Przejdź do głównej zawartości

Bratz czy nie brać?




Dzisiaj miałam okazję przekonać się, jak ograniczona jest moja wiedza na temat nowszych typów lalek. A zaczęło się jak zwykle: dostawa w SH, pogoda pod psem i lenistwo: iść czy nie iść? Poszłam.
SH, który odwiedziłam jest częścią znanej sieciówki i "narodu" było w nim pełno. Na szczęście, zabawek też nie mało, na nieszczęście, lalek jak na lekarstwo. A konkretnie 3: 2 klony i Panna Kłak.
Wzięłam ją do ręki i sama nie wiedziałam czy jest warta katorgi z grzebieniem czy też nie. Poza tym, co to za dama?
Z figury i twarzy nieco podobna do jednej lalki, która wpadła mi w ręce jakiś czas temu. Więc może to również Moxie? Moja Moxie Marzenka (jako żywo przypomina moją znajomą) miałaby koleżankę. OK, biorę :-)
Lalka po dotarciu do domu prezentowała się tak-mina kota bezcenna :-)




Panna Kłak włosy ma bardzo gęste, ale ich stan obecny mocno odbiega od doskonałego. Ledwie powstrzymałam się żeby nie wybrać opcji "na pazia".
Po kąpieli i fryzowaniu wygląda następująco:



Lalka jest moim zdaniem w bardzo dobrym stanie, ale te włosy.... Liczę, że może wpadnę na jakiś zbawienny pomysł i dobiorę biedaczce twarzową fryzurę.
Włosy włosami, ale po porównaniu z Marzenką wiem już, że może i są nieco podobne (np w nocy, w tunelu, w ciemnych okularach), ale Moxie to raczej nie jest. Teraz obstawiam Bratz.



Tak czy owak, dziewczyny najwyraźniej nie są lalkowymi rasistkami i ładnie pozują do zdjęć na mojej ściance. :-)




Komentarze

  1. Bratzka ma nie tylko piękne warkocze - ale i ciekawskie butki...
    a Moxie z różówymi falami zaintrygowała mnie - przez mój dom
    przewinęło się kilka moxianek - zostałam wierna dwóm i do tego
    ciemnowłosym...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, warkocze po sesji zostały jeszcze dopracowane :-) teraz wygląda jak... człowiek/lalka(?) ;-)) U mnie mieszkają teraz : jedna Moxie "wielkie różowo-brązowe włosy" i Bratz "Panna Kłak" vel "Panna z warkoczykami" :-) A jeszcze chwilę temu nawet nie wiedziałam, że takie istnieją :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zgiń, przepadnij maro czyli Lagoona Glue!

Mam szczęście do Lagoony. Miałam już jedną kiedy podczas ostatniej bytności na targu trafiła mi się kolejna. Była ładniutka, sprawna, w kuszącej cenie... Kto by się oparł? Nie ja. :-) Zwłaszcza, że za 1zł nabyłam dla niej dodatkową sukienkę i torebkę. Wszystko to brzmi pięknie, kusząco, ale ... zawsze jest jakieś ale. Tym razem były to jej włosy. Nie były obcięte, zniszczone czy odbarwione. Były za to tak tłuste, jakby lalka wtarła sobie w nie całą kostkę smalcu.
Oto Lagoona na mojej tradycyjnej "ściance"po przybyciu do swojego nowego domu:


Baletnica i hipiska!

Witajcie, chcę dziś pokazać Wam lalki, które goszczą u mnie od jakiegoś czasu, ale do tej pory nie było okazji pokazać je na blogu. Będą to lalki firmy Zapf, Jolina Ballerina i Snow White. :-)


Tulabelle!

Witajcie, w dzisiejszym poście przedstawiam lalkę, która dość niedawno pojawiła się w moim zbiorze. Jest to piękna You Better Werk! Tulabelle z zestawu Industry Gift Set z Supermodel IT Convention z 2016 roku.