seria, może prócz samej Barb podoba mi się. Faktycznie dodatki świetne. Też żałuję że nie zainteresowałam się ma poważniej wcześniej lalkowaniem, ale mimo to wiele lalkowych marzeń mi się spełniło, wierzę że i u ciebie tak jest i będzie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję :-) Poza tym cały czas pojawiają się nowe lalki i może jeszcze wszystko co najlepsze w lalkowaniu przed nami? :-)

      Usuń
  7. Fajne koleżanki! Gdyby tylko miały ciut mniejsze oczka, to pewnie chorowałabym na całą paczkę z Dreamhouse :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałabym żeby miały mniejsze głowy :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Barbie z rzęsami są obłędne! Obie świetne i zapadają w pamięć :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Dziękuję za miłe słowa :-) Długo miałam ochotę na Midge, ale trzymałam się w ryzach, aż w końcu nabyłam i nie żałuję:-)

      Usuń
  9. Takie kolorowe, że zaraz robi się weselej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest tak szaro i buro, że każdy kolor jest mile widziany :-)

      Usuń
  10. Obie lalki są cudowne i bardzo kolorowe. Podoba mi się strasznie strój ciemnowłosej Nikki. Bardzo jej pasuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że ciekawie dobrali jej strój- bardzo pasuje jej taki kolorowy wizerunek :-)

      Usuń
  11. Świetne kolorki :) Fantastyczny zakup:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obie są przepiękne!... i żadnej z nich nie mam ;-) choć każda wpisuje się w moje podzbiory. Midge jako Migde i w dodatku mold Steffie. No i ruda z piegami ;-) Nikki, bo ciemnoskóra.
    Czemu więc do tej pory podziwiam je wyłącznie na cudzych blogach? Ponieważ zawsze jestem skłonna wydać zaskórniak na jakąś staroć, a nowe cuda odkładam, gdyż są obecnie dostępne. Odkładam, bo nasycę oczy u innych. I czasem coś mi przepływa obok nosa. Choć niekiedy, gdy blask nowości minie, trafiam na mega okazje. Popłaca więc ta opieszałość, czy nie?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem popłaca, trafiają się np. super okazje z drugiej ręki, ale czasem niektóre lalki są już trudne do zdobycia. Ja wielu lalek już chyba nie zdobędę-za późno zaczęłam moją przygodę z lalkami. :-)

      Usuń
  13. Piękne :) o ile jestem fanką Midge - podoba mi się bardziej niż większość Barbie - to i Nikki jest tak fotogeniczna, że zdobywa moje serce szybciej na Twoich zdjęciach niż na półkach sklepowych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na półkach niestety trudno już znaleźć tę serię, szkoda ponieważ mam ochotę na Teresę :-)

      Usuń
  14. Piękne damy :) Midge chodzi za mną od dłuższego czasu, pewnie w końcu sama się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)