Przejdź do głównej zawartości

Teresa Happenin' Hair 1998!

Dzień dobry! 
Dziś cała moja uwaga lalkowa należy do Teresy Happenin' Hair. :-) Nabyłam ją za skromne pieniążki w stanie "szkoda gadać", wyciągnąwszy ze sterty za bosą stopę.
 Ale nie popadajcie w przygnębienie- Teresa po moich zabiegach regeneracyjnych zaczęła wyglądać jak człowiek/lalka.
Nie było na co czekać, dni mamy krótkie, więc zanim włosy Tereski zdążyły wyschnąć ustawiłam ją przed obiektywem. ;-)
Patrzcie i podziwiajcie, oto Ona, Teresa Happenin' Hair 1998 przywrócona do lalkowego życia. :-)



Podczas kąpieli Teresa zaskoczyła mnie intensywnie kolorowymi pasemkami, które na (prawie) suchych włosach są ledwie widoczne.


Teresa w oryginale nosiła szerokie jeansy, ale u mnie została damulką w kardiganie. Dlaczego? Stopy, wielkie i płaskie. Pasują na nią tylko niskie szpileczki od starej Sindy, więc to do butów dobierałam resztę stylizacji. :-)









A tak lalka wyglądała w oryginalnej odzieży, której moja nie miała. Jakoś w tym przypadku nie żałuję. Te ciuszki mnie nie urzekły. :-)

zdjęcie z Internetu

Cieszę się, że uratowałam od zatracenia tak uroczą lalunię! :-)

Pozdrawiam!

Komentarze

  1. Sliczna :) Szkoda ze nie zrobilas zdjecia przed ;) Ja mam Barbie z tej serii wlasnie w oryginalnym ubraniu i mosze przyznac ze bardzo fajne te ciuszki <3 Ja jak mojej barbei bylam wlosy to zrobily sie mocno lila a po wyschnieciu znow zmienily kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja była bardzo brudna, nie chciałabyś jej oglądać w takim stanie. ;-)

      Usuń
  2. Tez ja mam. Nabylam calkiem niedawno :) moja niestety ma wyciętą grzywkę i sporo włosów na czubku głowy. Ale na półeczce dołączyła do Barbie z tej samej serii którą lata temu jako dziecko dostałam pod choinkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta Teresa ma ładne włosy- zmieniają kolor podczas mycia :-)

      Usuń
    2. Mojej nawet zostaly te kolorowe pasma po wyschnięciu :)

      Usuń
    3. U mojej też widać część tych pasemek,ale po zmoczeniu włosów jest ich znacznie więcej. :-)

      Usuń
  3. Teresie przydarzyły się włosy. Dobrze, że nie łysinka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, ma niezłą czuprynę :-) a jej nazwa jest nieco odjechana :-)

      Usuń
  4. ujmujący pysiałek i co istotne -
    z grzyweczką Jej do twarzy :)

    a portki tobym pierwsze łapała !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna panienka wiedziała co robi podstawiając Ci nogę do wyciągnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiała być w desperacji, leżała w stercie innych lalek i naprawdę potrzebowała TLC :-)

      Usuń
  6. Świetna Tereska i ubrana cudnie! Sweterek, bluzeczka i spodnie - bajka! Takie cudo w SH? Nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalka z bazaru, ubranka i buty z mojego zbioru :-)Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Śliczna jest. Kupując trupka najważniejsze są dla mnie nie upitolone i powyrywane włosy, a Twoja czuprynę ma imponującą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była brudna i włosy miała częściowo w formie dredów, ale udało się je rozczesać. :-)

      Usuń
  8. Tereska urocza. Ja tez nie żałuję, że nie miała oryginalnego stroju. Twoja stylizacja bardziej mi odpowiada. Lalunia ma cudne zielone oczy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wreszcie chłopak i 2 lata blogowania!

Witajcie,  przyszedł czas na mały jubileusz mojego bloga. Pierwszego dnia Świąt będę obchodzić 2 rocznicę mojego dzielenia się z Wami moimi lalkowymi, i nie tylko, przemyśleniami. Zależało mi aby z tej okazji pojawiła się tutaj jakaś specjalna lalka. Lalka inna niż wszystkie inne, wyjątkowa. Najlepiej jakiś nowy okaz w moim zbiorze.  Wybrałam jego.  Dlaczego?  Ponieważ jest to mój długo wyczekiwany pierwszy Paul od Pedigree.

Za dużo czy za mało?!

Mam ostatnio kryzys lalkowy!  Zebrałam sporą gromadkę różnych "okazów" i zaczęłam myśleć, że chyba znów jest ich za dużo. Wszystkie ładne, lubiane,... a ja jakoś mam ich dość. Z drugiej strony przeglądam oferty sprzedażowe i ciągle jakaś nowa lalka budzi moje zainteresowanie. Chyba jestem bardzo niestała w uczuciach do lalek. Prawie żadna nie może być u mnie spokojna. Oczywiście są wyjątki od tej reguły. Aktualnie, największy entuzjazm wzbudzają we mnie Blythe.  Zwłaszcza ta najnowsza. 

Jest!

Witajcie,  mam w swoim zbiorze nowego chłopa. I to jakiego! W tym tygodniu, po kilku dniach oczekiwania, przyjechał z Francji Sebastien Havoc: Brother in Arms od Integrity Toys. Chłopak wpadł mi w oko na ebayu i przy odrobinie szczęścia udało mi się go zdobyć. :-)