Przejdź do głównej zawartości

Złota Yasmin!

Moje uczucia do Bratz są dość nieokreślone- nie szaleję za nimi, ale na niektóre mam sporą ochotę. Tak byłą z tą laleczką- Yasmin z serii Movie Stars. Przez chwilę szukałam jej w necie, potem porzuciłam ten pomysł, teraz sama wpadła mi w ręce i już tak została. :-) Podobają mi się jej uwodzicielskie rzęsy i artykulacja. :-)
















Ciekawa jestem tych nowych Bratz 2015. Zastanawiam się czy/kiedy zawitają do naszych sklepów. Widziałam kilka recenzji tych lalek i wydają się być ciekawe, ale takie nieco mdłe w porównaniu do wcześniejszych Brtazek. Cóż, pożyjemy, zobaczymy.
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :-)

Komentarze

  1. Prawdziwa Movie Star!!! Słota suknia, kolorowa ścianka ... można by rzec, że z niej rasowa gwiazda filmowa :)
    I jak na Bratz to naprawdę ma miłą twarzyczkę, jest taka ... normalna??? :D wypada prześlicznie !!! w porównaniu do jej pozostałych z lekka odważniej umalowanych koleżanek.
    Pozdrawiam cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne Bratz są odważnie umalowane, to prawda, ale w tym makijażu jest coś charakterystycznego. Te nowe, z 2015 roku, są delikatniejsze jeśli chodzi o wizerunek, ale czegoś im brakuje.

      Usuń
  2. nie dziwię się, żeś Jej uległa - gdy Moxie przywiozła
    z Krakowa swoją Gwiazdeczkę - nie mogłam wprost
    się oderwać od tego seksownego Słoneczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwa z niej diva, to prawda :-) Ta laleczka ma w sobie wiele uroku. Miałam już nie kupować Bratz, ale co tam!

      Usuń
    2. ja do swojej subtelnej Nippon planuję
      zaprosić rudą artykuowaną - ale to nie
      wcześniej jak za miesiąc, dwa (forsa)

      Usuń
    3. Ja też mam ochotę na pewien nieco bardziej kosztowny zakup, ale póki co się waham :-) Ech, póki co...

      Usuń
    4. ekhm - czyżby to miała być pullipanna...?

      Usuń
    5. Nie, miała być Dynamite Girl :-)

      Usuń
  3. Bardzo lubię bracusie, kompletnie nie potrafię się im oprzeć. Ciągle obiecuję sobie, że już żadnej więcej nie kupię i ciągle nic z tego nie wynika. Tej pannie na pewno nie potrafiłabym odmówić :) przepiękna jest i te orząsione oczyska :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 4 dziewczynki Bratz i 2 chłopców i chwilowo to już koniec, ale może nabędę którąś z tych nowych? :-) Kto to wie? :-)

      Usuń
  4. Oj, mi też przypadła go gustu! Bratzy są różne, większość mi się nie podoba, ale jest kilka takich modeli, które są przepiękne. Między innymi Twoja należy do nich <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co masz na myśli, mam tylko 4 Bratz i jestem zadowolona :-) nawet ta ostatnia była nieplanowana. Ale nie żałuję :-)

      Usuń
  5. Takiej jeszcze nie widziałam w realu. Fajne rzęsy i artykulacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ich sporo, moja czekała na mnie na targu :-) i się doczekała! :-)

      Usuń
  6. Też takiej nie miałam w ręku i może to dobrze, bo zerkam na jej artykulację (szczególnie rąk) i bardzo mnie zaciekawiła!
    W moim odczuciu ta Bratzka jest naprawdę śliczna i uwodzicielska :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyróżnia się wśród swoich bratzkowych koleżanek, te rzęsy i ruchoma talia i artykułowane ręce! :-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. A jak! Rzęsy jak firanki, złota suknia, super figurka-lalunia jak się patrzy! ;-)

      Usuń
  8. Piękna jak typowa Włoszka. Mam podobną- po nałożeniu peruki wygląda dość zbliżenie do twojej ale nie posiada rzęs.Jedyne co mnie denerwuje w ciałku skompilowanym z późniejszymi Bratz , to fakt że talia cały czas lata na boki. Ale przynajmniej rece da się sensownie ustawić. Nie to co u starszych "sztywniar".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko kilka Bratz, ta jest najnowsza i muszę przyznać, że jest ładniutka, taka trochę diva operowa w złotej sukni :-)

      Usuń
  9. Suknia przepiękna! Poluję na taki materiał :P Jakoś nie przepadam za Bratz ale ta jest wyjątkowo ładna, chyba przez te rzęsy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ona ma łagodniejsze rysy i super rzęsy :-)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)